Czytasz wiadomości znalezione dla frazy: Projekt wiaty przystankowej
|
| Wiadomość |
Refleksja + prosba
|
Palenia chyba nie lubię jeszcze bardziej niż spamu.
|
miało miejsce. Zasadniczo miałabyć to akcja medialna na wiatach przystankowych, negująca palenie wśród niepalących i mówiąca o skutkach palenia biernego.
Przez pewien czas zebrało się kilka chętnych do pomocy osób, zacząliśmy robić projekty graficzne, wnioski do Rady Miasta i próbowaliśmy znaleźć sponsorów tej akcji. Niestety nie udało się - miasto odmówiło "współpracy", a sponsorzy nie wyrazili chęci, jakoby miałoby przynieść im to straty.
Założenia akcji: 1. Negacja palenia w miejscach o średniej i dużej zbiorowości ludzi poprzez działanie medialne; 2. Wspólna konstrukcja ustawy (właściwie uchwały RM bo to tylko miasto i woj.) o zakazie palenia w takich miejscach (sama konstrukcja takiej uchwały nie należy do najprostszych - wówczas udało się nam wstępnie nawiązać współpracę z odpowiednim prawnikiem); 3. Nawiązanie współpracy z większymi zakładami pracy w celu poszerzenia akcji na obszar "antynikotynizmu" - ale to się już rozpoczęło, pewnie ktoś ukradł nasz pomysł.
Przykre jest to, że akcja nie wypaliła jedynie z powodów finansowych, ponieważ byli prawnicy, chętni ludzi, lekarze, i nie formalnie akcja podobała się Policji.
Nazwisk nie podaję, bo nie chcę komuś zaszkodzić....
|
| |
|
|
Refleksja + prosba
|
Ja nie mówię, że spamujesz tylko mówię co to za akcja miała być bo bym ją poparł. Wspomniałem tylko, że palenia nie lubię co najmniej tak samo mocno jak spamu.
Zasadniczo miałabyć to akcja medialna na wiatach przystankowych, negująca palenie wśród niepalących i mówiąca o skutkach palenia biernego.
|
Czyli trzeba by się dogadać ze ZDiK i/lub właścicielami CitiLightów?
Przez pewien czas zebrało się kilka chętnych do pomocy osób, zacząliśmy robić projekty graficzne, wnioski do Rady Miasta i próbowaliśmy znaleźć sponsorów tej akcji. Niestety nie udało się - miasto odmówiło "współpracy", a sponsorzy nie wyrazili chęci, jakoby miałoby przynieść im to straty.
|
Wszyscy palący? : A jakieś prozdrowotne organizacje próbowaliście w to wplątać?
|
Modernizacja stadionu
|
Zacznijmy od poczatku, pomijajac Hotel Dla majacych duzo czasu, polecam:
Blender:
http://www.idg.pl/ftp/wer...sys=pc&id=11599
Google SketchUp: http://sketchup.google.com/download.html
Dzieki tym progsom mozna stworzyc ladne projekty stadionikow. Moze komus sie uda zaprojektowac cos fajnego? Bo na chwile obecna czeka nas wiata przystankowa
|
Nowy pomnik?
|
Stalag w formie muzem też będzie pomnikiem tyle że w innej formie a i drożyszm w przygotwaniu i późniejszym utrzymaniu. Sam na siebie nie zarobi uwzględniając wielokrotnie już poruszane tutaj nikłe zainteresowanie takim "przybytkami" . |
Ta, tak, może wśród miejscowej młodzieży zainteresowania taki projekt nie wzbudzi. Miejscowi wśród wszelakich "rozrywek" preferują nocne niszczenie wiat przystankowych i placów zabaw, a czasem wystawianie śmietników na środek ulicy, na jej łuku, bądź tuż za zakrętem.
Myślę jednak że teki projekt, o ile oczywiście by powstał, znalazł by wielkie zainteresowanie wśród Belgów, Włochów, Francuzów... Potomkowie osadzonych w Stalagu jeńców przyjeżdżaliby tu zobaczyć miejsce w którym przebywali kilkadziesiąt lat temu ich dziadowie. Rzeczą samą do miasta napłynęli by turyści, a jak wiadomo turysta to pieniądz. Przy okazji można by rozpropagować kilka innych elementów wartych pokazania.
|
| |
|
|
[Wrocław] Przebudowa Placu Grunwaldzkiego
|
środa, 12 grudnia 2007 godz. 19:49
Rondo bez końca
4 miesiące opóźnienia na budowie ronda Reagana we Wrocławiu. Wykonawca prac powinien dawno skończyć przejście podziemne i zadaszone przystanki, a tymczasem do końca jeszcze daleko.
Po biurach wykonawcy prac na placu Grunwaldzkim nie ma już śladu. Ale nie znaczy to, że roboty są już na ukończeniu.
Problemy są dwa. Pierwszy to wiaty przystankowe, które według projektu mają być przykryte szklanym zadaszeniem, niestety ciężarówka z szkłem wpadła do rowu...
Drugi problem jest pod ziemią. Kilka miesięcy temu architekt przejścia postanowił, że zostanie ono wyłożone nie betonem, a granitowymi płytami. Bo tak będzie ładniej.
Niestety, okazało się, że płyty cięte specjalnie do wyłożenia łuków, trzeba było zamówić... aż w Bawarii. Ale skoro wciąż nie są gotowe ani windy, ani przystanki, to przecież można poczekać.
- Wykonawca deklaruje, że zakończy prace przed 21 grudnia – twierdzi ZDiK. Po południu zanosiło się już raczej na … styczeń. A tak naprawdę nikt nie był w stanie podać terminu.
Przypomnijmy - termin zakończenia prac zapisany w umowie minął ... 15 sierpnia.
Reporter: Paweł Wilk
 Wykonawca obiecuje szklane zadaszenia i przejścia wyłożone granitem. Czy za rok ktoś jeszcze będzie pamiętał ile trzeba było na nie czekać?
http://ww6.tvp.pl/1687,20071212619089.strona
|
Promocja miasta
|
niech promują Czeladź nawet i w Czeladzi, może więcej osób zechce odwiedzać forum i dzielić się swoimi przemysleniami. Poza tym reklama (mówię o tej w Czeladzi) plakatowa chyba należy do najtańszych- projekt na pewno przygotował ktoś etatowy z Urzędu, wydruk w drukarni, z którą Urząd ma umowę (więc ceny są minimalne), plakaty zostały rozwiezione przez Panie i Panów ze Straży Miejskiej, Nośnikiem jest wiata przystankowa, która należy do miasta. Taniej się chyba juz nie da. No chyba, że jest inaczej to wtedy moje zdanie może się zmienić. wiadomo najtańsze będzie zamieszczenie reklamy na własnej stronie internetowej, jednakże jej odbiór jak narazie w Czeladzi raczkuje. Reklama w innych miastach też by się przydała, ale w tej kwestii wypowiadać się nie będę bo ktoś mi może cos zarzucić
|
Nowy stadion Zagłębia Lubin !!
|
| Nie wiem czemu ale wydaje mi się że ta wiata przystankowa jest troche krzywa choć z drugiej strony nie wygląda tak tragicznie,ale ten daszek powinien być nad małymi trybunami moim zdaniem |
Nie może być nad małymi trybunami ! Bo wtedy nawet by nie mogli obiecywać , że zmodernizują stadion , bo (niby) plan modernizacji ma sie rozpocząć od zbyrzenia małych trybun i trybun pod aktualną tablicą "nieświetlną" , a wtedy nasz stadion znowu by nie spełniał licęcji , bo by nie było trybun krytych .... A tak mogą przynajmniej obiecywać i przedstawiać projekty ... Pozdrawiam
|
Nazewnictwo przystanków - projekt LTEK
|
Moim zdaniem, odnośnie projektu zmian nazw przystanków można wysnuć cztery wnioski:
1. Stare nazwy nie były dobrze wyeksponowane na rozkładach, ani tym bardziej na wiatach ani na słupkach przystankowych, stąd prawie nikt ich nie znał. 2. Nowe nazwy zostaną niebawem umieszczone na przystankach, co odkryje sens wszystkich działań związanych z projektem. 3. Nowe nazwy są logiczniejsze i odnoszą się do rozpoznawalnych obiektów bliskich przystankom, pozwolą one na łatwiejszą nawigację. 4. Rozkłady letnie i tak trzeba było rozwiesić, rzecz wykonano więc przy okazji.
Sprawa wzbudza emocje po obu stronach, ale osobiście nie uważam, by pojawiało się uzasadnienie do wykorzystywania wyrazów uznanych powszechnie za wuglarne.
|
Plac Sikorskiego
|
Ja mam propozycję na przebudowę pl. Sikorskiego: Szkoda, że jednak rzeczywistość będzie taka jak zwykle, czyli aluminiowe wiaty i plastikowe dachy... Dla lepszego wizerunku miasta lepsze byłoby coś odważniejszego, wielkiego, co przykułoby uwagę innych i pozwoliło pozbyć się wizerunku biednego miasta. Jest kilka przykładów na to, że dobrą architekturą da się dokonać cudów w promocji miast. Ciekawe kiedy dojdą do tego władze, bo jak na razie widzę tylko morze betonowych kostek...
Dobre byłyby także piękne żeliwne zdobione wiaty, słupy i latarnie... |
Jeśli chodzi o te fotki to zdecydowanie za dużo betonu ale już na końcu swojej wypowiedzi strzeliłeś w dziesiątkę. Tak być powinno, tak to wyglądać powinno. Jeśli Tramwaje Śląskie jako główny inwestor chcą objechać tanim kosztem to chyba w interesie władz miasta powinna być interwencja i ewentualne wsparcie tego projektu. Czy postawienie odpowiednich wiat przystankowych to na prawdę zapora nie do przeskoczenia? Wolę aby na tym się skupili niż na instalowaniu ławek na trawniku przed wejściem do LO. Ławki już obok mamy i chyba nie musze mówić kto tam przesiaduje - wstyd dla tego miejsca!
|
Konkurs na projekt nowych przystanków dla Warszawy
|
Dyskusja o wiatach przystankowych
Dziś każdy będzie mógł ocenić i wypowiedzieć się na temat nowych wiat przystankowych, które mają się pojawić w stolicy w przyszłym roku. Ratusz organizuje na ten temat dyskusję pokonkursową. O wiatach będzie można porozmawiać m.in. za autorami zwycięskich prac. Dyskusja odbędzie się w Sali Warszawskiej na 4. piętrze Pałacu Kultury. Początek spotkania o godz. 17. Wystawa projektów trwa codziennie w sali Gagarina w godzinach 10-18. |
|
Modernizacja Al. Jerozolimskich (R. Zesłańców - Łopuszańska)
|
| Ogólnie jest nowy projekt zakładający budowę dwóch estakady. Jedna od WKD Raków w lewo do Pruszkowa, druga w kierunku przeciwnym. Bardzo dobry pomysł IMHO. |
W ramach projektu przewiduje się: *budowę trzypoziomowego węzła, w którym Al. Jerozolimskie poprowadzone zostaną w wykopie pod skrzyżowaniem. Skrzyżowanie z wyspą centralną takie jak na węźle "Czerniakowska" położone na poziomie terenu zapewni dogodne warunki przejazdu dla ruchu lokalnego, natomiast dla relacji Łupuszańska-Al. Jerozolimskie i z powrotem zostaną zaprojektowane dwie estakady. *budowę przystanków autobusowych wyposażonych w zatoki postojowe i wiaty przystankowe *budowę obustronnych chodników i ścieżek rowerowych *przebudowę kanalizacji *przebudowę przyłączy *przebudowę linii energetycznych i teletechnicznych *budowę nowego oświetlenia *przebudowę ogrodzeń sąsiadujących z projektowanymi odcinkami
co do samej komunikacji autobusowej to planowa jest budowa zatok o długości 40 m zlokalizowanych na poziomie terenu na częsci węzła sterowanej sygnalizacją świetlną. Prjektowane zatoki będą posiadały nawierzchnię betonową i będą wyposażone w wiaty przystankowe.
Czy to oznacza, że na Kleszczowej między Al. Jerozolimskimi a Krańcową w kierunku Ryżowej powstanie zatoka przystankowa ?? Jeśli tak to przypuszczam, że przystanek Zaj. Kleszczowa może zostać skasowany a przystanki Łopuszańska będą pełnić rolę węzła przesiadkowego między Ursusem, Włochami, Piastowem , Mokotowem a Ochotą.
|
Tramwaj w Zgierzu
|
Torowisko prosi się o remont Tory tramwajowe biegnące przez Zgierz są stare i zniszczone. Na wielu odcinkach mają ponad 40 lat. Nic więc dziwnego, że podróżujący tą trasą pasażerowie narzekają na chybotanie, trzeszczenie i hałas wewnątrz wagonów. Być może wkrótce się to zmieni. W spółce Miejskie Usługi Komunikacyjne powstał projekt kapitalnego remontu torowisk i sieci trakcyjnej. - Przewiduje on przebudowę torowiska na długości 5,2 km od granicy Łodzi do Kuraka i dalej na odcinku od ul. Sieradzkiej do Gałczyńskiego - mówi Grzegorz Kowalski, kierownik MUK. - W planach jest też budowa nowych peronów przystankowych, przystosowanych do obsługi tramwajów niskopodłogowych i montaż nowych wiat przystankowych. Sygnalizacja świetlna na pięciu zgierskich skrzyżowaniach miałaby być dostosowana do potrzeb tramwaju. Po uruchomieniu specjalnego czujnika zamontowanego na torowisku, światło automatycznie zmieniałoby się na zielone, umożliwiając tramwajowi pierwszeństwo przejazdu. Wartość inwestycji szacowany jest na 37,2 mln zł. Jej realizacja uzależniona jest od tego, czy miasto otrzyma dofinansowanie ze środków Unii Europejskiej. |
Nic o ŁTR.
Ventlan dnia Sob 16:51, 17 Mar 2007, w całości zmieniany 1 raz
|
Projekt wiaty przystankowej - dyplom
|
Witam wszystkich!
W poszukiwaniu informacji na temat przystanków trafiłam na tutejsze Forum. Po przejrzeniu go postanowiłam się zarejestrować i rozmocząć nowy wątek, gdyż jestem pod sporym wrażeniem liczby postów i wiedzy uzytkowników. Niestety większość tematów pomija kwestie przystanków, wiat i towarzyszących temu problemów i pomysłów. A że właśnie robie dyplom, któreg temat projektowy brzmi: "Przystanek autobusowo - tramwajowy dla miasta Łodzi" wszelkie takie dyskusje bardzo mnie interesują. Nie chodzi tu oczywiście o same wiaty, ale o cały system, jak: tablice informacyjne, reklamy (te legalne jak i nielegalne), kosze na śmieci, siedziska, oświetlenie, problemy z użytkowaniem jak i modernizacją. Jestem tez bardzo ciekawa subiektywnych odczuć co do estetyki, kolorystyki, formy. Czy jest ktoś kto chętnie podzieliłby się swoimi uwagami?
|
kwestia sekretarza gminy
|
Projekt uchwały w sprawie odwołania Sekretarz Gminy Orzysz.
Uzasadnienie przedstawił Burmistrz Bosiński.
Krzysztof Marusiński Zapytał dlaczego temat nie był omawiany na posiedzeniu komisji.
Przewodniczący Wasilewski Zacytował orzeczenia NSA, z których wnika, że nie ma ustawowego obowiązku opiniowania przez komisje Rady projektu uchwały w sprawie odwołania sekretarza gminy, jak również wniosek o odwołanie sekretarza nie wymaga formy pisemnej.
Krzysztof Marusiński Stwierdził, iż prawo pozwala na zadawanie pytań osobom publicznym, a taką jest sekretarz gminy. Dlatego też zapytuje dlaczego Pan Duda wystąpił z wnioskiem o odwołanie.
Sekretarz Duda Poinformował, że zgodnie z cytowanymi wyrokami NSA nie ma on obowiązku uzasadniania swojego stanowiska. Jest to jego osobista decyzja do której przychylił się burmistrz.
Adam Myka Zaapelował do radnych by okazali szacunek dla suwerennej decyzji Pana Dudy.
Przewodniczący odczytał treść uchwały i zaproponował głosowanie.
W głosowaniu jawnym jednogłośnie Rada podjęła uchwałę Nr XVLI/662/06 w sprawie odwołania Sekretarza Gminy Orzysz.
| Sołtys wsi Drozdowo 1. Dołożyć jedną lampę w Drozdowie na przeciw sklepu.
| Wioletta Kiewlak Po raz kolejny wnioskuje o usunięcie tablicy z zakazem parkowania samochodów przy ul. Osiedle Rob. 12.
| Sołtys wsi Drozdowo Zgłosił sprawę braku wiaty przystankowej w Drozdowie.
|
ktoś się nie bał i ...
|
Modernizacja stadionu
|
| Dziś na WOT był wywiad z koleżką (niestety nazwiska nie załapałem) który zajmuje się w Warszawie inwestycjami w formule PPP. Była mowa o wiatach przystankowych itd. aż prowadząca zapytała go, co ze stadionem Polonii - koleś odpowiedział, że na razie nie ma odpowiedzi Klubu i że są jakieś opory ze strony kibiców (?) a on nie jest od tego żeby prowadzić takie negocjacje. Wyszło na to, że PPP na najbliższy rok na Polonii nie wchodzi w rachubę - nie jest w planach. A o WOSiR wogóle nie wspomniano, więc znowu zwalają winę na JW i na kibiców... | Być może chodziło mu o Fundację Polonia 2011, która słusznie, nie zgadza się na idiotyczny projekt WOSiR-u.
|
Znikające wiaty przystankowe
|
| znikające wiaty przystankowe w naszym mieście są celowo usuwane. |
To dobrze bo myślałe że usuwają je przypadkiem
A teraz szczegóły: W czwartek sejsja RM i jest projekt uchwały w sprawie wyrażenia zgody na podwyższenie kapitału Komunikacji Autobusowej Sp. z o.o. w Świnoujściu. 1 Wyraża zgodę na podwyższenie kapitału Komunikacji Autobusowej Sp. z o.o. w Świnoujściu o kwotę 400.000,00 zł, w drodze ustanowienia 800 udziałów, po 500 zł każdy. 2. Udziały pokryte zostaną wkładem pieniężnym w kwocie 400.000,00 zł.
U Z A S A D N I E N I E
Kwota 400.000,00 zł przeznaczona na podwyższenie kapitału dla Komunikacji Autobusowej Sp. z o.o. w Świnoujściu wykorzystana zostanie na opłacenie kosztów opracowania koncepcji i projektu technicznego nowej bazy K.A. zlokalizowanej przy ul. Karsiborskiej w Świnoujściu. Projekt nowej bazy będzie stanowił podstawę wniosku o dofinansowanie budowy nowej bazy w ramach RPO Woj. Zachodniopomorskiego. Dodatkowo środki uzyskane z podwyżki kapitału wykorzystane zostaną na postawienie 6 nowych wiat autobusowych w newralgicznych punktach Miasta. Część starych zniszczonych wiat zostanie wymieniona na nowe. Stare wiaty po remoncie zostaną ponownie zamontowane ale w innych miejscach niż stały dotychczas. Powyższe środki zarezerwowane są w budżecie Miasta na 2008 rok.
Szkoda, że nic nie ma o zakupach używek.
|
Przystanek autobusowy - STOMIL- wiecznie żywy ;)
|
Mając na uwadze skromne możliwości finansowe kibiców, jak również chęć zrekompensowania utraty nazwy przystanku na pętli przy fabryce opon, postanowiliśmy pomóc Państwu w pozyskaniu sponsora. Miło jest mi poinformować, że nasze działania dobiegły końca. Obecnie proszę o przedstawienie projektu dwóch wiat przystankowych (barwy klubowe) i zapraszam na spotkanie.
Pozdrawiam Krzysztof Zienkiewicz Rzecznik Prasowy MPK Olsztyn |
|
Grafficiarze w autobusach
|
| adamiepkp.. nie powiesz mi chyba iż akcja 'przystanek mpk' (malowanie wiat przystankowych oszppeciła te przystanki???..... |
Okej. Niech będzie, przystanki... Przecież i tak prędzej czy później padną ofiarą grafficiarzy (a dokładniej najgorszego ich odłamu), więc lepiej, żeby zostały pomalowane przez artystów. Osobiście wolałbym jednak projekt białej wiaty z niebieskim i czerwonym pasem, czyli barwy MPK.
Natomiast na malowanie taboru nigdy bym się zgodził. Być może mam spaczony gust, ale wydaje mi się, że lokomotywy i wagony wyjeżdżające z naprawy głównej są naprawdę ładnie wystylizowane (na PKP mamy teraz powrót do malowania lokomotyw w różne odcienie zieleni z elementami czerwonymi/pomarańczowymi; bez popularnych żółtych czół).
Podobnie z autobusami. Jeśli są zniszczone i porysowane, to należy wymienić tapicerkę i szyby, a nie ukrywać mankamenty pod warstwą pstrokatej farby.
Pozdrawiam!
PS: Jednego w całym tym nurcie graffitti nie mogę zrozumieć. Jeżeli ktoś chce, aby było ono traktowane jak sztuka, to nie powinno się go tworzyć gdzie popadnie. Dlaczego autobusów nigdy nie obwieszano obrazami, nie malowano w picassowskie kropki lub monetowskie impresje, nie stawiano w nich rzeźb, natomiast akurat graffitti musi się w nich znaleźć? Czy graffitti jest czymś szczególnym?!
|
Szybka podróż pociągiem przez Kalisz Pomorski
|
http://www.gk24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20081127/DRAWSKO/589615891
PKP Polskie Linie Kolejowe chce zmodernizować linię kolejową z Wałcza przez Kalisz Pomorski do Stargardu Szczecińskiego.
Niedawno zakończył się remont przejazdu kolejowego w Kaliszu Pomorskim. Zamontowane zostały nowe rogatki i sygnalizacja świetlna. To wstęp do modernizacji całej linii. Oznacza to, że pociągi, które teraz jeżdżą z prędkością 60 - 80 km na godzinę, będą mogły przyspieszyć do 100 km na godzinę.
To dobra wiadomość dla mieszkańców Kalisza Pomorskiego i okolicznych miejscowości. Teraz przebycie drogi z Kalisza Pomorskiego do Stargardu Szczecińskiego zajmuje dokładnie 72 minuty.
Po modernizacji szynobus będzie jechał 59 minut. Kilkanaście minut, które zaoszczędzą pasażerowie, to niby niewiele. Jednak wskutek modernizacji poprawi się wiele innych parametrów. Przede wszystkim przywrócony zostanie zawieszony przed kilku laty ruch pociągów na trasie z Wałcza do Kalisza Pomorskiego.
Zmodernizowane zostaną trzy przejazdy kolejowe. Po drodze zamontowanych zostanie też 16 wiat przystankowych. Planuje się remont jednego wiaduktu, dwóch mostów i dwóch przepustów.
Zaplanowano wymianę prawie 20 tysięcy podkładów kolejowych. Dzięki temu na trasie nie będzie już 19 miejsc, w których wymagane jest ograniczenie prędkości. Te działania powinny poprawić bezpieczeństwo i komfort jazdy.
- Dosyć często jeżdżę z synem do szpitala w Wałczu. Syn nie może jeździć autobusami ze względu na chorobę lokomocyjną. Jazdę pociągiem znosi dużo lepiej. Ta inwestycja bardzo mi odpowiada - powiedziała nam Krystyna Janicka, mieszkanka gminy Kalisz Pomorski.
Prace kosztować będą około 40 mln złotych. Kolej ma już zagwarantowane prawie 5 mln euro dotacji w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego. - Do końca września 2009 roku gotowy będzie projekt techniczny. Prace rozpoczną się w czwartym kwartale przyszłego roku. Inwestycja zakończona zostanie w połowie 2011 roku - powiedziała nam Romana Nakoneczna, rzecznik Oddziału Regionalnego PLK S.A. w Szczecinie.
|
[pr] Szare przystanki "Pestki" wypięknieją?
|
http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,2556054.html
Szare przystanki "Pestki" wypięknieją?
jg 16-02-2005 , ostatnia aktualizacja 16-02-2005 18:29
Wyjątek jest niebieski, reszta - szara i ponura. Tylko jeden przystanek "Pestki" wygląda w miarę przyzwoicie. Jest szansa, że ta sytuacja zmieni się na lepsze w tym roku.
Jak dotąd przystanek Lechicka na poznańskiej PST to wyjątek wśród zapuszczonych i zdewastowanych stacji szybkiego tramwaju. To zasługa studentów architektury z Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Studentów Architektury OSSA.W zeszłym roku pomalowali oni w ramach warsztatów ścianę przy peronie według wyłonionego w konkursie projektu. Farby i środki zabezpieczające malunek przed zniszczeniem dostarczył sponsor. Niebieskie malowidło zachowało się do dziś w dobrym stanie. MPK obiecywało w zeszłym roku, że jeśli eksperyment przy ul. Lechickiej się uda, pozostałe przystanki też czeka renowacja. Czy zatem na nich również pojawią się malunki?
- Mamy finansowe braki i chcemy nieco inaczej rozwiązać ten problem - mówi Zbigniew Rusak, z-ca dyrektora MPK. - Rozmawiamy właśnie z dwoma inwestorami, którzy wyremontowaliby wiaty oraz ściany i słupy peronów w zamian za umieszczenie na nich swoich reklam - mówi. W trakcie negocjacji okaże się, która z dwóch firm zajmie się peronami "Pestki". MPK chce bowiem wybrać tylko jednego oferenta. W jaki sposób zostaną odnowione zaniedbane dziś przystanki szybkiego tramwaju?
- Tego dokładnie jeszcze nie wiemy. Zapuszczone ściany będą pomalowane albo w jakiś sposób przysłonięte - mówi Rusak. - Na ten temat trwają jeszcze ustalenia. Rusak zapewnia, że MPK zadba o to, by kolorystykę peronów utrzymać w przewidzianych dla nich niegdyś barwach. Każdemu przystankowi przypisano bowiem inny kolor, dziś widoczny tylko na tablicach informacyjnych i na nawierzchni niektórych peronów. Nie wiadomo jednak, czy prócz nowej warstwy farby na przystankach pojawią się jakieś arcydzieła.
Póki co MPK musi rozstrzygnąć jeszcze jedną ważną kwestię: ustalić, czy reklamy na peronach "Pestki" będą znajdowały się w obrębie pasa drogowego ulic przebiegających nad peronami. - Właśnie badamy tę sprawę, ale jeśli nasze obawy się potwierdzą, potencjalny reklamodawca musiałby jeszcze sporo zapłacić Zarządowi Dróg Miejskich. Jeśli więc okaże się to dla niego nieopłacalne, poszukamy innych sposobów odnowy przystanków - tłumaczy Rusak. Dodaje jednak, że jeśli wszystko się uda, stacje "Pestki" wypięknieją jeszcze w tej połowie roku.
|
MPK a Bart?ska
|
Musimy jeszcze poczeka?, kolejka do remontów jest d?uga: http://gazetaolsztynska.w...Generalow,31044
Pasa?erowie nie lubi? p?tli na osiedlu Genera?ów
P?tla na skrzy?owaniu ulic Wilczy?skiego i Hallera irytuje mieszka?ców osiedla Genera?ów. Po pierwsze, jest niebezpiecznie, bo mo?na wpa?? pod samochód. Po drugie, nie ma wiat przystankowych i po trzecie, chodniki, na które wysiadaj? pasa?erowie, s? za w?skie.
Przez osiedle Genera?ów przebiegaj? trasy pi?ciu linii dziennych i jednej nocnej. Poza autobusami miejskimi doje?d?aj? tam równie? okejki i busy BIS, obs?uguj?ce lini? 150. Wszystkie doje?d?aj? do p?tli na skrzy?owaniu Wilczy?skiego i Hallera.
- Chocia? to miejsce trudno nazwa? p?tl? - ocenia pan ?ukasz, którego tam spotkali?my. - Tu jest gro?nie i dla pieszych, i dla kierowców. Jest tak ma?o miejsca, ?e Ikarusy ledwo zawracaj?. Zawsze mam wra?enie, ?e wjad? na chodnik - dodaje.
Na dodatek stoj?ce wzd?u? chodnika autobusy zas?aniaj? widok na nadje?d?aj?ce samochody. Dlatego na przej?ciu dla pieszych jest niebezpiecznie. - Trzeba wyj?? prawie na ?rodek ulicy, ?eby zobaczy?, czy co? nie nadje?d?a. Cz?sto by?am ?wiadkiem ostrego hamowania - mówi Magda, uczennica gimnazjum.
W podobnej sytuacji s? kierowcy. - Tragedia. Nigdy nie wida?, czy kto? chce przej?? przez ulic? - denerwuje si? pan Stanis?aw.
Miejski Zarz?d Dróg, Mostów i Zieleni: - Przej?cie dla pieszych b?dzie pomalowane w ramach jesiennego programu odnowy poziomego oznakowania jezdni.
Przej?cie dla pieszych to nie jest jedyny problem p?tli na osiedlu Genera?ów. - Wysiadam z autobusu wprost na krzaki - precyzuje pani Monika.
Pawe? Jaszczuk, dyrektor MZDMiZ, zapewnia, ?e zna problemy tej p?tli. - Zosta?a opracowana specyfikacja do projektu, który realizuje wydzia? Inwestycji miejskich Urz?du Miasta. Ulica Wilczy?skiego zostanie przebudowana na ca?ej d?ugo?ci - zapewnia szef MZDMiZ.
Danuta ?ozowska
|
Radek
|
[Wrocław] Inwestycje drogowe
|
Wrocław: Co z remontem ulicy Solskiego?
Know/Alert24, baj/GW 2008-05-07, ostatnia aktualizacja 2008-05-07 15:24
Zatoka dla autobusów w niewłaściwym miejscu, brak ścieżki rowerowej, zbyt duży spad jezdni z posesji - takie nieprawidłowości przy remoncie ulicy Solskiego zgłosił Alertowi24 internuta Know
- Chciałbym zwrócić uwagę na sytuację, jaka ma miejsce na remontowanej aktualnie ul. Solskiego na wrocławskim Oporowie. Chodzi mi o zaplanowanie miejsca na zatoczkę autobusową dla komunikacji miejskiej kursującej w kierunku pętli na al. Piastów - pisze Know.
- Zatoczkę zaplanowano zaraz za skrzyżowaniem ul. Solskiego z ul. Darwina. Po zamontowaniu krawężników między zatoczką a ogrodzeniem przyległej posesji pozostaje naprawdę niewiele miejsca na chodnik, a co dopiero mówić o planowanym tam przystanku (nie wspominając już o miejscu na ścieżkę dla rowerów). Tymczasem jakieś 40 m dalej miasto dysponuje terenem szerokości blisko 10 m, na którym i zmieściłby się i przystanek, i wiata przystankowa, a jeszcze zostałoby mnóstwo miejsca dla przechodniów.
Innym problemem przy remoncie Solskiego jest fakt obniżenia poziomu samej jezdni. Otóż nowa nawierzchnia będzie kilkadziesiąt (!!) cm niżej niż poprzednia. Dla niektórych mieszkańców, posiadających wjazd na posesję od ul. Solskiego, oznacza to spadki rzędu 50 cm na długości zaledwie 1,5-2 m - denerwuje się Know.
- Wykonawca [firma Hydrobudowa - przyp. red.] realizuje roboty zgodnie z projektem zatwierdzonym przez Zarząd Dróg i Utrzymania Miasta i Wydział Inżynierii Ruchu UM oraz pozwoleniem na budowę. Projekt został także zaakceptowany przez Radę Osiedla Oporów. Nie ma możliwości dokonania zmian i przeniesienia zatoki autobusowej w inne miejsce. Projekt nie przewidywał wykonania ścieżki rowerowej, a szerokość chodnika na wysokości przystanku, zaprojektowanego wyłącznie dla ruchu pieszego, jest zgodna z wymogami - informuje Julia Klimczak-Wawrzyniak, specjalistka ds. PR wrocławskiej filii firmy Egis Poland, która sprawuje nadzór inwestorski nad przebudową ul. Solskiego.
- Oś projektowanej jezdni będzie obniżona w stosunku do istniejącej maksymalnie o 20 cm. Jednak nie spowoduje to obniżenia wysokości na granicy pasa drogowego (w ciągu ogrodzeń). Tym samym nie pogorszy istniejącej sytuacji na wjazdach, a nawet poprawi ich odwodnienie - zapewnia Julia Klimczak-Wawrzyniak.
Źródło: Alert24.pl
|
[Wrocław] Przebudowa Placu Grunwaldzkiego
|
Plac Grunwaldzki najwcześniej w październiku
Magda Nogaj 2007-08-31, ostatnia aktualizacja 2007-08-31 19:58
Przebudowa największego we Wrocławiu ronda miała zakończyć się już w połowie sierpnia. Kolejny termin minął 31 sierpnia. Jednak końca budowy nie widać
- Realny termin ukończenia tej inwestycji to październik - powiedział nam w piątek Krzysztof Kozioł, rzecznik firmy Budimex Dromex, która modernizuje rondo. - Dwa dodatkowe tygodnie, jakie dał nam urząd miejski, to stanowczo za mało.
Kozioł przekonuje, że opóźnienie nie powstało z winy wykonawcy: - Nie ma złej woli po naszej stronie, dwoimy się i troimy. Doszło nam jednak wiele prac nieprzewidzianych wcześniej w kontrakcie. Dlatego 13 sierpnia wysłaliśmy do Zarządu Dróg i Komunikacji propozycję aneksu do umowy z październikową datą ukończenia realizacji inwestycji. Do dziś nie ma odpowiedzi.
Ewa Mazur, rzeczniczka ZDiK-u: - Nie dostaliśmy żadnego aneksu. Owszem, wykonawca zgłosił nam możliwe problemy, więc przesunęliśmy termin wykończenia wiaty o dwa tygodnie. Zgodził się z tym i przedstawił nam nawet harmonogram prac, w którym zobowiązał się, że zdąży do końca sierpnia.
Do wczoraj na rondzie miała być już gotowa m.in. wyspa przystankowa. Konstrukcja wciąż jednak nie została zadaszona, trzeba ją też jeszcze pomalować. Wykonawca nie zabrukował również nawierzchni przystanków.
Prace się przeciągają, choć już wkrótce z przystanku mają zacząć korzystać pasażerowie.
- 22 września chcemy puścić przez rondo tramwaje i autobusy. Budimex Dromex obiecał, że do tego czasu wszystko będzie gotowe - mówi Ewa Mazur.
- Dotrzymamy tego terminu - obiecuje rzecznik wykonawcy.
Ale nawet jeśli się to uda, pasażerom nie będzie łatwo dostać się do tramwaju. Wciąż nie będą bowiem otwarte przejścia podziemne.
Budimex Dromex przekonał miasto, że nie mógł ich wybudować na czas z powodów od niego niezależnych - na przykład żadna z sieci podziemnych nie przebiegała jak w projekcie. Wyznaczono nowy termin zakończenia tego etapu budowy - połowę października.
- Na wyspę będzie można dotrzeć górą - tłumaczy Ewa Mazur. - W przejściach trzeba jeszcze zamontować okładziny na ścianach i schodach.
W październiku inwestycja będzie miała dwa miesiące opóźnienia. Nie wiadomo jednak, czy wykonawca poniesie z tego powodu jakiekolwiek konsekwencje.
Ewa Mazur: - Najpierw przeanalizujemy, czy opóźnienie wynikło z przyczyn obiektywnych, czy przez brak zaangażowania wykonawcy.
Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4450764.html
|
Prasówki
|
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34889,4868289.html
[Warszawa] Co z zakazem palenia na warszawskich przystankach?
Projekt zakazu ciągle w ratuszu. Nie wiadomo, kiedy zajmą się nim radni.
O planowanym wprowadzeniu zakazu palenia na przystankach komunikacji miejskiej pisaliśmy na początku stycznia. Na łamach "Gazety" rozgorzała wtedy dyskusja. Dostaliśmy setki listów. W miażdżącej większości w takim samym tonie: czytelnicy prosili o jak najszybsze wprowadzenie zakazu. Pisali o swoich nieprzyjemnych doświadczeniach z oczekiwania na tramwaj lub autobus pod zakopconą wiatą. Podobne listy przychodzą do tej pory.
Projekt zakazu przygotował ZTM po takich właśnie sygnałach od pasażerów. Zakłada całkowity zakaz palenia pod wiatami przystankowymi i w ich najbliższym otoczeniu.
Podobne przepisy obowiązują w innych miastach Polski m.in. w Toruniu od 1997 roku. Tam już utarło się, że na przystanku palić nie warto, bo grozi za to grzywna. A straż miejska nie bagatelizuje przepisu i karze opornych.
Do warszawskiego ratusza projekt ZTM trafił jeszcze w starym roku. Na początku miesiąca pozytywnie zaopiniowało go biuro drogownictwa i komunikacji miejskiej. Wtedy też usłyszeliśmy w urzędzie miasta, że są duże szanse, aby radni zajęli się nim na ostatniej styczniowej sesji. Ta wypadła wczoraj. Ale radni projektu nie widzieli jeszcze na oczy.
Jak się dowiedzieliśmy w ratuszu, że po opiniach skarbnika i biura prawnego, projekt trafił na biurko Jacka Wojciechowicza. Zastępca prezydenta chce przedstawić go na wtorkowym zarządzie. Możliwe, że wtedy powędruje do rady Warszawy, gdzie zajmą się nim odpowiednie komisje. Kiedy radni będą głosować nad wprowadzeniem zakazu palenia na stołecznych przystankach komunikacji miejskiej, jeszcze nie wiadomo.
|
INTERNAUCI PYTAJĄ - PREZYDENT ODPOWIADA
|
Witam Pana Prezydenta. Mam pytanie w sprawie dworca PKS w Rybniku co będzie dalej. Bo teraz dworzec to jest jedno wielkie błoto albo jedno wielkie lodowisko zależy od pogody. Wiem ż e prawdopodobnie Pan niema wielkich możliwości zadziałania. Lecz jest to dworzec którym jeżdżą rybniczanie i uważam ze ktoś się powinien tym zająć. Bo wygląda na to że wybudowali mini market i nikogo już to nie obchodzi co jest z PKS czy jest czy niema. W tej chwili jeśli ktoś jeździ codziennie autobusami to widzi że to nie był dobry pomysł, bo teraz niekiedy autobusy nie umieją wyjechać z dworca a o wjechaniu nie mówię. I mam pytanie bo rozumiem ze te miejsce to jest tylko tymczasowe wiec co będzie dalej z dworcem… | Po raz kolejny przypominam, że decyzja o likwidacji dworca była decyzją PKS - zakładam, że podjętą w wyniku kalkulacji ekonomicznych. To, czy PKS potrzebuje w Rybniku dworca, zależy od kondycji finansowej, możliwości technicznych, zapotrzebowania na usługi tej firmy. Czas pokaże na ile ich decyzja okaże się słuszną. Być może za kilka lat pojawi się nowy przewoźnik, konkurencyjny do PKS, który na podstawie własnych analiz uzna, ze dworzec jest jak najbardziej potrzebny... ?
Na razie jednak, jak już wcześniej pisałem, w projekcie zagospodarowania terenu pawilonu handlowego „Biedronka” przewidziano trzy stanowiska przystankowe dla autobusów wraz z wiatami i kasą. Mają one się znaleźć z frontu pawilonu, równolegle do ul. 3 Maja. Warunek taki narzuciła firma PKS i sądzę, że wkrótce ta realizacja doczeka się szczęśliwego końca.
Jako ciekawostkę chciałbym również podać informację, że już w maju przyszłego roku, dworzec komunikacji miejskiej przy ul. Budowlanych będzie jedynym rybnickim przystankiem dla międzynarodowych linii przewozu osób. Szczegóły na miejskiej stronie internetowej: http://www.rybnik.pl/index.php?id=223&p ... ,show,3949
|
co sądzicie o MPK, PKS oraz o busach
|
ja wraz z andrzejem i innymi gromadzimy takie oto fotki ... a teraz z innej beczki ... jak chcą to potrafią :
DOTACJE Z UE DLA MIEJSKIEGO ZAKŁADU KOMUNIKACJI W ZAMOŚCIU
Remonty przystanków, przebudowa zatok, nowoczesna stacja uzupełniania gazu, nowe tablice informacyjne rozkładów jazdy, modernizacja linii autobusowych, a także nowe i funkcjonalne autobusy, to tylko część planu Miejskiego Zakładu Komunikacyjnego w Zamościu. Firma – jak twierdzi prezes MZK Krzysztof Litwin – ma być bardziej przyjazna pasażerom, a zwłaszcza pasażerom niepełnosprawnym. Przy przystankach zostaną zlikwidowane bariery architektoniczne. Fundusze na realizację tych ambitnych zadań zamojski MZK, dzięki wspólnemu projektowi z Urzędem Miasta, pozyskał ze Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego Unii Europejskiej. Wartość modernizacji infrastruktury transportu publicznego w Zamościu MZK sięga blisko 3 mln złotych. Z czego z Unii Europejskiej pozyskano ponad 1,870 mln zł.
Dzięki temu projektowi przebudowanych zostanie aż 14 wiat przystankowych w mieście. Po raz pierwszy od kilkunastu lat pozyskamy 4 nowe autobusy niskopodwoziowe do przewozu pasażerów. Sześć innych przejdzie generalne remonty i zainstalowany zostanie w nich napęd gazowy. To gwarantuje nam blisko 35-procentowe oszczędności. Będziemy mieli również własną stację gazową, którą w ramach współpracy na naszej bazie zbuduje bezpłatnie Karpacka Spółka Gazownicza. Te inwestycje przyniosą nie tylko wymierne oszczędności, ale wpłyną także na zmniejszenie emisji spalin. Zamość stanie się zatem bardziej ekologiczny – mówi Krzysztof Litwin, prezes MZK. Niskopodwoziowe autobusy na razie wprowadzone będą na najbardziej uczęszczane trasy, zwłaszcza te, które dowożą pasażerów do przychodni lekarskich, szpitali i ośrodków rehabilitacji czy Miejskiego Centrum Pomocy Rodzinie. – Ta inwestycja ma wiele pozytywnych aspektów. Montaż w autobusach napędu gazowego przyniesie m.in. rocznie od 35 do 40 tys. złotych oszczędności. A to pozwoli spółce MZK spłacać kredyty i modernizować kolejne autobusy tak, by w przyszłości cały tabor był napędzany gazem. W ten sposób będziemy mieli nie tylko sprawniejsze i bezpieczniejsze autobusy, ale również czystsze środowisko – mówi Marcin Zamoyski, prezydent Zamościa. Pierwsze autobusy na gaz w Zamościu wyjadą już w czerwcu.
|
Konkurs na projekt nowych przystanków dla Warszawy
|

WARSZAWA KOMUNIKACJA Ogólnopolski konkurs na wiaty
Przystanek jak piętrus
Pierwszy w kraju ogólnopolski konkurs architektoniczny na projekt przystanków dla Warszawy ogłosi naczelny architekt miasta. Do wymiany jest ok. tysiąca wiat. Wartość inwestycji wynosi blisko 16 mln zł. Pierwsze nowe wiaty staną w stolicy w 2007 roku.
 Nowe wiaty zastąpią niezbyt estetyczne konstrukcje (c) MARCIN ŁOBACZEWSKI
- Konkurs jest wielką szansą na podniesienie walorów estetycznych miasta - przekonuje Tomasz Gamdzyk, naczelnik Wydziału Estetyki Przestrzeni Publicznej w Biurze Naczelnego Architekta Miasta. - Do rywalizacji chcemy zaprosić czołowych projektantów wzornictwa przemysłowego i architektów. Ich zadaniem będzie zaprojektowanie przystanku, który stanie się wizytówką Warszawy. Może tak charakterystyczną, jak piętrowy autobus i czerwona budka telefoniczna z Londynu czy żółta taksówka z Nowego Jorku.
Jak dowiedziała się "Rz", w ciągu najbliższych dwóch tygodni konkurs na przystanki będzie ogłoszony na stronach internetowych miasta.
Ratusz planuje dużą akcję reklamową. Konkurs będzie też promowany m.in. na wiatach przystankowych w całym kraju. Najpóźniej w kwietniu zostanie także uruchomiona strona www konkursu "Przystanek Warszawa".
Przystanki podzielono na dwie grupy: miejskie i osiedlowe. Wszystkie mają mieć ok. 18 mkw. powierzchni. W miejskich, zaawansowanych technologicznie, będą m.in. automaty informujące o trasie pojazdów. Osiedlowa wersja wiaty ma być przede wszystkim wandaloodporna. Będą w nich ławki, kosze na śmieci, stojaki na rowery i słupy ogłoszeniowe.
Wartość jednej wiaty wynosi ok. 16 tys. zł. W sumie w Warszawie stanie ich ok. tysiąca.
Konkursy na przystanki są powszechne na Zachodzie. Przystępują do nich najbardziej znani projektanci. Czy w Polsce jest na to szansa?
- Zachętą może być nagroda dla zwycięzcy konkursu w wysokości 35 tys. zł. Całkowita pula nagród zamknie się w 140 tys. zł - przekonuje Gamdzyk.
Aleksandra Paulska
|
|
Zakaz palenia na przystankach
|

Co z zakazem palenia na warszawskich przystankach? Wojciech Karpieszuk2008-01-24, ostatnia aktualizacja 2008-01-24 21:35
Projekt zakazu ciągle w ratuszu. Nie wiadomo, kiedy zajmą się nim radni
O planowanym wprowadzeniu zakazu palenia na przystankach komunikacji miejskiej pisaliśmy na początku stycznia. Na łamach "Gazety" rozgorzała wtedy dyskusja. Dostaliśmy setki listów. W miażdżącej większości w takim samym tonie: czytelnicy prosili o jak najszybsze wprowadzenie zakazu. Pisali o swoich nieprzyjemnych doświadczeniach z oczekiwania na tramwaj lub autobus pod zakopconą wiatą. Podobne listy przychodzą do tej pory.
Projekt zakazu przygotował ZTM po takich właśnie sygnałach od pasażerów. Zakłada całkowity zakaz palenia pod wiatami przystankowymi i w ich najbliższym otoczeniu.
Podobne przepisy obowiązują w innych miastach Polski m.in. w Toruniu od 1997 roku. Tam już utarło się, że na przystanku palić nie warto, bo grozi za to grzywna. A straż miejska nie bagatelizuje przepisu i karze opornych.
Do warszawskiego ratusza projekt ZTM trafił jeszcze w starym roku. Na początku miesiąca pozytywnie zaopiniowało go biuro drogownictwa i komunikacji miejskiej. Wtedy też usłyszeliśmy w urzędzie miasta, że są duże szanse, aby radni zajęli się nim na ostatniej styczniowej sesji. Ta wypadła wczoraj. Ale radni projektu nie widzieli jeszcze na oczy.
Jak się dowiedzieliśmy w ratuszu, że po opiniach skarbnika i biura prawnego, projekt trafił na biurko Jacka Wojciechowicza. Zastępca prezydenta chce przedstawić go na wtorkowym zarządzie. Możliwe, że wtedy powędruje do rady Warszawy, gdzie zajmą się nim odpowiednie komisje. Kiedy radni będą głosować nad wprowadzeniem zakazu palenia na stołecznych przystankach komunikacji miejskiej, jeszcze nie wiadomo.
Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
|
|
Łódzki Tramwaj Regionalny
|
Zakończyła się budowa torowiska na odcinku między al. Mickiewicza a ulicą Zieloną. W weekend rozpoczęły się testy. Pierwsze tramwaje pojadą pod koniec tygodnia Nowe torowisko zostanie jeszcze sprawdzone przez MPK, policję, inżyniera kontraktu dla projektu ŁTR i przedstawicieli miasta. - Kontrola potrwa do czwartku. Jeśli wszystko będzie dobrze, w piątek pojadą pierwsze tramwaje - mówi Krzysztof Litwinowicz, pełnomocnik zarządu MPK ds. Łódzkiego Tramwaju Regionalnego.
Mieszkańcy wątpią jednak, czy torowisko zostanie dopuszczone do ruchu. - Nie ma jeszcze wiat przystankowych ani barierek ochronnych. Brakuje również przejść dla pieszych i kostki brukowej - wymienia niedociągnięcia Krzysztof Palczewski, student. - Jak pasażerowie będą wsiadać do tramwajów?
MPK tłumaczy, że chce jak najszybciej oddać torowisko, żeby usprawnić ruch na al. Kościuszki. - Kostka, wiaty oraz barierki będą gotowe później. Wykonawca ma na to cztery miesiące - tłumaczy Litwinowicz.
Później pojawią się elektroniczne tablice oraz system sterowania ruchem. Ale jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, jeszcze w tym roku zobaczymy jeden z nowych tramwajów. Ich producent, bydgoska PESA, zapewniał, że pierwszy skład przyjedzie do Łodzi pod koniec grudnia.
Firma ogłosiła już przetarg na transport kolosalnej konstrukcji. Tramwaj przewożony jest bowiem w całości na jednej długiej platformie samochodowej. Ponieważ jeden tramwaj ma ponad 30 metrów, jego przewóz zaplanowano na noc. Nowy pojazd nie od razu będzie woził pasażerów. Najpierw będzie musiał przejść serię testów na łódzkich torach.
Jeśli MPK będzie miało szczęście i w najbliższych tygodniach dopisze pogoda, w ciągu miesiąca zostanie oddany kolejny odcinek od Zielonej do Legionów. - Mieliśmy drobne problemy z zawieszeniem sieci trakcyjnej. Wcześniej opierała się ona na budynkach. Przeszkadzało to jednak właścicielom kamienic. Teraz sieć zawieszona jest na naszych słupach. Mieliśmy drobne problemy z jej założeniem, bo jest ona bardzo ciężka - opowiada przedstawiciel MPK.
Projekt ŁTR jest najważniejszą inwestycją drogowo-tramwajową w Łodzi. Zaplanowano ją na dwa lata. W pierwszym etapie powstanie linia łącząca północ z południem Łodzi. Docelowo trasa ma mieć jednak długości 28 km na linii Pabianice - Łódź - Zgierz. |
|
Inwestycje 2009
|
3. OPIS PRZEDMIOTU ZAMÓWIENIA
"Opracowanie dokumentacji projektowej wraz z koncepcją na przebudowę układu drogowo-torowego na ul. Kilińskiego na odc. od rejonu torów wykonanych w technologii węgierskiej (rejon ul. Wigury) do rejonu na południe od ul. Abramowskiego – do włączenia w stan istniejący w rejonie posesji nr 174"
(...)
5. TERMIN WYKONANIA ZAMÓWIENIA
do dnia 21 grudnia 2009 r., w tym koncepcję drogową należy wykonać w terminie 1 miesiąca od daty zawarcia umowy.
(...)
WYTYCZNE DO PROJEKTOWANIA
I. Ul. Kilińskiego w układzie komunikacyjnym miasta na odcinku na południe od al. Piłsudskiego przewidziana jest jako ulica klasy zbiorczej Z2/2+T z torowiskiem w pasie dzielącym.
1. (...) Ulica winna być zaprojektowana zgodnie z założeniami Miejskiej Pracowni Urbanistycznej z uwzględnieniem opracowywanego przez firmę PROGREG projektu budowlanego ul.Kilińskiego na odcinku od ul.Nawrot do ul.Wigury oraz opracowywanego przez BPBK S.A. w Łodzi projektu przebudowy sieci wodociągowej w ul.Kilińskiego. Opracowanie projektu budowlanego należy poprzedzić opracowaniem koncepcji uwzględniającej rozwiązanie docelowe i etapowe włączenie projektowanego układu w stan istniejący, na południe od ul. Abramowskiego, z minimalizacją tymczasowego rozwiązania nawierzchni torów, jezdni i chodników. W rozwiązaniu geometrii ulicy należy uwzględnić zabytkowy budynek przy ul.Kilińskiego 177. (...) 4. Uwzględnić przebieg linii autobusowej nr 77, w obu kierunkach ulicami: Fabryczną-Kilińskiego-Wigury-Sienkiewicza, z przystankiem wspólnym z liniami tramwajowymi w torowisku wydzielonym zlokalizowanym pomiędzy skrzyżowaniami ulicy Kilińskiego z ul. Fabryczną i z ul. Wigury. Miejsca przystankowe winny zostać wyposażone w wiaty zgodne z programem zagospodarowania przystanków komunikacji miejskiej w Łodzi.
5. W rejonie ul.Fabrycznej należy przewidzieć przejście dla pieszych na wysokości tej ulicy przez ul.Kilińskiego wyposażone w sygnalizację świetlną. 6. Projektowane sygnalizacje świetlne na skrzyżowaniu z ul.Wigury i skrzyżowaniu z ul. Fabryczną-Abramowskiego muszą być włączone do Centralnego Systemu Sterowania. (...) 13. Należy przewidzieć usunięcie podwieszenia sieci trakcyjnej z budynków i podwieszać ją na niezależnych słupach trakcyjnych lub trakcyjno-oświetleniowych. Projekt przebudowy trakcji uzgodnić z MPK. |
http://www.zdit.uml.lodz.pl/index.php?str=64&kategoria_id=0&y=2009&m=4
gothmucha dnia Pią 11:28, 03 Kwi 2009, w całości zmieniany 1 raz
|
przystanek Zielonki- wieś
|
komunikat ze strony ZTMu brzmi
2007-10-17 16:00:00 | Roboty drogowe w Zielonkach |
Od dnia 17.10.br. (środa) od początku kursowania do odwołania przystanek ZIELONKI-WIEŚ 01 zostaje przeniesiony za skrzyżowanie z ulicą Szkolną. Wobec powyższego, linie 714 i 729 nie zatrzymują się w zespole ZIELONKI-WIEŚ w kierunku Truskawia i Mariewa - przystanek ZIELONKI-WIEŚ 01 obowiązuje jedynie dla linii 719.
Początkowo myślałem ze to przeniesienie przystanka za skrzyżowanie z ulicą szkolną, oznacza utworzenie jakiegoś czasowego przystanka na ulicy szkolnej, tuż po skręcie z warszawskiej w szkolną. Po głębszym zastonowieniu jednak w tym komunikacie jest mowa o przeniesieniu przystanka za skrzyżowanie, ale na ulicy warszawskiej (za skrzyżowaniem ze szkolną), a nie na szkolnej. Innymi słowy jest tu komunikat o utworzeniu przystanka na nowo-zaprojektowanym miejscu czyli tylko dla autobusów 719.
Dziś miałem okazję przekonać się empirycznie iż 714 nie zatrzymuje się nigdzie w tej okolicy, i tuż po skręcie z warszawskiej w szkolną kierowca oznajmił mi, iż zatrzyma się dopiero tuż przy gimnazjum w koczargach starych.
Ani 714, ani 729 nie zatrzymuje się w obrębie przystanku zielonki Wieś, a poprzedni i następny przystanek dla tych autobusów znajduje się na chwilę obecną odpowiednio w rejonie zielonek-parceli oraz koczargach starych (przy gimnazjum). Odległość miedzy tymi przystankami jest ogromna, sięga conajmniej kilkukilometrów. Masakra. Dodatkowo już na szkolnej od jakis 2 lat istnieje wiata przystankowa- celem miał być coprawda przystanek szkolny, ale to nie byłoby chyba problemem zrobienie tutaj czasowo przystanka...
Tym bardziej śmiesznie i tragicznie to wygląda, gdyż projekty nowych przystanków znajdują się co kilkaset metrów. Od rynku w babicach zostało utworzone conajmniej 2 nowe przystanki do zielonek, a ten który obsługuje mieszkańców Zielonek-wsi, Koczarg nowych a nawet wojcieszyna został zlikwidowany.
Co do mapki to niesety admin zablokował mi możliwość wrzucania linków, ale na zumi po wpisaniu miejscowości koczargi nowe wyskakuje dokładna lokalizacja. Rejon o którym mowa jest niemal zaznaczony kropką lokalizacyjną- to tuż przy ulicy szkolnej. Trzeba tylko poprawić skalę dla lepszej widoczności.
Jak wiedziałbyś coś w tej sprawie, bede bardzo wdzięczny za info...
|
Pawilony handlowe - ul. Żytnia
|
Budowa pawilonow handlowych + wiaty przystankowe Inwertor: Spoleczny Komitet Budowy Wykonawca: Firma budowlana Krzysztof Niburski Projekt: B&B Arch Studio
Mam obawy...
|
Będzie zakaz palenia na przystankach?
|
Będzie zakaz palenia na przystankach?
Radni chcą zakazać palenia papierosów pod wiatami przystankowymi. W środę na sesji będą głosowali w tej sprawie
Pomysłodawcą wprowadzenia zakazu palenia na przystankach jest radny Robert Sych (PiS). - Sam nie palę i często korzystam z komunikacji miejskiej. Nie znoszę, gdy czekając na autobus, muszę wdychać dym z papierosów. Wiem, że innym to też uprzykrza życie. Z myślą o niepalących napisałem projekt tej uchwały - wyjaśnia Sych.
Nie wszyscy koledzy partyjni Sycha popierają ten pomysł. Ci, którzy palą, już zapowiedzieli, że będą głosowali przeciw.
Z kolei Anna Mackiewicz (LiD) uchwałę poprze, choć sama pali: - Trzeba honorować prawa osób niepalących, którym dym może bardzo przeszkadzać. Musimy się nawzajem szanować. Jestem orędowniczką wprowadzenia takiego zakazu.
Zakaz, nad którym dzisiaj będą debatować radni, ma obowiązywać wyłącznie pod wiatami przystankowymi. Tam gdzie wiat nie ma, nadal będzie można palić bez ograniczeń.
Sych nie do końca jest zadowolony z takiego zapisu: - Zastanawiałem się, czy nie wprowadzić takiego sformułowania, że nie można palić np. 10 metrów od wiaty. Z drugiej strony trudno sobie wyobrazić strażników miejskich mierzących, w jakiej odległości stoi palacz od wiaty - przyznaje.
Podobna uchwała o zakazie palenia na przystankach od kilku miesięcy obowiązuje m.in. w Poznaniu, Gdańsku, Lublinie, Rzeszowie i Szczecinie. Zdaniem Rafała Łopka z biura prasowego poznańskiego magistratu, spotkała się z przychylnością mieszkańców, choć w czasie podejmowania uchwały przetoczyła się przez miasto gorąca dyskusja.
- Teraz na wiatach są informacje o zakazie palenia i ci pasażerowie, którym przeszkadza dym, nie boją się już zwracać uwagi palaczom - wyjaśnia.
W Bydgoszczy próbę ograniczenia palenia na przystankach podjęli już radni poprzedniej kadencji. Wtedy skończyło się na apelu do mieszkańców, żeby powstrzymywali się od palenia w miejscach publicznych.
Jeśli bydgoscy radni przyjmą dzisiaj uchwałę, to na naszych wiatach tak jak w innych miastach pojawią się naklejki z informacją o zakazie. Egzekwowaniem nowych przepisów zajmą się strażnicy miejscy. Arkadiusz Bereszyński, rzecznik municypalnych informuje, że palaczom, którzy nie zastosują się od przepisów grozi upomnienie, grzywna od 20 do 500 zł lub skierowanie sprawy do sądu grodzkiego. A radny Sych zapowiada, że wkrótce przedstawi radnym do akceptacji projekt, w którym zakaz palenia rozszerzy na parki i place zabaw.
link : http://miasta.gazeta.pl/b...90,4186835.html Źródło: Gazeta Wyborcza Bydgoszcz
|
|
Generalny remont ul. Chodkiewicza
|
Szykuje się modernizacja ul. Chodkiewicza
Ścieżki rowerowe, nowe tory, przystanki i żadnych dziur - tak ma wyglądać ul. Chodkiewicza po generalnym remoncie
O remont ulicy Chodkiewicza, która łączy Śródmieście z Bielawami mieszkańcy dopominają się od dawna. Jest szansa, że już niedługo ich postulaty zostaną wysłuchane. Zarząd Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej ogłosił właśnie przetarg, w którym wybierze projektanta remontu.
Drogowcy przyznają, że na samą modernizację nie mają pieniędzy. Po co więc projekt zmian? Bo jest szansa na fundusze. Wszystko dzięki wystąpieniu przez ratusz o sfinansowanie za unijne pieniądze zakończonych już prac na Wiaduktach Warszawskich. Jeśli dostaniemy na to pieniądze z programu "Infrastruktura i Środowisko", to dzięki przesunięciom w budżecie znajdą się środki na ul. Chodkiewicza.
- Chcielibyśmy rozpocząć prace jeszcze w tym roku, a najpóźniej w przyszłym. Ale oczywiście wszystko zależy od możliwości finansowych - mówi Jan Siuda, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej. - Szacujemy, że remont ul. Chodkiewicza będzie nas kosztował 15 mln zł. Im prędzej prace się zaczną, tym lepiej, bo firmy budowlane wciąż nie mają tak dużych oczekiwań finansowych jak jeszcze przed kilkoma miesiącami.
Ul. Chodkiewicza ma być remontowana na całej długości od skrzyżowania z ul. Gdańską do ul. Wyszyńskiego. Łącznie to 1750 m. Wymieniona ma być nie tylko nawierzchnia ulicy, ale również tory tramwajowe i chodniki, na których wydzielone zostaną ścieżki rowerowe. Wyremontowane zostaną sygnalizacje świetlne, przystanki tramwajowe i wiaty przystankowe, oświetlenie, kanalizacja deszczowa i wypusty uliczne. Projektanci mają także przeanalizować możliwości przebudowy skrzyżowań ul. Chodkiewicza z ul. Gdańską, Sułkowskiego i Wyszyńskiego.
- Mamy nadzieję, że uda nam się zrealizować nasze plany. Jak zakończymy prace na ul. Chodkiewicza, to w następnej kolejności chcemy wziąć się za ul. Gdańską w kierunku północnym. Ona też wymaga uporządkowania - zapowiada Siuda.
Źródło: Gazeta Wyborcza Bydgoszcz http://miasta.gazeta.pl/b...odkiewicza.html |
|
[Zielona Góra] MZK wycofuje z tras wysłużone ikarusy
|
MZK wycofuje z tras wysłużone ikarusy
Zielonogórski MZK odnawia tabor. Do końca przyszłego roku Miejski Zakład Komunikacji chciałby wymienić 12 wysłużonych autobusów na nowsze 8-, 12-letnie. Łącznie miasto ma wydać ok. 3 mln złotych
Za miesiąc na ulice Zielonej Góry zamiast dwóch piętnastoletnich ikarusów wyjadą dwa niskopodłogowe MAN-y. Oznacza to, że na liniach 0, 8, 19, 32 i 80 wszystkie autobusy będą niskopodłogowe, dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych. - Ikarusy, które chcemy wymienić, mają już ponad 1 mln km przebiegu. Remont każdego z nich kosztowałby ok. 150 tys. zł. Dlatego bardziej opłacało nam się wydać te pieniądze na dwa autobusy z tego samego rocznika, ale w znacznie lepszym stanie - wyjaśnia Barbara Langner, dyrektor MZK. Dodaje, że do końca przyszłego roku MZK chce wymienić 12 kolejnych autobusów. - Czekamy na unijny projekt, nie wiemy na razie, jakimi środkami będziemy dysponować, dlatego umowa ma formę otwartą - najem z opcją kupna - tłumaczy dyrektor MZK.
Pojazdy powinny mieć maksymalnie 12 lat i nie więcej niż 700 tys. km przebiegu. W skład taboru MZK wchodzi obecnie 79 autobusów - są to jelcze, MAN-y i po dwa neoplany, mercedesy oraz dwie scanie. Rocznie każdy z nich przejeżdża 60-80 tys. km.
Zielonogórska komunikacja wkrótce ogłosi kolejny przetarg. Tym razem nie na autobusy, ale na monitory na wiatach przystankowych przy galerii Focus ul. Wrocławskiej. Monitory pokazywać będą pięć najbliższych kursów. MZK przeznaczy na ten cel 100 tys. zł.
Gazeta Wyborcza link: http://miasta.gazeta.pl/z...ne_ikarusy.html |
|
W Kolonii Poniatowa będzie "schetynówka"
|
Mieszkańcy gminy Poniatowa pojadą "schetywówką"
Zwykłą żużlówkę łączącą dwie drogi powiatowe zastąpi droga asfaltowa. Prace mają ruszyć już na wiosnę, a zakończą się najpóźniej jesienią.
- Bardzo się cieszymy, że pierwsi w województwie podpisaliśmy umowę z wykonawcą na budowę "schetynówki”. I mamy nadzieję, że pierwsi ją zbudujemy. Do 30 listopada się rozliczymy - podkreśla Lilla Stefanek, burmistrz Poniatowej. Przetarg na budowę w miejscowości Kolonia Poniatowa III wygrało Przedsiębiorstwo Robót Drogowych "DROMOS” z Woli Rębkowskiej. - Jak tylko stopnieje śnieg, ruszają z pracami. Firma zakłada, że przy dobrej pogodzie droga zostanie wybudowana przed terminem. We wstępnym kosztorysie zakładaliśmy wydanie 2,9 mln zł, a po przetargu okazało się, że trochę zaoszczędzimy - mówi Lilla Stefanek.
Całkowita wartość projektu to 2,5 mln zł. 45 proc. tej kwoty pokrywa budżet państwa, a 55 proc. dała gmina Poniatowa, przy 100 tys. zł wsparcia ze strony powiatu opolskiego.
Co to za program? W ramach Narodowego Programu Budowy Dróg Lokalnych na Lubelszczyźnie do remontu pójdą w tym roku 43 trasy lokalne. Rząd przeznaczył na to 62,5 mln zł. Wsparcie dostaną samorządy, w których inwestycje poprawią bezpieczeństwo na drodze. Pieniądze popłyną m.in. do Lublina (przebudowa ul. Mełgiewskiej od skrzyżowania z Gospodarczą do końca odcinka dwujezdniowego oraz remont ulic Bursaki i Rapackiego), na przebudowę dróg powiatowych Bidaczów Stary-Luchów Górny, Zwierzyniec-Hutki, prace przy ul. Koźmińskiego w Lubartowie oraz w gminie Terespol (połączenie drogi krajowej nr 2 z portem PKP Małaszewice). (rp)
Nowa trasa połączy dwie drogi powiatowe: Poniatowa-Szczuczki i Poniatowa-Chmielnik. Jej wybudowanie umożliwi też bezpośrednią komunikację części gminy z drogą wojewódzką nr 832. - To będzie droga asfaltowa o szerokości 5 metrów i długości 2,5 km. Z jednej jej strony wybudowany zostanie chodnik, a z drugiej utwardzimy pobocze - wyjaśnia burmistrz Poniatowej. Poza tym firma wykona też 68 zjazdów na posesje i dwa skrzyżowania z drogami gruntowymi. Do tego będą znaki drogowe poziome i pionowe oraz dwie wiaty przystankowe.
- Rozmawialiśmy z mieszkańcami i bardzo się cieszą. Jednemu z nich podczas ataku zimy musieliśmy na ten okres przydzielić mieszkanie socjalne w Poniatowej, bo nie mogła do niego dojechać karetka. A musiał jeździć na dializy. Teraz już takich sytuacji nie będzie - zapowiada Lilla Stefanek.
Źródło: Dziennik Wschodni
|
Przystanek autobusowy - STOMIL- wiecznie żywy ;)
|
Info ze strony MPK Olsztyn:
KONKURS NA NAZWĘ PRZYSTANKU
Niegdyś OZOS potem Stomil Olsztyn a od 1 stycznie br. największa fabryka w regionie zmieniła nazwę na Michelin. Jednak nazwa przystanku na pętli autobusowej linii nr 10 i 13 pozostała. Autobusy wciąż na wyświetlaczu mają napisane STOMIL. W związku z tym ogłaszamy konkurs na nowa nazwę przystanku, który wciąż nazywa się STOMIL. Najciekawszą propozycje nagrodzimy imiennym biletem miesięcznym na miesiąc marzec. Jednak to czy rzeczywiście nowa nazwa się pojawi, zdecydują sami mieszkańcy w naszej sondzie. Kto wie, może pozostanie stara nazwa STOMIL. Ale zanim to nastąpi, czekamy na Państwa propozycje do 20 lutego br. Można je przesyłać na adres rzecznik@mpkolsztyn.pl, bądź na kartkach pocztowych na adres MPK Olsztyn, ul Kołobrzeska 40, 10-434 Olsztyn z dopiskiem „nazwa przystanku”.
plus:
TWOJE GRAFFITI NA PRZYSTANKOWEJ WIACIE
Chcesz zarobić na wakacje???!!!. Zaprojektuj i wymaluj swój przystanek. W październiku ub. roku, radio UWM FM zainicjowało akcję malowania przystanków w graffiti. Kolorowe wiaty spodobały się mieszkańcom Olsztyna , jak również turystom. Dzięki temu oczekiwanie na autobus jest teraz znacznie weselsze. Stąd pomysł na kontynuowanie naszej akcji. Zapraszamy do zabawy wszystkich utalentowanych młodych ludzi, którym nie obca jest technika graffiti. Twoje graffiti może cieszyć mieszkańców Olsztyna przez cały rok a Ty sam będziesz mógł się chwalić , że to twoje dzieło. Do końca marca czekamy na projekty waszych przystanków, które mogą być wymalowane w technice graffiti. Autorzy najciekawszych prac będą mogli swój projekt zrealizować. Ich praca zostanie wynagrodzona. Projekty można nadsyłać do końca marca 2005 roku na kartkach formatu A 4 na adres Ul. Kołobrzeska 40, 10-434 Olsztyn lub drogą elektroniczną na adres: rzecznik@mpkolsztyn.pl
Mój pomysł jest następujący: Obronić historyczną nazwę i zgłosić projekt na Stomilowski przystanek, właśnie o ten o który się tu rozchodzi. Mielibyśmy przystanek z historyczna nazwa Stomil, pomalowany w motywy Stomilowskie. Chyba żadna ekipa w Polsce takiego nie ma nie mówiąc już ze była by to piękna wizytówka naszego klubu zachęcająca do przyjścia na stadion i przypominająca o tym, ze Stomil trwa. Pozytywów jest więcej, ale poprzestane na razie na tym co napisałem.
Co o tym myślicie?
|
Będą nowe wiaty, zatoki przystankowe i oświetlenie
|
Prezydent miasta zaakceptował projekty inwestycji drogowo-komunikacyjnych, współfinansowanych przez Unię Europejską. Na "Modernizację i rozwój zintegrowanego systemu transportu zbiorowego w Olsztynie" przeznaczył z budżetu miasta prawie 4,6 mln zł.
Część tych środków zostanie wydana na studium wykonalności tego projektu - mówi wiceprezydent Tomasz Głażewski. - Wkrótce powinien być ogłoszony przetarg na jego wykonanie.
Pozostałe dwa projekty mogą być włączone do projektu "Modernizacja...". Tym bardziej że jeden z nich jest już realizowany, chociaż MPK jeszcze nic o tym nie wie. Mimo że ze względu na charakter projektu powinien on być konsultowany właśnie z tą firmą. - Możemy tylko przypuszczać, że z uwagi na charakter inwestycji mogę one dotyczyć zarządcy dróg, jednak nie były przedmiotem uzgodnień z nami - wyjaśnia Mieczysław Królak, prezes MPK.
O jakie inwestycje chodzi? Między innymi o projekt "Ustawienie wiat przystankowych w latach 2007-2010", który zakłada, że nowe wiaty staną przy ul. Iwaszkiewicza (trzy stuki), Hozjusza (jedna sztuka) i Witosa (trzy sztuki). Do tej pory ustawiono trzy nowe wiaty przy ul. Wilczyńskiego i być może władze miasta będą się starać o zwrot części środków z funduszy UE. W tym roku na ten cel przeznaczono z budżetu 60 tys. zł.
Ostatni projekt to przebudowa ul. Hozjusza, połączona z budową chodnika, oświetlenia i zatok postojowych. Na ten cel przeznaczono 100 tys. zł, a budowa ma się rozpocząć w 2009 roku.
Karol Fryta |
info : http://gazetaolsztynska.wm.pl/Beda-nowe ... nie-,38717
Fot. VoytaS

:]
|
ZAKAZ PALENIA NA PRZYSTANKACH!
|
Poznański Wydział Zdrowia i Opieki Społecznej Urzędu Miasta wreszcie wziął się za projekt ustawy w sprawie wydzielenia w Poznaniu miejsc wolnych od dymu tytoniowego. Niestety – prawnicy pracujący przy UM znacznie okroili ambitne plany autorów projektu – zamiast całkowitego zakazu w szkołach, szpitalach, na klatkach schodowych i dworcach, pozostał jedynie zakaz palenia pod wiatami na przystankach autobusowych i tramwajowych. Nie jest to nowość w naszym kraju – w Toruniu takie ograniczenie jest skutecznie egzekwowane od 9 lat, a w Rzeszowie głębiej odetchnąć można też w niektórych parkach i na placach – tam istnieją całe strefy wolne od dymu tytoniowego.* Projektem ustawy w Poznaniu radni mają zająć się we wtorek. Natomiast w naszym Luboniu, jeśli chodzi o palenie w miejscach publicznych, w zasadzie panuje samowola. Nie ma żadnych ograniczeń, a szkoda!
Szkodliwość palenia jest bezdyskusyjna, więc tymbardziej zastanawia fakt, dlaczego w miejscach publicznych – pozostańmy już przy tych przystankach autobusowych - zakaz palenia nie jest obligatoryjny dla wszystkich miejscowości w Polsce. Obecnie tylko kwestią dobrego wychowania palącego jest to, czy raczy odsunąć się nieco od przystankowej wiaty. Dla niepalącego dość nieprzyjemne jest, gdy musi wdychać dymek osoby stojącej obok – i to raczej nie on powinien ustąpić, a palący. Niestety, nie dla wszystkich jest to oczywiste. Na zachodzie Europy wprowadza się zakaz palenia we wszystkich możliwych miejscach publicznych – ze stadionami, pubami i restauracjami włącznie – u nas trwa ciężka batalia o ograniczenie tylko na przystankach...
* w oparciu o: http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36001,3422190.html
|
[proj] Francuska i Paryska
|
http://www.zmid.waw.pl/index.php?id=24&tx_ttnews[tt_news]=123&tx_ttnews[backPid]=1&cHash=6c094489ae
Ogłoszony został przetarg na przebudowę ulic Francuskiej i Paryskiej. Termin otwarcia ofert cenowych to 18 maja 2009 r. Czas realizacji prac budowlanych wynosi 16 miesięcy od momentu podpisania umowy z wybranym wykonawcą.
Przygotowany projekt przebudowy obejmuje ciąg ulic: Francuską i Paryską od ronda Waszyngtona do ul. Wersalskiej i Brukselskiej. Tak jak dotychczas jezdnia będzie miała (poza skrzyżowaniami) po jednym pasie ruchu w każdym kierunku. Nowe rozwiązanie wprowadzone będzie natomiast na skrzyżowaniu Paryskiej, Wersalskiej i Brukselskiej â tu powstanie rondo. Na całej długości ulic zachowano szpalery drzew po obu stronach na trawnikach o szerokości od 2 do 4 m. Pasy zieleni oddzielą ruch pieszy od ruchu samochodowego. Zaprojektowano zatoki autobusowe z betonu cementowego, zatoki postojowe z kostki granitowej koloru szarego, chodniki o nawierzchni z płyt betonowych w kolorze grafitowym, wjazdy bramowe z szarej kostki granitowej. W kolorze ciemnografitowym będą nowe wiaty przystankowe, a także metalowe części ławek i koszy na śmieci, słupki, stojaki na rowery, płotki do zieleńców, poziome osłony drzew. Nowe będą również słupy oświetleniowe. Umieszczone zostaną na nich po dwie oprawy â jedna na wysokości 9 m od strony jezdni, a druga na wysokości 6 m od strony chodnika.
Oprócz wykonania prac drogowych, zamówienie obejmuje również przebudowę infrastruktury:
- wodno-kanalizacyjnej
- elektrycznej
- teletechnicznej
Ciekawe, jakie będą te stojaki na rowery...
|
Nowe wiaty przystankowe
|
Witam,
No to mamy kolejny sukces ZTM. 70 nowych wiat przystankowych, rozstawionych w różnych miejscach w Warszawie. Mejl z informacją przyszedł o 16:32, ale jeszcze około 18:00 mijałem ciężarówkę jadącą Żwirkami i wiozącą gdzieś nową wiatę :)
Ale co tam. Umówmy sie, że już wszystkie stoją :)
Co prawda, ostatnio rzadko zdarza mi się korzystać, więc nie wiem czy są na tyle sprytne (te wiaty), by dobrze można było się schować przed wiatrem i deszczem. No i ewentualnie słoneczkiem :)
Ciekawe były niektóre perypetie z ich ustawianiem.
Wypowiedź ZTM i lista przystanków tu: http://42.pl/u/1kft
<Cytat Zarząd Transportu Miejskiego zakończył montaż 70 nowych wiat na warszawskich przystankach komunikacji miejskiej. Stanęły zarówno na peronach tramwajowych jak i autobusowych.
Zadaszenia postawiła, wybrana w przetargu, firma TEJBRANT. Za wszystkie ZTM zapłacił ok. 1,4 mln zł. Nowe wiaty pojawiły się na terenie różnych dzielnic. Stanęły w większości na przystankach pozbawionych wcześniej jakichkolwiek zadaszeń. Część z nich zastąpiła najbardziej zdewastowane wiaty.
Pełną listę miejsc, w których pojawiły się nowe zadaszenia, znajdziecie Państwo w pliku PDF (potrzeby Acrobat Reader) (http://www.warszawa.pl/_apache/upload/63/60/6360.pdf)
Przy wyborze lokalizacji kierowaliśmy się przede wszystkim bieżącymi potrzebami pasażerów oraz uwarunkowaniami technicznymi. Braliśmy również pod uwagę wcześniej zgłaszane sygnały od mieszkańców Warszawy.
Montaż nowych wiat wywołał lawinę dyskusji wśród pasażerów. I nic dziwnego, skoro ostatni zakup miał miejsce ponad dwa lata temu (listopad 2006 r.). ZTM kupił wtedy 10 zadaszeń. Wcześniej, przez wiele lat, nie było tego typu inwestycji.
Kontrowersje wzbudzają np. lokalizacja wiaty przy ul. Berensona na Białołęce. W tym przypadku kierowaliśmy się m.in. postulatami Stowarzyszenia Zielona Białołęka, które wystąpiło w imieniu mieszkańców dzielnicy. Członkowie stowarzyszenia, w piśmie kierowanym do burmistrza dzielnicy, a przekazanym przez burmistrza do ZTM, poprosili o montaż wiaty m.in. na przystanku BERENSONA 03. Tak się stało. Dodatkowo ZTM postanowił zamontować zadaszenie na przystanku SKARBKA Z GÓR. Niestety, po sprawdzeniu, okazało się, że jest tam zbyt mało miejsca, gdyż w pobliżu przystanku toczą się przez cały czas roboty budowlane. Wiata z tej lokalizacji została przeniesiona na przystanek NOWODWORY, znajdujący się również na terenie dzielnicy Białołęka. Nieprawdą jest, jak sugeruje jedna z gazet, że z przystanku BERENSONA, nikt nie korzysta, podczas gdy na przystanku SKARBKA Z GÓR są zawsze tłumy. Z naszych obserwacji wynika, że pasażerowie korzystają z obu tych przystanków. Po zakończeniu prac budowlanych na przystanku SKARBKA Z GÓR, zostanie postawiona wiata.
Wiele emocji wzbudza również brak wiat przystankowych na przystankach w szeroko rozumianym Centrum Warszawy. Niestety ZTM nie jest w stanie ustawić wiat na każdym peronie postojowym na terenie stolicy. Wiele z nich, jak chociażby te opisywane w jednym z dzienników: przy Emilii Plater i na pl. Bankowym, znajduje się na bardzo wąskich wysepkach. Nie ma na nich niestety miejsca na wiaty. Należy wziąć również pod uwagę ograniczoną liczbę wiat. Nie byliśmy w stanie ustawić ich na każdym, pozbawionym zadaszenia przystanku. Konstrukcje chroniące pasażerów przed deszczem i chłodem, będziemy montować sukcesywnie w kolejnych latach, o ile zostaną nam przyznane środki na ten cel.
Na wielu przystankach, szczególnie w centrum Warszawy staną również nowe konstrukcje, według projektu wyłonionego w konkursie Biura Architektury i Planowania Przestrzennego.
Autor: Igor Krajnow - Rzecznik Prasowy ZTM </Cytat
|
Zamaskowany stróż prawa w nocnym autobusie
|
Gdynia. "Zdali egzamin i jest bezpieczniej". Zdecydowanie mniej aktów wandalizmu, spadek liczby przestępstw i wykroczeń popełnianych w pojazdach komunikacji miejskiej w Gdyni, coraz mniej zdewastowanych wiat przystankowych - tak wygląda ponad półroczny bilans współpracy policji z gdyńskim ZKM. W efekcie umowy pomiędzy tymi instytucjami, od stycznia tego roku policjanci spędzają miesięcznie 400 godzin w autobusach ZKM w Gdyni. Program zdał egzamin, więc rozszerzono go już na gminy ościenne, obsługiwane przez ZKM, np. Żukowo, Kosakowo i Rumię. Zadowolone są obie strony. Zarząd Komunikacji Miejskiej w Gdyni dlatego, że w skali roku przeznacza na policyjne patrole nie więcej, niż 170 tys. zł. Gdy program ruszał, na wymianę jedynie porysowanych szyb w gdyńskich autobusach, a było ich aż 300, trzeba by było wyłożyć 750 tys. zł. Policjanci natomiast są zadowoleni, gdyż w godzinach wolnych od pracy mogą dorobić do swoich skromnych pensji. Minął strach przed nocnym Dzięki policyjnym patrolom zwiększyła się frekwencja na wielu liniach, głównie nocnych. Do początku tego roku wielu pasażerów omijało je szerokim łukiem w obawie przed nietrzeźwą, agresywną młodzieżą. Jeszcze niedawno na porządku dziennym były bijatyki w nocnych autobusach i wyrywane kasowniki. Kierowcy pojazdów byli bezsilni. Teraz jest inaczej. - Liczba pasażerów korzystających z kursów nocnych w porównaniu do ubiegłego lata zwiększyła się tak bardzo, że na liniach 410 i 420, nawet w środku tygodnia, zmuszeni zostaliśmy wymienić wszystkie autobusy na przegubowe - mówi Marcin Gromadzki, rzecznik gdyńskiego ZKM. - Stało się tak mimo mniejszej liczby imprez masowych i rekreacyjnych w centrum Gdyni oraz gorszej pogody niż w analogicznych miesiącach poprzedniego roku. Policjanci w autobusach nocnych są bardzo skuteczni. Świetnie się ubierają, tak, aby łatwo wtopić się w tłum, ale natychmiast skutecznie reagują na wszelkie próby zakłócania porządku, picia alkoholu lub palenia tytoniu. Gdy wybrałem się z funkcjonariuszami na taki weekendowy patrol, w trakcie interwencji widziałem autentyczne zaskoczenie na twarzach "krnąbrnych" pasażerów. Nigdy by nie przypuszczali, że w autobusie jadą z nimi policjanci. Takie akcje spełniają rolę prewencyjną. Przestępstw w autobusach jest mniej, pasażerowie odzyskują zaufanie do nas. Nie mamy, jak kiedyś, lawiny skarg na funkcjonowanie linii nocnych. Mniej dewastacji Od czasu, gdy policjanci patrolują autobusy, zdarzył się też przypadek bez precedensu w historii ZKM: przez ostatnie tygodnie nie porysowano szyb żadnego z pięciu nowych i nowoczesnych pojazdów niskopodłogowych. Dotąd wandale narażali ZKM na niebotyczne wręcz straty. - To wszystko powoduje, iż na umowie z policją na pewno zarabiamy - twierdzi Gromadzki. - 170 tys. zł to nieduża kwota w stosunku do przychodów ZKM. Jeżeli dzięki poprawie stanu bezpieczeństwa uda nam się tylko zatrzymać zauważalny w całej komunikacji miejskiej w Polsce spadek liczby pasażerów, co dotychczas w przeciwieństwie do wielu innych miast skutecznie realizujemy, na pewno wyjdziemy "na swoje" Nasz projekt współpracy z policją uznano niedawno za wzorcowy w Tychach, w trakcie Komisji Zarządów Komunikacji przy warszawskiej Izbie Gospodarczej Komunikacji Miejskiej, która zrzesza wszystkich największych przewoźników w Polsce. Skuteczne akcje Obecność policjanów w autobusach ma spełniać głównie rolę prewencyjną. Sama świadomość ich bytności ma odstraszać wandali i przestępców. Od początku współpracy ZKM i policji funkcjonariusze kilkakrotnie udowodnili, że w razie potrzeby potrafią schwytać bandytów z autobusów. W połowie marca ujęli dwóch nastolatków, którzy pobili i okradli pasażera linii 194. W kwietniu policjant podsłuchał rozmowę przestępców w trolejbusie linii 25 i w ten sposób udało się po chwili zatrzymać dwóch sprawców brutalnego napadu na młodą mieszkankę Rumi. (szad) Chętni policjanci Kom. Danuta Wołk-Karaczewska rzecznik gdyńskiej policji - W pojazdach komunikacji miejskiej oraz w okolicach przystanków i węzłów komunikacyjnych największy problem dla policji stanowią drobne kradzieże i akty wandalizmu. Od czasu, gdy policjanci na stałe patrolują autobusy, zauważyliśmy spadek tego rodzaju przestępstw. Kosztowni wandale Przykładowe ceny ponownego zakupu zdewastowanych elementów autobusu: n 2,5 tys. zł - tylna szyba autobusu n 500 zł - boczna szyba autobusu n 500 zł - kasownik n 300 zł - siedzenie n 50 zł - tablica boczna
|
Przystanek Sosnowiec
|
Jeszcze co do przystanków: oto artykuł, który ukazał się w Dzienniku oraz na stronie Zaglebie.info:
Miasto w ostatniej chwili uratowało ponad milion złotych unijnej dotacji

Jeden z nowych przystanków w Sosnowcu W Sosnowcu prace są na ukończeniu. Wiesław Porc, Wiesław Szatan i Włodzimierz Firek kończą remont przystanku przy ul. 1 Maja. Zgodnie z zapisami programu modernizacji infrastruktury autobusowej w regionie zagłębiowskim Dąbrowa Górnicza, Będzin i Sosnowiec miały do końca tego roku wyremontować 389 przystanków i zakupić 144 autobusy.
Wiadomo już, że obie sąsiednie gminy zdążą wykonać przystankowe inwestycje i nie przepadnie im dotacja z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Groziło to Dąbrowie i dopiero "rzutem na taśmę" udało się gminie uzyskać przedłużenie terminu remontu ponad 160 przystanków do 30 kwietnia przyszłego roku. Stało się to możliwe, dzięki zgodzie Ministerstwa Rozwoju Regionalnego oraz aneksowi do umowy o dofinansowanie projektu, który został złożony w Urzędzie Wojewódzkim.
- Termin realizacji prac zmieniono na 30 kwietnia 2008 roku, a rozliczenia na 30 czerwca 2008 roku. Termin ten będzie zgodny z wytycznymi instytucji zarządzającej Zintegrowanym Programem Operacyjnym Rozwoju Regionalnego - informuje Anna Dworaczek z Urzędu Miejskiego w Sosnowcu, który jest liderem projektu.
Okazuje się jednak, że do sukcesu jeszcze daleka droga, bo teraz wszystkie przystanki (nowe zatoki, układanie kostki brukowej, dostosowanie do potrzeb osób niepełnosprawnych, nowe wiaty) trzeba będzie remontować zimową porą. A to może okazać się wcale niełatwym zadaniem. Zwłaszcza, kiedy spadną obfite opady śniegu. Poza tym pasażerowie też nie będą mieli gdzie się schronić przed wiatrem, deszczem i śniegiem.
Ale to już problem miasta i zwycięskich w przetargu firm, Anesti z Sosnowca i Zakładu Robót Specjalistycznych w Pszczynie. Ich oferta okazała się lepsza od dwóch konkurencyjnych propozycji dąbrowskich przedsiębiorstw.
- Jesteśmy umówieni na przekazanie placu budowy z przedstawicielami magistratu. Mamy czas do końca kwietnia, więc mam nadzieję, że w tym czasie aura okaże się łaskawa i uda nam się dotrzymać terminów - mówi Danuta Justyniarska z firmy Anesti.
Tymczasem w Będzinie prace o wartości 580 tys. zł są już prawie zakończone zgodnie z wytycznymi. Trwa tam jeszcze tylko montaż wiat przystankowych. W Sosnowcu roboty (wartość 4,5 mln zł) jeszcze trwają, ale zostaną zakończone zgodnie z harmonogramem.
Dlaczego zatem Dąbrowa okazała się outsiderem? Urzędnicy tłumaczą, że wszystkiemu winne jest prawo zamówień publicznych oraz procedury przetargowe, które nie pozwalają na żadne odstępstwa.
- Musieliśmy unieważnić wcześniejsze postępowania z braku ważnych ofert. Robimy wszystko, by wykorzystać te fundusze - zapewnia Anna Zubko z UM.
Przetargi to jednak problem
Projekt pod nazwą "Modernizacja infrastruktury autobusowej transportu publicznego na terenie gmin Będzin, Dąbrowa górnicza i Sosnowiec" znajduje się na 223. miejscu wśród 387 zaakceptowanych w ramach dofinansowania z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego.
Jak przyznaje Dorota Wójtowicz, dyrektor Biura Zarządzania Funduszami Europejskimi w Urzędzie Wojewódzkim w Katowicach, kłopot Dąbrowy z przetargami nie jest odosobniony. - Dość często zdarza się, że pierwotnym terminom zagraża brak rozstrzygnięć przetargowych. Jeśli tylko istnieje solidne uzasadnienie i nie ma żadnych przeszkód formalnych, wydłużamy termin realizacji projektów - wyjaśnia Dorota Wójtowicz i mówi, że dotychczasowe rozliczenia są na dobrym poziomie. - Z 29 mln zł dofinansowania przekazaliśmy już 74 procent, czyli 21,5 mln zł. By wszystko było zgodne z prawem, ostatni wniosek o płatność pośrednią musi do nas wpłynąć do 30 czerwca 2008 roku.
Piotr Sobierajski
źródło: Polska Dziennik Zachodni |
Jak widać, aura za bardzo nie sprzyja pracom. Dobrze chociaż, że w Dąbrowie udało się przedłużyć termin wykonania prac.
|
Przystanek Sosnowiec
|
Na stronie Sosnowiec.info pojawił się taki oto tekst:
Koniec palenia na przystankach 21.04.2008

Zakaz palenia na sosnowieckich przystankach tramwajowych i autobusowych oraz na dworcu przy ul. Mościckiego wkrótce stanie się faktem. W najbliższy czwartek Rada Miejska podejmie uchwałę w tej sprawie.
Komisja Bezpieczeństwa pozytywnie zaopiniowała projekt uchwały opracowany przez służby prezydenckie i radnych. Podobnej opinii należy się spodziewać również ze strony Komisji Budżetowej, dla której największe znaczenie będą miały niewielkie dla budżetu miasta skutki finansowe wprowadzenia w życie tej uchwały. Koszt oznaczenia (w najtańszy sposób) ponad 400 przystanków nalepkami o wymiarach 10,5 cm x 15 cm z nadrukiem „zakaz palenia tytoniu” wyniesie około 15 tysięcy złotych.
Użyte w projekcie uchwały określenie „przystanek” oznacza według przepisów miejsce przeznaczone do wsiadania i wysiadania pasażerów, a więc zakaz obejmie nie tylko wiatę przystankową. Poza dyskusją wydają się być przystanki remontowane w ubiegłym roku. Ich teren jest dość wyraźnie zakreślony kostką brukową. Można też jako długość przystanku przyjąć długość zatoki autobusowej. Są jednak przystanki bez nowej kostki oraz bez zatok i na tych przystankach pozostaje liczyć na rozsądek pasażerów i służb porządkowych.
Zdania na temat projektu uchwały są oczywiście podzielone. Świadczą o tym komentarze Czytelników do wcześniejszych artykułów w sosnowiec.info.pl na ten temat. Także radni nie są jednomyślni. Tomasz Jamrozy od kilku miesięcy zdecydowanie „walczy” o przyjęcie tej uchwały. Krystian Dziewior jest jej przeciwnikiem, gdyż jest przekonany, że uchwała pozostanie na papierze. - Szkoda przeznaczać 15 tysięcy złotych na puste przepisy - mówi Dziewior. - Pieniądze szybko się zwrócą - ripostuje radny Zbigniew Dziewanowski, gorący zwolennik zakazów palenia w miejscach publicznych.
Przypominamy, że uchwała Rady Miejskiej wchodzi w życie z upływem 14 dni od dnia ogłoszenia jej w Dzienniku Urzędowym Województwa Śląskiego. Osoby łamiące przepis uchwały o zakazie palenia tytoniu na przystankach podlegać będą karze grzywny od 50 do 500 zł. |
Dość drażliwy temat. Ja jestem za jakimś solidnym batem na przystankowych palaczy. Bo np. w taką deszczową pogodę wszyscy cisną się pod wiatą, a tu jakieś babsko siedzi i smrodzi na całego... . Uwagi takiej babie nie zwrócisz, bo zaraz cię zwyzywa... To może z 500 zł kary spowoduje, że taka osoba zmądrzeje? No, a z drugiej strony - na każdym przystanku nie można postawić policjanta.
Dla tych, co mówią, że to kolejny martwy przepis, przytoczę przykład dworca w Katowicach: tam zakaz jest od lat i ciągle widzę patrole spisujące palaczy . Cóż, więc jednak się da . A Wy, Forumowicze, co sądzicie o paleniu na przystankach?
|
Wiaty przystankowe
|
Ochronią przed deszczem i wiatrem
Zarząd Transportu Miejskiego zakończył montaż 70 nowych wiat na warszawskich przystankach komunikacji miejskiej. Stanęły zarówno na peronach tramwajowych jak i autobusowych.
Zadaszenia postawiła, wybrana w przetargu, firma TEJBRANT. Za wszystkie ZTM zapłacił ok. 1,4 mln zł. Nowe wiaty pojawiły się na terenie różnych dzielnic. Stanęły w większości na przystankach pozbawionych wcześniej jakichkolwiek zadaszeń. Część z nich zastąpiła najbardziej zdewastowane wiaty. Pełną listę miejsc, w których pojawiły się nowe zadaszenia, znajdziecie Państwo w tabelce w osobnym załączniku. Przy wyborze lokalizacji kierowaliśmy się przede wszystkim bieżącymi potrzebami pasażerów oraz uwarunkowaniami technicznymi. Braliśmy również pod uwagę wcześniej zgłaszane sygnały od mieszkańców Warszawy.
Montaż nowych wiat wywołał lawinę dyskusji wśród pasażerów . I nic dziwnego, skoro ostatni zakup miał miejsce ponad dwa lata temu (listopad 2006 r.). ZTM kupił wtedy 10 zadaszeń. Wcześniej, przez wiele lat, nie było tego typu inwestycji.
Kontrowersje wzbudzają np. lokalizacja wiaty przy ul. Berensona na Białołęce. W tym przypadku kierowaliśmy się m.in. postulatami Stowarzyszenia Zielona Białołęka, które wystąpiło w imieniu mieszkańców dzielnicy. Członkowie stowarzyszenia, w piśmie kierowanym do burmistrza dzielnicy, a przekazanym przez burmistrza do ZTM, poprosili o montaż wiaty m.in. na przystanku BERENSONA 03. Tak się stało. Dodatkowo ZTM postanowił zamontować zadaszenie na przystanku SKARBKA Z GÓR. Niestety, po sprawdzeniu, okazało się, że jest tam zbyt mało miejsca, gdyż w pobliżu przystanku toczą się przez cały czas roboty budowlane. Wiata z tej lokalizacji została przeniesiona na przystanek NOWODWORY, znajdujący się również na terenie dzielnicy Białołęka. Nieprawdą jest, jak sugeruje jedna z gazet, że z przystanku BERENSONA, nikt nie korzysta, podczas gdy na przystanku SKARBKA Z GÓR są zawsze tłumy. Z naszych obserwacji wynika, że pasażerowie korzystają z obu tych przystanków. Po zakończeniu prac budowlanych na przystanku SKARBKA Z GÓR, zostanie postawiona wiata.
Wiele emocji wzbudza również brak wiat przystankowych na przystankach w szeroko rozumianym Centrum Warszawy. Niestety ZTM nie jest w stanie ustawić wiat na każdym peronie postojowym na terenie stolicy. Wiele z nich, jak chociażby te opisywane w jednym z dzienników: przy Emilii Plater i na pl. Bankowym, znajduje się na bardzo wąskich wysepkach. Nie ma na nich niestety miejsca na wiaty. Należy wziąć również pod uwagę ograniczoną liczbę wiat. Nie byliśmy w stanie ustawić ich na każdym, pozbawionym zadaszenia przystanku. Konstrukcje chroniące pasażerów przed deszczem i chłodem, będziemy montować sukcesywnie w kolejnych latach, o ile zostaną nam przyznane środki na ten cel.
Na wielu przystankach, szczególnie w centrum Warszawy staną również nowe konstrukcje, według projektu wyłonionego w konkursie Biura Architektury i Planowania Przestrzennego.
Lokalizacje nowych wiat przystankowych http://www.ztm.waw.pl/nowe_wiaty.pdf (plik PDF) |
|
ŻKD do Malborka?
|
Właśnie przeczytałem, prawdziwy bądź nie, artukuł w którym wspomniano o planowanym przez ŻKD uruchomieniu połączeń do Malborka i zagrożeniami płynącymi dla tego połączenia ze strony drogowców remontujących krajową "siódemkę". Czy faktycznie były lub są takie plany?? Wymagałyby one chyba dość sporych nakładów pieniężnych i wiązałyby sie z odbudową zlikwidowanego, wcale nie tak dawno temu, przejazdu kolejowego na "siódemce".
Poniżej prezentuję artykuł z www.gazeta.pl i zachęcam do komentowania
Problemy z żuławską kolejką
Michał Tusk 25-10-2005
Odrodzonej żuławskiej kolejce wąskotorowej grozi odcięcie od stacji, która miała zagwarantować jej rozwój - Malborka. Drogowcy w ramach modernizacji drogi krajowej nr 7 (Gdańsk - Warszawa) chcą zlikwidować 3- kilometrowy odcinek wąskiego toru
Modernizacja krajowej "siódemki" idzie pełną parą. Na wiosnę rozpoczną się prace na odcinku Nowy Dwór Gdański - Kiezmark. Jest jednak pewien problem - na tym odcinku, między Kmiecinem a Solnicą, równolegle do drogi biegnie trasa kolejki wąskotorowej, którą za kilka lat mają jeździć pociągi turystyczne z Malborka nad morze oraz lokalne pociągi osobowe dla okolicznych mieszkańców.
Wiele wskazuje na to, że zarządzająca drogą Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad chce linię wąskotorową zlikwidować. - Mamy zapewnienie starostwa, że nie zamierza korzystać z tej infrastruktury - mówi Franciszek Rogowicz, dyrektor gdańskiego oddziału GDDKiA.
- To nieprawda - ripostuje Paweł Leśniar z Pomorskiego Towarzystwa Miłośników Kolei Żelaznej w Gdyni, które z ramienia nowodworskiego starostwa jest zarządcą kolejki. - Poza tym do zlikwidowania linii kolejowej wymagana jest zgoda Ministra Infrastruktury, a tej GDDKiA nie ma - mówi Leśniar. - A deklaracja starostwa pochodzi sprzed wielu lat, gdy jeszcze nikt nie wierzył, że kolejka może znów jeździć. Zresztą to pismo nie mające mocy prawnej.
Starostwo Powiatowe potwierdza te informacje. - Bardzo nam zależy, aby linia do Malborka nadal istniała, tym bardziej że w najbliższych latach planujemy sukcesywne uruchamianie przewozów na tym odcinku - mówi wicestarosta Edward Adamczyk. - GDDKiA zapewniła nas, że po zakończeniu modernizacji drogi przywróci na swój koszt połączenie wąskotorowe. Można do tego wykorzystać planowany wiadukt w Kmiecinie, albo zbudować nowy odcinek toru, który nie przecinając modernizowanej "siódemki", dotrze do Nowego Dworu od strony południowej, wraz z torami od strony Ostaszewa, wykorzystując istniejący już wiadukt.
- W najbliższe wakacje do Nowego Dworu sprowadzamy parowóz, za kilka lat mógłby obsługiwać np. pociąg z Malborka do Sztutowa. Takie połączenie to rozwój dla całego powiatu - dodaje Leśniar. - Najgorsze jest to, że GDDKiA na istniejącym torze chce postawić jedynie wiatę przystankową i zbudować 30 metrów rowu odwadniającego. Do tego planów likwidacji kolejki nie zawarła w projekcie, gdyż wtedy nie dostałaby ani centa z UE, która kolej wspiera - dodaje.
Dyrektor GDDKiA studzi emocje. - Sytuacja jest skomplikowana, w piątek spotkamy się z przedstawicielami kolejki i starostwa i spróbujemy znaleźć jakieś rozwiązanie problemu - zapowiedział Franciszek Rogowicz. |
|
Thalys Studios - PCT prezentuje:
|
Coś tu brakuje jeszcze tego tematu... hmmm ciekawe. :) Okej, wiec zaczynamy. :) Na pierwszy ogień mapa Ptysiowo. Specjalnie dla jej nowej wersji (screeny do pobrania TUTAJ ) tej mapy powstaje seria dodatków "Ptysiowo Assets Series", w skład której wchodza biurowce, obiekty handlowe (takie jak np. pasaż handlowy czy tez duże centrum handlowe) oraz infrastruktura tramwajowa, czyli wszelkiego rodzaju wiaty przystankowe, akcesoria dla zajezdni, takie jak ogromne hale, dyspozytorki, budynki zarządów zajezdni etc. W przygotowaniu będzie również sieć splinowa w pełni zintegrowana z siecią VCRDN'a, będzie ona oferowała opcje, której nie ma w paczce VCRDNowej, czyli opcje ze słupem po środku, znajdą się w niej również niegdyś porzucone "stare słupy". ;] Jako, że brakuje w światku tramwajowym naprawde lekkich słupów to właśnie te takie będą. Dwa biurowce z tego packu są już gotowe, oto one: http://thalys.pl/inne/screeny/ScreenShot1892.jpg http://thalys.pl/inne/screeny/ScreenShot1889.jpg http://thalys.pl/inne/screeny/ScreenShot1891.jpg Srry, że z geodety, ale robiłem je na szybko... :P Oba posiadają jak widać widok nocny, są bardzo lekkie, a ich tekstury są klasą samą dla siebie, idealne do postawienia tuż przy ulicy, ba, nawet tuz obok torowiska... :) Na jednym ze screenów widać tramwaj... Tak, to również mój wymysł dla Ptysiowa, jest to tramwaj Alstom Konstal Ngd99 Citadis 100, większy brat warszawskiego Alstoma Konstala 116Na/2 z Gdańska... :) Oto screen:

Trwają również prace finalne nad projektem SA103,

Niedługo rozpoczne budowe obiecanego od dawna SA132... :P
Co myślicie? ;]
|
[Dolny Śląsk] Inwestycyjny BOOM 2007...
|
Środa Śląska Koniec koszmaru miasta?
Nareszcie! Najprawdopodobniej jeszcze w tym roku dworzec PKS zostanie zrównany z ziemią. Firma, która zakupiła obiekt kilka lat temu, kończy projekt nowych obieków, które mają powstać w tym miejscu.
Jeśli wojewódzki konserwator zabytków go zaakceptuje, to jeszcze w tym roku rozpoczną się prace. Dworzec PKS przynosi wstyd Środzie Śląskiej. Socjalistyczna bryła wygląda jak scenografia do filmu o wybuchu bomby atomowej. Powybijane szyby, dziury w ścianach, wokół mnóstwo śmieci. Co więcej, dworzec stoi w samym centrum miasta. A do tego, dzień w dzień, przejeżdżają koło niego autobusy wypełnione podróżnymi z całej Polski. - Kiedy jadę do Wrocławia z Zielonej Góry, autobus zatrzymuje się na chwilę w Środzie. Ten dworzec to jakiś ewenement. Dużo podróżuję po kraju i czegoś takiego jeszcze nie widziałam. Wygląda odpychająco. I powiem szczerze, że taki widok nie zachęca do zwiedzania miasta, a wręcz przeciwnie. Dworzec PKS to po prostu antyreklama Środy Śląskiej. Dziwię się, że w Polsce jeszcze coś takiego się ostało - powiedziała nam Ewa Pawlak, studentka z Wrocławia.

Jeden dworzec, dwie działki
Dworzec PKS cztery lata temu kupiła wrocławska firma Inter-Es. Mieli w planie całość wyburzyć, a na miejscu postawić supermarket. - Wiele osób z miasta znalazłoby tam pracę. No i tego wstrętnego dworca by nie było - mówi Piotr Ponikowski, właściciel firmy Inter-Es.
Tymczasem plany inwestora legły w gruzach, kiedy okazało się, że - owszem - supermarket można wybudować, ale w głębi placu (w miejscu, gdzie teraz stoją wiaty przystankowe). Przy samej ulicy Legnickiej - zgodnie z planem zagospodarowania przestrzennego urzędu miejskiego - ma stać budynek mieszkalno-biurowy. Co więcej, całość ma być wybudowana w tym samym czasie, teren dworca PKS jest bowiem podzielony bowiem na dwie działki. Chodzi o to, że budynek przy jezdni ma zasłaniać supermarket. - W Środzie Śląskiej, m.in. przy ulicy Legnickiej, musi być zachowana ciągłość architektoniczna - tłumaczy Andrzej Kubik, wojewódzki konserwator zabytków.
Oznacza to, że - najprościej rzecz tłumacząc - w tym miejscu nie może być pustego placu. Ponadto budynek nie może być za wysoki (najwyżej cztery piętra), jego wygląd nie może być szokujący. Ma pasować do zabytkowego charakteru miasta. To dość kontrowersyjna opinia, ponieważ po jednej stronie dworca mamy socjalistyczne bloki mieszkalne, a po drugiej również pamiętający czasy komuny budynek, w którym mieści się m.in. Biedronka (polecamy widok tego obiektu od tyłu - koszmar). Naprzeciwko dworca stoi budyneczek z wielką, wyblakła reklamą coca-coli... Właściwie to okolica świetnie nadawałaby się jako muzeum architektury soc-realistycznej...
Wyburzyć, wysadzić, zniszczyć
Średzianie są zgodni co do jednego: budynek dworca trzeba jak najszybciej zlikwidować. - To „coś”, co niektórzy nazywają dworcem wygląda strasznie. Mam nadzieję, że szybko przestanie istnieć, bo to wielki wstyd dla miasta - powiedział nam Marek ze Środy Śląskiej (na zdjęciu). - Mam nadzieję, że budynek będzie nowoczesny. Marzy mi się obiekt z wieloma elementami szklanymi. Niech to będzie wizytówka nowoczesnej Środy Śląskiej.
- Według mnie budynek, który ma powstać w miejscu dworca wcale nie musi być stylizowany na zabytkowy. Ważne, żeby po prostu był. Żeby można się było schować przed deszczem i chłodem i żeby była wreszcie normalna informacja PKS - powiedziała Anna Bałchan, ekspedientka jednego ze średzkich sklepów.
http://www.sroda24.net/news.php?id=4614&rodzaj=2
|
[Wałbrzych] Inwestycje drogowe na Piaskowej Górze
|
I etap zadania, zrealizowany w latach 2006 â 2007, obejmował remont ul. Głównej na odcinku od skrzyżowania z droga krajową nr 35 (ul. Wrocławska) do skrzyżowania z ul. Duracza, wraz z infrastrukturą techniczną (kanalizacja deszczowa, oświetlenie drogowe, jezdnia, chodniki i zieleń przydrożna). II etap zadania obejmuje przebudowę skrzyżowania ul. Broniewskiego z ul. Główną i ul. Kusocińskiego wraz z przebudową infrastruktury technicznej.
Planowany zakres robót obejmuje m.in.:
przebudowę ul. Głównej na odcinku o długości ok.210m, przebudowę ul. Broniewskiego na odcinku o długości ok.315m (w rejonie oddziaływania skrzyżowania), przebudowę ul. Kusocińskiego na odcinku o długości ok.140 m, przebudowę odcinka drogi wewnętrznej obok poczty o długości ok.65m, budowę nowej sieci oświetlenia ulicznego wraz z budowa zasilania dla szafy oświetlenia ulicznego i sterownika sygnalizacji świetlnej, przebudowę oraz rozbudowę kanalizacji deszczowej, przebudowę wodociągów w ul. Broniewskiego i Głównej kolidujących z nowym układem drogowym, przebudowę sieci teletechnicznych, budowę sygnalizacji świetlnej wraz z oprogramowaniem wykonanie oznakowania pionowego i poziomego zgodnie z nowym projektem docelowej organizacji ruchu na skrzyżowaniu, wykonanie nowych nasadzeń i zagospodarowanie terenów zielonych, wprowadzenie elementów małej architektury (ławki, gazony, stojaki rowerowe, kosze) na chodnikach wykonanie zatok autobusowych peronowych - przy ul. Głównej i ul. Broniewskiego â perony wyposażone w nowe elementy infrastruktury przystankowej (wiaty). Generalnym wykonawcą wyłonionym w drodze przetargu nieograniczonego jest Konsorcjum firm:
Heilit+Woerner Budowlana Sp. z o.o. mająca siedzibę we Wrocławiu przy ul. Sudeckiej 98, oraz Strabag Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie przy ul. Brechta7
za cenę kontraktową brutto 7 856 538,65 zł (za roboty budowlane).
Pełnienie funkcji Inżyniera kontraktu oraz sprawowanie nadzoru inwestorskiego nad realizacją tej inwestycji w wyniku rozstrzygnięcia przetargu nieograniczonego powierzono firmie Scott Wilson Ltd Sp. z o.o. Oddział w Polsce z siedzibą w Warszawie przy ul. Rejtana 17.
Zakładany cykl realizacji inwestycji to 12 miesięcy.
Zgodnie z wymogami stawianymi Wykonawcy nie dopuszcza się możliwości całkowitego zamknięcia i wyłączenia z ruchu ul. Broniewskiego. Wyjątek stanowią roboty związane z układaniem warstwy ścieralnej jezdni. Ruch na ul. Broniewskiego odbywać się będzie przez cały okres realizacji lecz z utrudnieniami.
Harmonogram robót drogowych w obrębie jezdni zakłada 4 podstawowe fazy realizacyjne, a co za tym idzie i kolejne zmiany w organizacji ruchu na czas ich trwania. I faza â zakłada wykonanie poszerzenia ul. Broniewskiego o dodatkowy pas ruchu na odcinku od Kusocińskiego do drogi wew. koło poczty kosztem chodnika po stronie targowiska Manhattan II oraz przebudowę w całości (jezdnia, chodniki, sieci i urządzenia infrastruktury) ul. Kusocińskiego; II faza - zakłada wykonanie poszerzenia ul. Broniewskiego o dodatkowy pas ruchu na odcinku od ul. Krasińskiego do ul. Głównej kosztem chodnika po stronie cukierni ⟌wierczyńskiâ oraz przebudowę w całości (jezdnia, chodniki, sieci i urządzenia infrastruktury) ul. Głównej III faza â to wykonanie robót drogowych na jezdni ul. Broniewskiego od skrzyżowania z ul. Główną w kierunku ul. Wyszyńskiego IV faza â wykonanie jezdni ul. Broniewskiego od skrzyżowania z ul. Główną w kierunku ul. Długiej. Równolegle z robotami na jezdni będą prowadzone roboty w obrębie chodników (przebudowa sieci wodociągowej w ul. Głównej i Broniewskiego, przebudowę sieci teletechnicznych, linii energetycznej SN i NN, oświetleniowej oraz budową sygnalizacji świetlnej) i zieleńców przydrożnych.
Planowane wejście na teren budowy i rozpoczęcie robót â 19 maj 2008. Zamknięte dla ruchu zostaną: ul. Kusocińskiego na odcinku od ul. Broniewskiego do skrzyżowania z ul. Obrońców Westerplatte oraz chodnik przy ul. Broniewskiego po stronie targowiska Manhattan II od ul. Kusocińskiego do drogi wewnętrznej przy poczcie. Wstępnie Wykonawca zakłada realizację na tym odcinku i zamkniecie dla ruchu ul. Kusocińskiego i chodnika na okres 3 m-cy tj. do połowy sierpnia br. Objazd.jpg
|
Nowy stadion Zagłębia Lubin !!
|
Oto cała treść artukułu z "wybiurczej": Zagłębiu Lubin warunkowo przyznano certyfikat na rozgrywanie spotkań pierwszoligowych na stadionie przy Marii Curie-Skłodowskiej. Tymczasem na obiekcie do dziś nie zrobiono zupełnie nic i trudno się dziwić, iż w tej sytuacji coraz częściej słychać głosy, że sprawa skończy się na szumnych zapowiedziach.
Dyrektor sportowy Zagłębia Jerzy Fiutowski zapewnia jednak, że inwestycja jest przygotowywana. - Sprawą zajmuje się specjalna komisja złożona z fachowców wielu branż - mówi Fiutowski. - Mówimy o dużej inwestycji, dlatego jest to spory zespół. W jego składzie są m.in. osoby z KGHM Polska Miedź SA i innych firm holdingu, i to zajmujące tam eksponowane stanowiska.
Komisja powołała podkomisję, która w ostatnich dniach ustalała szczegóły dotyczące funkcjonalności planowanej hali sportowej i stadionu. Trwały rozmowy z firmami konsultingowymi, wykonawcami i inwestorami oraz użytkownikami obiektów sportowych, które powstały w ostatnim czasie (m.in. wrocławskiej Orbity). - Teraz już wiadomo, jakie są oczekiwania - mówi dyrektor Fiutowski. - Jedna z wrocławskich firm konsultingowych zebrała wszystkie wnioski przyszłych użytkowników tych obiektów i pilotuje sprawę dalej. Czasu jest coraz mniej, dlatego przyspieszamy działania.
Jeszcze w tym tygodniu przedstawiciele firmy konsultingowej mają się spotkać z projektantami i przedstawić im wszystkie szczegółowe informacje dotyczące oczekiwań wobec obiektów. Na tej podstawie projektanci przedstawią konkretne projekty, a z nich "główna" komisja wybierze ten, który będzie najkorzystniejszy.
Nieoficjalnie mówi się, że całość będzie kosztować 60 milion złotych, a pieniądze ma wyłożyć KGHM. Jerzy Fiutowski nie potwierdza jednak tych rewelacji. - Obiekty mają spełniać wszelkie wymogi stawiane arenom wydarzeń sportowych o europejskim charakterze - mówi Fiutowski. - Pierwsze słyszę jednak, by inwestycja miała pochłonąć takie środki. Za takie pieniądze można by wybudować jeszcze hotel, restauracje i pływalnie. Ja nie mam nic przeciwko, ale to chyba nierealne.
Pierwsza część inwestycji, czyli budowa nowej trybuny głównej (znajdzie się vis-a-vis tzw. czterdziestki, czyli obecnej trybuny głównej) wraz ze znajdującą się pod lub za nią halą, ma być skończona za rok. To oznacza, że do rundy wiosennej Zagłębie nie będzie miało krytej trybuny. Jej brak sprawił, że przed inauguracją obecnego sezonu PZPN warunkowo wydał certyfikat na rozgrywanie spotkań pierwszoligowych dla obiektu Zagłębia. Teraz z takim zezwoleniem może być problem. - Wiem, jakie związek stawiał nam warunki, ale wiem też, że pracują tam rozsądni ludzie - mówi Jerzy Fiutowski. - Myślę, że jeśli będziemy mieli komplet dokumentów dotyczących realizacji inwestycji, poświadczających, że są na nią zabezpieczone środki i w dodatku ???trwającą, to z wydaniem kolejnego warunkowego certyfikatu nie powinno być problemu. Jeśli jednak będzie inaczej, to pewnie zrobimy taką "przystankową wiatę", żeby był ten dach. Ale chyba nie o to chodzi.
Przypomnijmy, że według ogólnych założeń planowane jest wybudowanie stadionu z 20 tys. siedzeń. Po siedem tysięcy będzie na trybunach wzdłuż boiska i po trzy tysiące za bramkami. Trybuny zostaną też znacznie przybliżone do boiska i stadion będzie miał typowo piłkarski charakter. Oświetlenie znajdzie się na dachu nad trybunami (wszystkimi), a obecne będzie przeniesione na boiska boczne. Najprawdopodobniej zainstalowane będzie też podgrzewanie murawy. Pod główną trybuną znajdzie się hala sportowa z widownią na trzy tysiące miejsc. Na stadionie mają być dwie elektroniczne tablice. Pieniądze będą pochodzić z koncernu Polska Miedź, ale nie wiadomo jeszcze, jakie dokładnie spółki lub spółka będzie inwestorem.
źródło: Gazeta.pl POŻYJEMY - ZOBACZYMY
|
| |
|
|