Czytasz wiadomości znalezione dla frazy: Projektowanie zorientowane na użytkownika
|
| Wiadomość |
Przezroczyste tlo warstwy - jak to zrobic i czy robic?
|
Do tego nie potrzeba przezroczystości (dla elementu, w którym będzie treść, też możesz przecież nadać tło). Uważaj na rozmiar takiego tła, bo inaczej pokaże się już po tym, jak wczyta się wczystko inne. Dodatkowo, nadaj wszystkim "kontenerom" jakieś kolory tła, by nie polegały na domyślnym gdy nie ma jeszcze obrazka. Czyli coś pomięzy bielą i błękitem. Poza tym ten projekt sugeruje sztywny design - i na szerokość i na wysokość. Pomieścisz się z treścią choćby?
|
Chyba raczej potrzebuje przezroczystosci, bo design nie bedzie sztywny, ale wycentrowany. Zdjecie w tle ma 1900px a najwyzsza rozdzielczosc uzytkownikow jak na razie to 1680 (sprawdzilem w statsach innego z moich serwisow). Nadrzedna warstwa (zawierajaca pozostale warstwy) bedzie miala 750px szerokosci, tak by miescila, sie w 800x600. Co do wysokosci, to na dole zrobie plynne przejscie do bialego i dam background no repeat dla obrazka. To powinno zalatwic sprawe. Jak pisalem, to wczesna faza, zamierzam tam dodac stopke i elementy po prawej stronie polprzezroczystej warstwy. Chcialem sie po prostu zorientowac czy jest szansa zrealizowac moj pomysl z przezroczystoscia, zanim poswiece wiecej czasu na rozwijanie tej wersji.
Pozdrawiam
Tomasz Ronda
|
| |
|
|
Ile można zarobić na takiej stronie:
| |
Użytkownik "ethanak"
| Witam, wykonałem stronę dla pewnej firmy. Całość musiałem tworzyć od | podstaw czyli: projekt graficzny, strona główna plus 5 podstron, | wrzucenie treści i umożliwienie samodzielnej ich edycji (taki mini | CMS), | baza danych na potrzeby CMS. Chciałbym się zorientować jakiej sumy | mogę | żądać za takie ustrojstwo.
Ja bym wziół pińcet.
ethanak
|
trzymam za słowo :)
|
solidworks: operacje boolowskie
|
Wszystko jest, tylko modeler grafiki i CAD to zupełnie inne narzędzia, przeznaczone dla innych użytkowników, więc mają kompletnie inną filozofię. CAD służy do konstruowania urządzeń, a modeler grafiki- do zbudowania sceny. Ja nie chcę ci tłumaczyć różnic, ale ogólnie stopień złożoności kompletnej sceny z ligtwave możesz osiągnąć w zakresie pojedynczego pliku detalu w programie CAD. A CAD służy do składania urządzenia z setek albo tysięcy detali, może dlatego nie udało ci się czegoś tam zrobić. Jeśli szukasz modelera zorientowanego jak programy CAD, czyli o wysokiej precyzji geometrii i o dużej pewności działania- to spróbuj Autocad. Nie jest to program CAD, tylko raczej środowisko użyte przez jego producenta do zbudowania bardziej zaawansowanych systemów do projektowania mechanicznego, architektonicznego, czy zarządzania danymi geodezyjnymi. Ale zawiera podstawowe możliwości modelowania przestrzennego, całkiem niezłe, jeśli chcesz zrobić scenę złożoną z regularnych, prostych brył.
Konrad
|
T-caron FM7.2
|
Zabawne, wiec powiedz mi jak obejsc zabezpieczenie "Patch not allowed in Try & Die version" skoro sie tak znasz :D
|
Kupić FrameMakera. I właściwie tym zdaniem powinienem zakończyć. Z czystej ciekawości - weźmiesz pieniądze za projekt/projekty? Czyżby pewna firma na S tak nisko zeszła ze stawkami, że zlecenioborców nie stać na narzędzia? A może też zlecają projekty w wersji demo? ;)
Patch jest najlatwiejszym sposobem i po najmniejszej linii oporu, pamietam jednak, ze pracujac na FM6 nie mialem problemu z wyswietlaniem zadnych znakow poza Wielka litera "Ź" (U+0179), lecz niewykluczone, ze byl w nim jakis nieoficjalny patch.
|
Jak był problem z Ź, to był i problem z ą. Patche nieoficjalne były, problem istnieje w FM praktycznie od zawsze (ja przynajmniej wiem, że od wersji 5.5). Adobe po latach zorientowało się i poprawiło co nieco. Tylko na złość użytkownikom nieoficjalnych łatek - troszkę inaczej (wyszła partyzancka natura owych łatek).
"A na przyszlosc" prosze bez takich tekstow i troche oglady Panie Wojciechu ;)
|
Pardon my Klatchian, ale to wszystko o czym ja piszę to już gdzieś w Internecie jest. Wystarczy troszkę się spocić i poszukać. A w kwestii ogłady - dostałeś już wcześniej wyłożone na talerzu jedno rozwiązanie. Nawet na "dziękuję" nie było Cię stać, panie bezimienny.
W.
|
| |
|
|
Odleglosc miedzy wyrazami i znakami
|
Vitam!
| Chcialbym zwiekszyc odleglosc miedzy znakami i wyrazami (tak jak w | wordzie przy justowanym). Powiedzmy ze chce by odleglosci miedzy
|
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
* Fonty (mówię tu o fontach poprawnych i lepszych) są projektowane między innymi z troską o precyzyjne odległości między różnymi parami liter, i to nie tylko z myślą o estetyce (bo to dla niektórych sprawa sporna) ale też czytelności, co już da się mierzyć (choć też mało precyzyjnie).
* Sam TeX także przy składaniu akapitu stara się (tresowany kijem i marchewką), by te zaprojektowane w foncie odległości zachować o ile się tylko da.
* Jeśli nawet powstał jakiś pakiet który potrafi zeszpecić i unieczytelnić składany w LaTeX-u tekst, to trudno -- trzeba z tym żyć, ale nie oznacza to bynajmniej nakazu używania.
* Wreszcie ostatni argument, może najsłabszy: jeśli wzorcem estetyki i czytelności złożonego tekstu pozostaje Word, to nie widzę powodu przesiadania się na TeX-a i kombinowania jakiejś wtórnej wordyzacji.
|
Wszystkie argumenty słuszne. Dodam tylko, że to co borys-fiskus
większość zpośród użytkowników worda, którzy nauczyli się jak robić tekst justowany, prawdopodobnie nie zorientowała się jak włączyć przenoszenie wyrazów, stąd te obrzydliwe dziury w wielu wordowych wypocinach. Ale okazało się, że niektórzy zaczynają te dziury traktować jako wzorzec estetyczny.
Pozdr.
Paweł
|
plan lekcji w c++
|
ilosc godzin w tygodniu (kazdego dnia jest tyle samo)... uzytkownik moze dodawac sale, grupy studenckie, wykladowacow, przedmioty, zmieniac wymagana ilosc godzin dla kazdego przedmiotu. Dodatkowo nauczyciele maja swoje preferencje godzinowe (w jednym czasie nie moga, w innym nie chca, w jeszcze innym jak najbardziej chca, albo opcja: neutralny). I jeszcze do tego trzeba stworzyc swoj wlasny jezyk zapytan, aby uzytkownik mogl sie zorientowac ktore sale sa w danym czasie wolne, ktory nauczyciel jest wolny, ktora grupa ma jakie zajecia, itp.... prosze o pomoc....
|
Oj Weronika. TO nie jest takie trudne, mogę Ci pomóc, ale ja też mam problem i muszę go rozwiązać do przyszłego miesiąca: mam projekt, który musi wygenerować kalendarz na lata 0001-9999. Czy wiesz jak się za to zabrać?
Pozdrawiam SkyDan
|
Notatki ze zlotu :)
|
nie jestem przekonany że to tak fajnie będzie wyglądało ( chodzi mi o te wycieki i jej zwalnianie - przez to chyba komp będzie bardzo zwalniał )
|
ale na to jest jak zawsze proste rozwiazanie - cos tam kolega wykladowca wspominal o komputerach z 1G ramu i 1 T hdd :)))))))
a tak na serio to z tego co sie zdazylem zorientowac to glowna zaleta .NET - przynajmniej z mojego punktu widzenia bedzie mozliwosc przenoszenia aplikacji na komputery mobilne (telefony , palmtopy itd) a to oznacza ze chopaki z M$ musza zadbac o nalezyte zarzadzanie zasobami - ograniczen wynikajacych z zasilania bateryjnego szybko sie nie ominie . Mnie raczej zastanawia inny problem . Jezeli dobrze rozumiem istote .net to sterowniki beda musialy znacznie rozszezyc funkcje Biosu . Bardziej obawiam sie bledow na sciezce projekt -system -sterownik - hardware w projekcie ktory ma podobno dzialac na wszystkim co ma zainstalowany .net i problemami z testowaniem - szczegolnie w aplikacjach tworzonych dla ogolo uzytkownikow. pzdr wojtek
|
Jak sie do TEGO zabrac [duzy projekt] ?
|
witam
Jako prace dyplomowa mam wykonac internetowy sklep we wspolpracy z baza danych np PHP+MySQL (zorientowane obiektowo). Robilem juz kilka projekcikow PHP+MySQL jednak byly one nieporownywalnie mniej rozbudowane. Projekt tego wszystkiego i podzielenie na odrebne mniejsze czesci wydaje sie byc bardzo wazny jednak jak sie taki projekt robi ? od czego zaczac ?
Sklep oprocz interfejsu uzytkownika ma miec rozbudowany interfejs administracyjny oraz podsumowania statystyczne sprzdanych produktow wg. okreslonych kategorii.
jest to wszystko tak obszerne ze nie wiem jak z tym ruszyc
czy znacie jakas literature, strony, e-book'i opisujace wlasnie przygotowania do wiekszego projektu ?
dzieki za pomoc, sugestie Krzych
|
Jak sie do TEGO zabrac [duzy projekt] ?
|
----- Original Message -----
Newsgroups: pl.comp.lang.php Sent: Tuesday, June 25, 2002 10:40 AM Subject: Jak sie do TEGO zabrac [duzy projekt] ?
witam
Jako prace dyplomowa mam wykonac internetowy sklep we wspolpracy z baza danych np PHP+MySQL (zorientowane obiektowo).
czesc
Jakies dwa mce temu robilem podobny projekt na potrzeby podobnej pracy dyplomowej. Jak sie zabrac? Moja propozycja to najpierw wymyslic funkcje, jakie ma realizowac dla uzytkownika (np. logowanie, przegladanie asortymentu, zmiana swoich danych,dodawanie do koszyka, wyrzucanie z koszyka etc.) i administratora (np. weryfikacja danych, dodawanie produktow etc.). Mozesz tozrobic na diagramie DPD(DFD), tam to dobrze widac. Potem zaplanuj baze danych i tabele takie, jakich wymaga projekt (-DPD). Masz? No to teraz wez pierwszy z brzegu element realizujacy funkcje i go napisz. Teraz juz, po podzieleniu na czesci funkcjonalne nie masz kolosa, ale pojedyncze zadania. Powinno pomoc.
I tak jak skonczysz uznasz, ze mogles to zrobic zupelnie inaczej i znacznie lepiej :) U mnie tak bylo. pozdr Darek
|
|
pl.comp.objects
|
Uzytkownik "Andrzej Lewandowski":
Chyba niespecjalnie dobrze rozumiesz. Co to jest "podejscie spoleczne"? Pierwsze slysze.
|
1) Effective Technical and Human Implementation of Computer - Based Systems (Mumford)
2) Soft Systems Methodology (P. Checkland)
Mowiac w skrocie jest to podejscie zorientowane na pierdoly. Pierwsze z nich mowi, ze podczas tworzenia systemu nalezy uwzglednic 3 aspekty: a) aspekt psychologiczny - akcentuje zagadnienie satysfakcji tworcy systemu z wykonanej pracy oraz uzytkownikow z posiadanego systemu b) aspekt socjologiczny - podkresla znaczenie udzialu w tworzeniu systemu wszystkich osob zwiazanych z podejmowaniem decyzji odnosnie projektowania, wdrozenia i uzytkowania systemu c) znaczenie zmiany - poniewaz realizacja systemu inform. moze prowadzic do konfliktow interesow wszystkie strony musza wspoluczestniczyc w negocjacjach
A jak do twojej klasyfikacji pasuja jezyki Lisp, OCaml, Prolog, Fortran, Smalltalk, Cobol? Czy one reprezentuja jakies paradygmaty i jakie? Co znaczy "strukturalne" ? Czy to ma byc programowanie strukturalne czy projektowanie strukturalne?
|
Mowiac paradygmat chodzilo mi o calosciowe podejscie do tworzenia systemu, a nie o programowanie. Teraz widze, ze pojecia paradygmat to uzywa sie w odniesieniu do stylu programowania. Czyli mamy metodologia (=metodyka) obiektowa, strukturalna, spoleczna. Niestety co autor to inaczej pisze.
|
pl.comp.objects
|
Uzytkownik "Andrzej Lewandowski":
| Chyba niespecjalnie dobrze rozumiesz. Co to jest "podejscie | spoleczne"? Pierwsze slysze.
1) Effective Technical and Human Implementation of Computer - Based Systems (Mumford)
2) Soft Systems Methodology (P. Checkland)
Mowiac w skrocie jest to podejscie zorientowane na pierdoly. Pierwsze z nich mowi, ze podczas tworzenia systemu nalezy uwzglednic 3 aspekty: a) aspekt psychologiczny - akcentuje zagadnienie satysfakcji tworcy systemu z wykonanej pracy oraz uzytkownikow z posiadanego systemu b) aspekt socjologiczny - podkresla znaczenie udzialu w tworzeniu systemu wszystkich osob zwiazanych z podejmowaniem decyzji odnosnie projektowania, wdrozenia i uzytkowania systemu c) znaczenie zmiany - poniewaz realizacja systemu inform. moze prowadzic do konfliktow interesow wszystkie strony musza wspoluczestniczyc w negocjacjach
|
belkot...
A.L.
|
Typowy przejaw Internetowego rasizmu (Sony Poland)
|
| To teraz odwiedź największe serwisy na świecie i sprawdź jaki ich procent używa | ramek. Nie chodzi nawet o techniczne argumenty przeciw nim - wystarczy, że | projekt "frames-only" odstraszy 5% potencjalnych klientów i jak tylko szef się | zorientuje, z hukiem wylatujesz z roboty.
Również zauważyłem, że ramki to typowo polski "patent". Nadużywany zwłaszcza na stronach amatorskich.
|
"Typowo polski" to może przesada, ale to jest typowe, że po okresie zachłyśnięcia nowinką tam, gdzie tendencje powstają (USA) ramki nie cieszą sie praktycznie żadnym zainteresowaniem. Jest przeciw nim dużo argumentów technicznych, głównie psucie struktury hipertekstu: frameset "przykrywa" łączone do niego zasoby, pozbawiając możliwości ich bezpośredniego adresowania (nie można wpisać zawartości framesetu do URLa), co przy płaskim schemacie adresowania (URLs) odcina część WWW od reszty. Wynika z tego masa problemów praktycznych, zarówno dla developerów, jak i - co bardziej istotne - dla użytkowników. Nie mówiąc o tym, że ramki na telefonie komórkowym czwartej generacji sensu też nie mają ("Twoja Nokia za 50 mln nie obsługuje ramek. Wykonaj upgrade do Netscape 3.0 lub wyżej").
Europa jest dwa-trzy lata za USA, my jakieś dwa lata za Europą. Może za te trzy lata odechce sie ludziom utrudniać innym życie.
--
|
Typowy przejaw Internetowego rasizmu (Sony Poland)
|
[...]
| To teraz odwiedź największe serwisy na świecie i sprawdź jaki ich procent używa | ramek. Nie chodzi nawet o techniczne argumenty przeciw nim - wystarczy, że | projekt "frames-only" odstraszy 5% potencjalnych klientów i jak tylko szef się | zorientuje, z hukiem wylatujesz z roboty. MSZ, decydują względy praktyczne, o których już pisałem. Pokaż mi poważny serwis chodzący na statycznym HTMLu.
|
Względy praktyczne jeśli chodzi o developerów są zawsze na drugim miejscu. Gdyby to była tylko kwestia tego, że trudniej to oprogramować, to właśnie wielcy mieliby serwisy ramkowe, bo ich stać na świetnych programistów. Jeśli względy praktyczne, to raczej chodzi o odbiorcę - firmy odwiedzane masowo nie stać na utrudnianie życia użytkownikom.
[...]
| Mówiliśmy o sytuacji analogicznej do korzystania np. ze starego browsera, czyli | odcięciu od informacji w imię "nowoczesności". Żaden tak działający design nie | jest staranny. O odcięciu od informacji piszesz Ty. Ja piszę o designie.
|
Popraw mnie, ale chyba zaczęło się od sytuacji kiey "design" odcina użytkowników konkretnego browsera od konkretnej informacji.
[...]
| Amen. Ale świata idealnego chyba nie doczekamy. Napewno. Ale wkrótce NN będzie kaput.
|
Nie byłbym tego taki pewien.
--
|
Moje nowe Bmw 323i ->> 330i
| |
Eh, Panowie, przesadzacie. Oczywiste jest, ze M to M, ale takie podejscie i projekty jak NoNoname wsrod gaszczu zwiesniaczonych bmw sa potrzebne jak tlen. Uwazam, ze skoro uzytkownik Buni z SR w e30 M54B30 lecial leb w leb z e46 M3, to wcale M3 3.0 nie musi byc dobite, zeby sobie nie poradzic z tym samym silnikiem po modach w e36 - to oczywiscie tylko gdybanie, czas pokaze jak wyglada praktyka, mam nadzieje, ze dojdzie do konfrontacji i wtedy bedzie wszystko jasne. Ja obstawiam, ze bedzie chodzic podobnie jak M3 3.0. I chociaz ja osobiscie wzial bym M to rozumiem argumenty NoName i podziwiam ten projekt, bm jak ta lala. Kij z tym, czy mialby za to emke, czy nie, czy zorientowal sie, ze by ja juz mial czy nie. Jego hajc, chcial tak, to ma.
|
www.the-nexux.eu
|
'super, ekstra, wypasione' forum graficzne na darmowym stylu, nie macie szans wybicia, dlatego śmiem twierdzić że szkoda domeny. Tak jak napisał Pan 'djc' /.."Uczyl Marcin Marcina, a sam glupi jak swinia"../ Z tego co wiem to jeden z administratorów ma problemy z Photoshopem aby go opanować, tak więc żeby robić taki projekt, trzeba samemu być w nim odpowiednio zorientowanym, aby w ostateczności jako admin móc pomagać użytkownikom i nie tylko
|
Dobre wiadomowci od Benjamin Kanarek
|
Michu, zastosujmy się do psychologii tłumu - cieszmy się z innymi, a z czego, to juz sprawa wtórna [ja w to wchodzę, a co, cieszyć się trzeba]
w skrócie gość pisze: - K100d i K10d pozostaną w sprzedaży jako część serii K* - będą dwa nowe korpusy [domyślam się, że uzupełniające serię] - nie rozumiem o co chodzi z tą 645D - przetłumaczcie proszę
Pentaks zainwestował w R&D, więc nie zamierza wypaść z rynku. Planują też jakąś zmianę, nowatorskie podejście, zorientowane na detalistów i zaczną od rynku europejskiego [heh, mam nadzieję, że chodzi im o ceny!]. Chwalą Francuzów, że ich oddział jest najlepszy spośród innych na naszym kontynencie.
Pentax nadal opierać się będzie na 'rodzinnej więzi z użytkownikami i liczy na ich poparcie, jednocześnie nowatorskie podejście do klienta będzie inne niż w przypadku konkurencji.
The PMA in Paris is going to be an incredible event - ma być niewiarygodnym wydarzeniem! [Co i jak autor powie potem]
Benjamin pisze, że nowy projekt zakłada interakcję i nie wirtualność. Poza tym wszyscy się cieszą.
----------------- w poście poniżej owej wiadomości użytkownik ennoia ma nadzieję, że znajdą ładną matrycę do tych nowych modeli.
|
Dodawanie dźwięku do projektu
|
Czesc, mam pewien problem, a mianowicie zacząłem dodawać dzwięk do moich projektów i zauważyłem pewną zależność która to przysparza mi siwych włosów tj. gdy mam projekt z około 5 kompozycjami i chce do niego dodac około 10 plików w formacie mp3 o nieznacznej dlugosci to proces renderingu zaczyna wydluzac sie do nieziemskich rozmiarów. Główna kompozycja projektu trwa okolo 80s pliki mp3 kazdy po okolo 4s. Gdy renderuje bez dzwieku proces trwa okolo 3min gdy z dzwiekiem okolo 105 min! Jestem świeżym uzytkownikiem After Effects dlatego prosze o pomoc.
I kilka kolejnych pytan:
1. Dodatkowo mam takie pytanie jakie pliki dzwiekowe najefektywniej przetwarza AE?
2. Jak zapętlić dzwięk 10s w kompozycji nie powtarzając go recznie "n" razy... (expressions??) jezeli tak to jak dokladnie?
3. Czy After Effects to aplikacja ktora zapewni mi efektywne mozliwosci łączenia grafiki z dzwiękiem czy moze nalezy przemyslec inna aplikację (amatorskie wymagania - pliki ktore otrzymuje pochodza ze studia nagran takze jedynie copy-paste) (dodatkowa kwestia to koszta )?
Czytalem forum i widzialem ze jest wiele osob zorientowanych w temacie takze bede zobowiazany...
Pozdrawiam W.
|
Comarch ALTUM na CeBicie
|
[img]http://instalki.pl/news/avatars/1413.gif[/img] Firma Comarch zaprezentowała na tegorocznym CeBicie najnowszy system do zarządzania przedsiębiorstwem. Produkt nosi nazwę Comarch ALTUM i będzie sprzedawany w Niemczech, Stanach Zjednoczonych oraz na Ukrainie, w przyszłym roku trafi także do sprzedaży w Polsce. System jest zwieńczeniem 15-letniego doświadczenia największego polskiego producenta systemów klasy ERP oraz kilkuletniej obecności Comarch na rynkach międzynarodowych.
System przeznaczony jest dla średnich i małych firm sektora handlu i usług, działających lokalnie lub w rozproszonej strukturze sieci. Aplikacja była projektowana z myślą o rynkach zagranicznych, dzięki czemu jest do nich dobrze dostosowana nie tylko legislacyjnie, ale także pod względem ergonomii interfejsu. Mocnymi punktami Comarch ALTUM są zintegrowane workflow i business intelligence. Możliwość zaprojektowania dowolnie skomplikowanego, dedykowanego obiegu dokumentów - zarówno tych generowanych przez system, jak i np. maili czy plików tekstowych - pozwala idealnie dopasować system do procesów biznesowych przedsiębiorstwa. Zaawansowana analiza gromadzonych w systemie danych, możliwa dzięki wbudowanemu i dostępnemu w standardzie modułowi business intelligence, pozwala podejmować lepsze, bo oparte na wiarygodnych i szybko dostępnych danych, decyzje.
System oferujący nowoczesny interfejs, architekturę zorientowaną na procesy biznesowe oraz dostępne dla każdego użytkownika systemu - business intelligence ma wszystko, czego potrzeba, by odnieść sukces w segmencie oprogramowania dla dużych firm. Tym bardziej zaskakujące jest to, że Comarch ALTUM przeznaczony jest nie dla firm największych, ale dla średnich i małych.
|
1
|
Będąc w ZUS-ie na szkoleniu "Płatnkia" w połowie szkolenia prelegent zorientował się, że kursanci około 50 osób siedzi jak na "tureckim kazaniu". Wyjaśniłem mu, na wstępie powinien określić co znaczy słowo "kliknąć", "kursor" ,"zakładka" ."myszka": itd
Rozważamy dwa pojęcia: program operacyjny,który posiada każdy komputer i służy do tego,aby komputer mógł "myśleć" i komunikować się z użytkownikiem i innymi komputerami. O tym piszą dyskutanci.
Natomiast są jeszcze programy na potrzeby użytkownika jak: do robienia grafiki. pisania pism, liczenia ZUS,podatków, projektowania, kosztorysowania , ale muszą współpracować z systemem operacyjnym/wewnętrznym komputera/ i tu już są problemy z doborem /lepszością/ Pracuję do tej pory na XP, jak "nadworny specjalista" przestawił kompy na Linuxa wszystko stanęło,wyjanił "nie czytacie co do Was mówi komputer".
W Olsztynie za router 10 kanałowy zapłaciłem 150,- za 20 kanałowy 202,- ikmr
|
Pytanie o bazę produktów
|
witam Właśnie się zorientowałam, że otrzymaliśmy od AN dwa różne pisma dotyczące bazy projektów. Czy dobrze rozumuję, że projekt mam wprowadzać dwa razy?
rok 2003/2004 - opis i produkty z tamtego roku oraz rok 2005/2006 - opis i produkty z tego roku? logując się oczywiście dwa razy z różnymi nazwami użytkownika i hasłami?
Poza tym w roku 2003/2004 nie realizowaliśmy żadnego projektu – nasz początek to rok 2004/2005. Zakładając, że to pomyłka to i tak widnieją tam wszystkie szkoły, które składały aplikację, a dwie z nich nie uzyskały akceptacji - jak je usunąć?
Jeśli mam rację, to pozwolę sobie wyrazić niezadowolenie - uważałam, że rok 2003/2004 został zamknięty w momencie zatwierdzenia wszystkich raportów, a tymczasem musimy wracać do przeszłości. pozdrawiam IZ
|
PolSpam - jak gnębić spammerów?
|
No i taki projekt w końcu powstał (chwała Bogu!). www.polspam.org wziął na siebie wojnę ze spammerami. Aby przybliżyć sprawę przytoczę fragmenty z FAQ serwisu.
|
Witam,
Jak się dowiedziałem, że powstała ta organizacja, bardzo się ucieszyłem. W końcu ktoś zatamuje potok spamu.
Jak wyglądają realia? Zbyt mało administratorów (ludzi, którzy chyba są najlepiej zorientowani jakim problemem jest spam) korzysta z ich baz - oczywiście nie winię tu Polspamu.
Ostatnio jeden z serwisów, z którym współpracuję trafił na listę polspamu po anonimowym mailu od użytkownika. Nie dano szansy usunięcia "problemu" przed blokadą, co też jest istotne. Serwis został zablokowany mimo tego, że działał zgodnie ze swoim regulaminem! Potem była wymiana maili między polspamem a serwisem po czym oczywiście serwis został skreślony z czarnej listy.
Konkluzja? Nie wierzę w obiektywność tej instutycji (w obecnym kształcie), co zresztą sie odbiło w publikacjach na WebREPORTERZE (i nie tylko), a jest to raczej związane z regulaminem/procedurami jej funkcjonowania. A może ludźmi tam pracującymi? Nie wiem.
Jednocześnie chcę podkreślić, że ta instytucja jest bardzo potrzebna, ale nie w takiej formie.
|
Biomasa
|
Witam serdecznie wszystkich, na razie nielicznych, użytkowników forum.
Interesuję się ochroną przyrody i z racji tych zainteresowań przypadło mi zajmowanie się odkrzaczaniem i wykaszaniem podmokłych łąk. Podjęte przez nas (Stowarzyszenie Chrońmy Mokradła) działania to na razie w niewielkim stopniu usunięcie krzaków wierzby (kilkadziesiąt ha) i koszenie. Z sianem większych problemów nie było - okoliczna stadnina koni przyjmie właściwie każdą ilość, natomiast problem stanowi wierzba. Po zrębkowaniu i długich poszukiwaniach znaleźliśmy w końcu odbiorcę - cementownię Chełm - która przyjęła całość materiału i jeszcze zapłaciła tyle, że zwróciły się koszty rąbkowania.
Na obecną chwilę planujemy kolejny projekt odkrzaczania zarastających łąk (kilkaset ha) i w związku z tym chciałbym się zorientować czy biomasa w formie bądź całych pościnanych krzaków, bądź ścinków gałęzi jest atrakcyjna i najważniejsze - kto byłby zainteresowany odbiorem tego typu materiału? Aha- dodam, że działamy na razie na Mazowszu - nowy projekt, na razie jest w sferze planów, ale objęłby też Lubelszczyznę i ew. Podlasie.
|
Imperial Alliance Demo - Odrębna gałąź SCP - Demo do pobrania
|
Team majstrujący Impreial Alliance nigdy nie współpracował z ekipą z HLP czy SCP, to samodzielny projekt sekcji naukowej klubu Emperor's Hammer (w miarę zorientowani fani StarWars wiedzą o co chodzi). Autorzy IA pożyczyli sobie którąśtam starszą wersję Openka i w oparciu o nią tworzą nową grę, mającą być w założeniach nieformalnym następcą TIE Fightera z rozbudowanym trybem multiplayer. Prace nad IA wloką się niemiłosiernie, co widać po częstotliwości aktualizacji newsów. Wczesną betę IA kilku użytkowników tego Forum miało dłuuugo przed oficjalnym opublikowaniem jej przez autorów, ale cśś... to tajemnica.
Co do "zupełnie innego interfejsu oraz HUD'a" - pograj w X-Wing Alliance a wszystko stanie się dla Ciebie jasne.
|
VIII Studencka Konferencja Informatyczna
|
SoR z tego co widze brakuje jeszcze _chyba_ jednego tematu ;-)
co do tematow juz obecnych to:
"Projektowanie aplikacji biznesowych w oparciu o wzorzec projektowy MVC. System wspomagający pracę nauczycieli akademickich" czyzby SZPON ? --------------------
"aIOLi: planista operacji wejścia/wyjścia dla wieloaplikacyjnych środowisk klastrowych" to samo co na ktorejs tam semianarce @icis ? cze moze sa jakies postepy w pracy ? --------------------
"Zorientowany na użytkownika portal gridowy dla dopasowywania dużych zbiorów sekwencji" jeden z "podopiecznych" dr Zoli ? --------------------
tak czy siak ;-) masz SoR racje zapowiada sie calkiem przyjemnie - tym bardziej ze 17 maj to sroda wiec bede na uczelni i nie bedzie problemu z praca ;d
juz tak od razy wielki szacun dla ludkow ktorzy MAJA co pokazac na SKI ;-) oby takich z roku na rok wiecej bylo ;-)
|
VIII Studencka Konferencja Informatyczna
|
dla tych ktorym sie nie chcialo spojrzec na strone konferencji : ( wszyscy prelengenci/tki sa z wimii )
Adrian Rospondek W kierunku równoległej implementacji pakietu T-Coffee
Monika Zagała Arytmetyka liczb wymiernych w języku C++
Małgorzata Sikorska Praktyczne porównanie mechanizmów 2PC i 3PC dla rozproszonych baz danych
Piotr Dziubecki Zorientowany na użytkownika portal gridowy dla dopasowywania dużych zbiorów sekwencji
Miłosz Kubański, Agnieszka Kowalska Projektowanie aplikacji biznesowych w oparciu o wzorzec projektowy MVC. System wspomagający pracę nauczycieli akademickich
Piotr Rak, Przemysław Sowa, Piotr Wachowski, Maciej Sikora, rok III, inz opr NFSp: rozproszony i równoległy serwer NFS
Przemysław Sowa, rok III, inz opr aIOLi: planista operacji wejścia/wyjścia dla wieloaplikacyjnych środowisk klastrowych
Anna Bekus, rok III, inf stos Optymalizacja kształtu kolumny za pomocą algorytmu symulowanego wyżarzania |
[ Dodano: Sro 17 Maj, 2006 20:49 ]
|
[layout] FanKlub zespołu
|
Hej, kolor narzucony z góry? Jeżeli nie - to zmień go, bo sie z Adwentem kojarzy. Jeżeli zespól nie dostarczy Ci dobrej jakości zdjęcia (to jest fatalne), i nie masz możliwości go podrasować, to może sobie daruj jego użycie? Logotyp w topie serio nieciekawy (Oglądam ten projekt chyba 6 raz i dopiero zorientowałem się ze to głową owcy) Chociaż 'wektorowe skrzydła' naokoło logotypu ładnie się prezentują (tylko kolor nie pozwala mi na nie patrzeć).
Następna rzecz - podrzuciłeś splash - Zastanów się czy jest sens w ogóle go umieszczać, a jeżeli już to powinien być zajebiście ciekawy, żeby użytkownikowi aż chciało się oglądać stronę. (Często splash pełni bardzo techniczna role - wybór wersji strony (Flash, HTML), albo wybór wielkości ładowanego pliku w zależności od prędkości połączenia).
Jednym słowem, poświeć kilka godzin na przeglądniecie neta i inspiracje, a na pewno coś fajnego wpadnie do głowy
Pozdrawiam
|
oddam: www.zorskasiec.info
|
W zeszlym roku (wakacje) rozmawialem z Pania z UM, ze w tym roku (2005) bedzie nowy site naszego miasta. Jak juz sie pojawila informacja, ze cos sie ruszylo rozbudzilo to moje nadzieje, ze strona bedzie naprawde dobra (patrz: obsluga miasta rybnik przez os3.pl lub Nowy Targ (www.nowytarg.pl) - przez 6teen (Piotr Biernawski). To co ujrzalem niestety musze przyznac dla mnie spore rozczarowanie :| Dla nie zorientowanych: www.zory.pl
|
Osobiscie podoba się nareszcie strona zory.pl, ta stara, zolta byla tragiczna!! :) az wstyd bylo na nia wchodzic :)
Rybnik jest bardzo bogatym miastem i kilka tysiecy zlotych to rzaden problem na system zarzadzania trescia CMS. Trzeba wziasc pod uwage, ze strone Rybnika zrobiła jedna z najlepszych firm "w Polsce, na swiecie" OS3 - projekt (RSI.pl - system obsługi) wiec niema sie co dziwic, stronka az przyjemna w dotyku, Nowy Targ tez ma ładna stronke, musze przyznac, że Pan Biernawski robi konkretne projekty...
Co jeszcze jest w zorach?
www.zory.dlawas.pl - typowa komercha. nie mowie, ze to jest zla strona, ale to nie jest "nasza" strona, przynajmniej ja tak nie czuje. tworzy ja jedna firma, a my jako mieszkancy jestesmy na nia skazaniu z braku malego wyboru :/
www.wirtualnezory.pl - to juz calkiem niezle sie prezentuje (otwartosc na uzytkownika itd). jednak chyba stac nas na cos jeszcze lepszego?
Jezeli sa jeszcze osoby zainteresowane zrobieniem czegos nowego/lepszego itd. to chetnie przekarze domenke ;)
W czym moge jeszcze pomoc? Jesli faktycznie zebrala by sie dobra ekipa to moge zalatwic na pewno porzadna domene (*.pl) za mniejsze pieniazki oraz profesionalny hosting. Oprocz tego to grafika, pozycjonowanie oraz ogolna promocja strony.
|
:)
Jak ja sobie wyobrazam ta strone? Nie musi to byc super strona, ale chcialbym tam spotkac tam ludzi, ktorzy maja cos do naprwade do powiedzienia (a nie w kolko narzekaja), dowiedziec sie co sie dzieje w okolicy (jakies mniejsze imprezy, co w kinie, gdzie otwarto fajny, nowy lokal). Fajnie tez by bylo, aby poprzez ta strone MY - jako internatuci i mieszkanci miasta mieli wplyw na to co sie bedzie dziac (np. kogo zaprosic do miasta, jaki zespol - UM, zeby wzial pod uwage wyniki glosowania/debaty). I niech ta strona bedzie ukierunkowana na ludzi mlodych!
|
:) pieknie brzmi
Ktos zainteresowany? Jesli nie to trudno, bede mial wiecej czasu na projekty za $ (ale ja przynajmniej staram sie cos robic, a nie siedze z zalozonymi rekami!) :P
|
ja rowniez :P
pozdrawiam gumiber
|
nazwa strony, a może adres?
|
Słyszę od ludzi troszkę lepiej zorientowanych ode mnie, że to kiepski pomysł, bo nazwa domeny to powinna byc <nazwa firmy+ .pl i powinnam zmienic nazwę firmy (a nie chcę, bo ma ona dla mnie szczególne znaczenie), bo ludzie to jak szukają to tak szukają i tu padają jakieś argumenty, których nie rozumiem. Mnie wydaje się, że jak ktoś będzie szukał jakiejś firmy projektującej wnętrza to wrzuci do wyszukiwarki słowa kluczowe...
|
Jest tak jak mówisz. Ci, którzy już znają Twoją firmę i będą chcieli trafić na jej stronę, a nie zapamiętają adresu wpiszą w google "mahalo" i będą próbowali Cię tak znaleźć. W tym wypadku występowanie słowa "mahalo" w adresie strony nie jest najistotniejsze, ponieważ jest wiele ważniejszych rzeczy, które wyszukiwarki biorą pod uwagę sprawdzając, czy Twoja strona pasuje do zapytania użytkownika. Ja bym zarezerwował mahalo-studio.pl i mahalostudio.pl, a w mediach, na wizytówkach, na ulotkach propagowałbym nazwę "Mahalo Studio", zamiast samego Mahalo. I poszukałbym firmy, która zwróci przy budowie strony uwagę na optymalizację pod wyszukiwarki.
Acha, jeszcze jedno, po jakim czasie od wypełnienia formularza chociażby na domeny.onet.pl będę mogła wpisując nazwę strony do wyszukiwarki wejśc na moją stronę, tzn. po jakim czasie będzie ona aktywna?
|
Jak już powiedzieli inni - strona w wyszukiwarce będzie widoczna w ciągu kilku tygodni, ale zdobycie dobrej pozycji może zająć nawet kilka miesięcy. Jeśli chodzi o wpisanie adresu w przeglądarkę - góra dwa-trzy dni.
|
Prosze uprzejmie pomoc laikowi (formatem .dgn)
|
Jestem pracownikiem firmy/sklepu komputerowego , ktorego jeden ze stalych klientow ( Przedsiebiorstwo Uslug Komunalnych ) zazyczyl sobie aby mu polecic jakies rozwiazanie umozliwiajace projektowanie na mapach dostarczanych przez osrodek dokumentacji lub wykonawce syt-wysa ( dokladnie nie wiem , ale to akurat znaczenia nie ma) w formacie  .dgn . Z tego co pobieznie udalo mi sie zorientowac mozliwe sa 3 rozwiazania: - klient posiada konwerter plikow ( darmowy) z .dgn na inny format obslugiwany np przez stosunkowo niedrogi program np. mikromap ( a moze mikrompa czyta dgn ? ) - klient kupuje program , ktory potrafi odczytac dgn , zaprojektowac i zapisac w innym formacie pliku ( Redline??? ) -klient kupuje pelna wersje Microstation za ... 20 000 (???) i nie przejmuje sie niczym bo projekt ma w pliku dgn ( przeedytwoanym plikiem dostarczonym dla celow projektowych).
Uprzejmie prosze szanownych Panstwa jako osoby najbardziej kompetentne o poradzenie mi czy mzmierzam w dobrym kierunku ??? Ewentualnie o co jeszcze klienta spytac , co pozwoliloby wybrac odpowiednie dla niego oprogramowanie.
Pozdrawiam serdecznie
|
REDline - to obcięty Microstation - ale do tego typu zastosowań jest wystarczający. Wraz z nakładką MK sprzedawaną przez firmę GeodeZy jest mocnym narzędziem w stosunkowo niskiej cenie.Dodatkowo nie będzie problemu z odczytem fomrmatów .dgn, bo jest on czytany , a odwrotnie plik zapisany w .rdl(redline) wystarczy zmienić nazwę na.dgn i Microstation go w pełni akceptuje Dodatkowo za Redlinem przemawia fakt iż czyta pliki z AUTOCAD-a
Cena nakładki MK zależy od programu BentleySystems kupowanego wraz z nakładka oraz liczby instalacji. Aktualna cena kompletu MK2004-3D wraz z Bentley RedLine to 2325,00zł (+22% VAT) czli brutto 2836,50zł, w tym cena sprzętowego klucza zabezpieczającego (LPT lub USB) oraz nośnika (CD) zawierającego program, filmy szkoleniowe AVI oraz instrukcję użytkownika.
Kwestia ile klient może wydać - ja polecam REDLIN-a Pozdrawiam
|
MicroStation i Linux....
|
To w takim razie za ile i gdzie można kupić MS pod L i jak wygląda sprawa
|
Niestety musisz poczekac do poniedzialku. W domu nie mam dokladnych danych.
licencjonowania (site licence czy coś koło tego). Z tego co się orientuję to
|
Z tego co pamietam byla to licencja dla jednej maszyny bez limitu uruchomien.
zapewne na sporej części uczelni ludzie doglądający laboratoriów komputerowych z Linuxami w powiązaniu z dydaktykami mogli by być potencjalnie zainteresowani. Kolejna grupa to użytkownicy indywidualni. Druga sprawa jak Twoim zdaniem wypada porównanie możliwości i wygody AutoCADa z MS. Sam się na tych sprawach nie znam ale czasami ludzie się
|
Moje zainteresowanie MS przebiegalo w dwu kierunkach, pierwszy domowy (czasami chcialbym cos narysowac), drugi zwiazany byl z moim miejscem pracy gdzie chcialem zaintersowac tym produktem projektatntow-mechanikow. Niestety MS przegral z AutoCAD'em nie ze wzgledu na walory merytoryczne ale ze wzgledu na przyzwyczajenia i dotychczasowy sposob pozyskiwania oprogramowania... Pod AC mozna kupic mase pirackich dodatkow.
pytają i dobrze by było być przynajmniej zorientowanym. Kolejna sprawa to wymagania sprzętowe sprzętowe przy pracy z jakąś rozsądną prędkością (pod Linuxem oczywiście).
|
Niestety nie moglem porownac. Pracowalem chwile z MS na Win311, dla mnie byl zdecydoanie lepszy w obsludze niz AC, ale jest to odczucie subiektywne. Niestety nie jestem stalym uzytkownikiem programow typu AC i nie moge ich doglebnie porownywac. Wersja w M$ pracowala calkiem znosnie ale czasami brakowalo jes swapa, i Win czkal wszytkim czym mogl.
W chwili obecnej mam podobny problem z innym CAD'em, tym razem do projektowania obwodow elektronicznych. Jest cos takiego co sie nazywa BAE (Bartels) weraj 4.0 i jest to w wersji professional na dwa systemy Linuxa i NT. Niestety znow wziely gore wzgledy nie merytoryczne. Uzytkownicy nigdy nie instalowali NT ale wersja NT jest lepsza bo zaslepke kodujaca mozna wziasc do domu a karte sieciowa ciezko wydlubac. Chodzi oczywiscie o zabezpieczenie tego programu, w NT zaslepka na port rownolegly, w Linuxie klucz na numer sprzetowy karty sieciowej.
DKnoto.
|
PROJEKTOWANIE, AKTUALIZACJA STRON WWW
|
Firma wykona szybko, solidnie, w przystępnych cenach serwis www.
Oferujemy:
e-Wizytówka To najprostsza i najtańsza, ale jednocześnie najmniej efektywna forma promocji w internecie. Pozwala ona jedynie na zaznaczenie samego faktu obecności w sieci. Proponujemy ją osobom, które nie są jeszcze przekonane o konieczności posiadania własnego serwisu www.
Serwis firmowy (korporacyjny) Podstawowa forma służąca prezentacji firmy w internecie. Jej głównym zadaniem jest pozyskiwanie nowych kontrahentów, rynków zbytu, a także tworzenie określonego wizerunku wynikającego z profilu działalności oraz charakteru oferowanych usług. Łatwa dostępność treści zawartych na stronie firmowej przekłada się w sposób znaczący na rozwój kontaktów biznesowych oraz zwiększenie popularności marki.
Serwis reklamowy Jest doskonałą formą prezentacji pojedynczego produktu lub usługi. Pozwala na skuteczne dotarcie z ofertą do konkretnej grupy odbiorców. Stanowi on na ogół element szerszej kampanii reklamowej, wykorzystującej również inne formy przekazu medialnego (np. reklama prasowa lub telewizyjna).
Sklepy internetowe oraz bazy danych Pozwalają na intuicyjne i wygodne zarządzanie zasobami zawartymi w serwisie. Mogą dotyczyć zarówno towarów czy usług, jak i treści. Opracowane przez nas rozwiązania są ściśle zorientowane na konkretne potrzeby naszych Klientów. Dzięki temu internetowy handel czy prezentacja bogatej oferty usługowej staną się wygodne w zarządzaniu i modyfikacji, a także przyjazne dla użytkowników serwisu.
Prezentacja offline Wszystkie wymienione powyżej warianty prezentacji internetowych można również zamieścić na płycie CD i w ten sposób umożliwić zapoznanie się z nimi osobom nie korzystającym na codzień z internetu. Jest to także doskonała forma prezentacji firmy na róznego rodzaju targach czy wystawach. Podstawową zaletą takiego rozwiązania jest dużo niższy koszt w porównaniu z np. katalogiem drukowanym, zawierającym porównywalne objętościowo treści.
Zobacz nasze portfolio oraz pełną ofertę : www.arcprojekt.pl Napisz lub zadzwoń, a wyślemy konkretną ofertę.
Kontakt:
www.arcprojekt.pl
tel./fax. (012) 638 82 10
Zapraszamy do współpracy
|
Ukochane FRAME'y
|
pl.comp.www
| Użyteczność rozwiązań, dostępność (razem ze zrozumiałością | przekazu), architekturę informacji, ergonomię i takie tam duperele. Ja uważam podane przez Ciebie działy za obszar stricte inżynierski.
|
Tylko że do dobrych wyników w tych dziedzinach trzeba mieć pojęcie nie tylko o produkcie oraz jego funkcjach, ale także o działaniu ZU. Tego nie uczą na studiach, co widać najczęściej po instrukcjach obsługi.
| Jak się pisze rozwiązania wypluwające wynik HTML, to IMHO | wypadałoby zorientować się, czy nie ma jakiś zmian w tymże HTML. | Akurat zmiany dotyczące wyświetlana czcionek mają kilka lat i | naprawdę dałoby się pozmieniać to na CSS.
Jeżeli projekt faktycznie przewiduje wykorzystanie technologii HTML, CSS itp, to masz rację. Jak najbardziej zgadzam się z twoim zdaniem o konieczności jak najlepszego poznania tematu, w którym się działa.
|
Każdy CMS, plugin / rozszerzenie do tego CMS-a etc. - bardzo często są świetne pod kątem programistycznym, ale mniej wygodne pod eksploatacji (przynajmniej dla ZU) i często wypluwają tabelkowy i przestarzały kod.
Trudno natomiast mieć pretensje do osób, które tworzą np. swoją pierwszą stronę internetową, że nie robią tego od razu prawidłowo. Polegać bowiem mogą na paru książkach, kursach dostępnych za darmo na sieci oraz właśnie pomocy chociażby uczestników tej grupy.
|
Tylko że do nich nikt nie ma pretensji. To znaczy nie ma, dopóki taki
siłami użytkowników grupy. Pretensje pojawiają się także wtedy, kiedy po pierwszej zrobionej stronie ten user zaczyna się uważać za kogoś, kto może tworzyć profesjonalne strony.
|
Jak dlugo trwa nauka pythona???
|
No niezupełnie, poznanie całego MFC,ATL,WTL,STL,... do najmniejszego szczególu może byc zakończone pobytem w szpitalu.
|
A czytałes kiedyś testy M$ dla kandydatów na inżyniera MFC?
Już po kilku zmianach i przejściu na PocketPC cała wiedza staje sie zbędnym balastem, choć posługujemy sie tymi samymi narzedziami.
|
Niestety to jest wada całej informatyki, wiedza bardzo szybko się dewaluuje.
Bez stałego czytania dokumentacji i uzupełniania wiedzy nic się nie zdziała - te do pythona czytam już kilka lat i nadal zdażają się przypadki o ktorych nie doczytałem lub zapomniałem - a wcale nie czuję sie programistą nieefektywnym.
|
Ale tylko potwierdzasz moją teorie, po prostu znasz większość bibliotek od strony funkcjonalnej, żeby wykonać jakiś projekt nie zastanawiasz się jak to zrobić tylko na ogół masz kilka gotowych rozwiązań, jeżeli ich nie masz wiesz gdzie ich szukać :)
Zawsze jak rozpoczynałem przygodę z następnym językiem programowania to poznawałem jego słowa kluczowe i typowe konstrukcje, a także bibliotekę standardową.
|
I właśnie o to chodzi
Reszta zmienia sie z wersji na wersję, znacznie lepiej jest zorientować sie co mamy do dyspozycji (w miarę nauki) i w miarę potrzeb/możliwości korzystać z usystematyzowanych i stabilnych narzędzi.
|
Że zmienia się to się zgadzam, ale w poważnych projektach nie jest to nigdy zmiana przekreślająca dotychczasowa wiedzę. Poznawanie funkcjonalności czegokolwiek w czasie montowania tego do projektu jest moim zdaniem kompletną pomyłką. Wolałbym niebyć użytkownikiem takiego programu.
Lepiej uczyć się jak klasyfikować i rozwiązywać problemy - program to
|
Jeżeli chcesz być analitykiem lub projektantem oprogramowania to tak, ale jeżeli programistą to przede wszystkim będzie cię interesowało optymalne zakodowanie algorytmu (który notabene da ci projektant)
tylko zakodowane rozwiązanie.
|
To AŻ ZAKODOWANE ROZWIĄZANIE, nigdy nie zdarzyło się tobie znać rozwiązanie problemu od strony teoretycznej, ale mieć problem z implementacją tego rozwiązania? widziałem też często na prawdę bardzo dobre algorytmy ale tak zaimplementowane, że ich używanie mijało się z celem.
|
Co to są frameworki?
|
3.Idea takich molochów jak frameworki troche sie klóci z istota samego pythona. Wiekszosc ludzi zaczyna w nim pisac ze wzgledu na jego prostote, elegancje i latwosc ksztaltowania go do swoich celów. Framework z definicji naklada ograniczenia i w pewnym momencie moze sie okazac, ze napotykamy sciane nie do przejscia.
|
Python "ze wzgledu na jego prostote, elegancje i latwosc ksztaltowania go do swoich celow" moim zdaniem nadaje sie idealnie do tworzenia frameworkow. Przytoczone argumenty sa na korzysc uzycia pythona jako jezyka do frameworkow.
Idea frameworkow kloci sie z istota pythona ??? Przede wszystkim jezeli ktos zaczyna pisac dopiero w pythonie to zupelnie nie rozumiem dlaczego od razu mialby "wsiasc" na Framework. Absurd. Poza tym jezeli mowisz o frameworku to ja rozumiem, ze jest to przemyslana, zorientowana na okreslony wynik i rozwijana struktura a nie jakis tam "Noname Framework" wyciagniety z czelusci archiwow internetu. Jezeli to jest taki wlasnie "Noname Framework" to faktycznie mozna napotkac sciane nie do przejscia : projekt zdechl, autor ma zal do calego swiata, ze ten go nie wspierali wiec zostal buddyjskim mnichem i nie odbiera emaili, repozytorim jakims cudem sie uchowalo i straszy.
Czyz nie lepszym rozwiazaniem jest poprostu zestaw bibliotek z dobrze zdefiniowanym API ? Liczne, lekkie, eleganckie, zwarte moduly to jest to, co mnie przyciagnelo do pythona i osobiscie wolalbym aby rozwijal sie on raczej w tym kierunku.
|
Oczami wyobrazni zobaczylem jak piszesz sobie forum na www: siedzisz i z lekkich eleganckich, zwartych modulow pozbieranych z netu robisz sobie zestaw bibliotek do: autoryzacji i logowania uzytkownikow, zarzadzania i validowania tresci, przeplywow i magazynowania danych oraz zachowan sie forum w zaleznosci od tego co zrobi uzytkownik itp. Po kilku miesiacach rzezbienia, usuwania bledow, prob pozenienia ze soba tych "lekkich i eleganckich" modulow zastanawiasz sie: "dlaczego nie postawilem tego na Plone"? Dlaczego nie "przycialem" go do swoich potrzeb, nie wymienilem skinow na moje - ladniejsze, nie zainstalowalem na przyklad produktu PloneBoard, w ktorego szablonach moglem wymienic nazwy na polskie i voila?
Trzeba wiedziec kiedy uzyc frameworka i jakiego, a kiedy odpuscic sobie
Zupelnie nie rozumiem czemu nazywaja to doswiadczeniem? ;)
|
Typowy przejaw Internetowego rasizmu (Sony Poland)
|
On 6 Oct 2000 15:19:36 GMT, citizen Grzegorz Staniak testified:
[...]
| To teraz odwiedź największe serwisy na świecie i sprawdź jaki ich procent używa | ramek. Nie chodzi nawet o techniczne argumenty przeciw nim - wystarczy, że | projekt "frames-only" odstraszy 5% potencjalnych klientów i jak tylko szef się | zorientuje, z hukiem wylatujesz z roboty. | MSZ, decydują względy praktyczne, o których już pisałem. | Pokaż mi poważny serwis chodzący na statycznym HTMLu.
Względy praktyczne jeśli chodzi o developerów są zawsze na drugim miejscu. Gdyby to była tylko kwestia tego, że trudniej to oprogramować, to właśnie wielcy mieliby serwisy ramkowe, bo ich stać na świetnych programistów. Jeśli względy praktyczne, to raczej chodzi o odbiorcę - firmy odwiedzane masowo nie stać na utrudnianie życia użytkownikom.
|
Jezu.. ile można tłumaczyć. Ramki _były przydatne_ w czasach statycznego HTMLu i wiele serwisów ich używało. Teraz są pratkycznie zbędne ze względu na języki server-side, można zrobić <TABLE<TD<? include("to.co.byłoby.we.framce") ?<TD... Zrozumiałeś, czy mam dokładniej tłumaczyć?
[...]
| Mówiliśmy o sytuacji analogicznej do korzystania np. ze starego browsera, czyli | odcięciu od informacji w imię "nowoczesności". Żaden tak działający design nie | jest staranny. | O odcięciu od informacji piszesz Ty. Ja piszę o designie. Popraw mnie, ale chyba zaczęło się od sytuacji kiey "design" odcina użytkowników konkretnego browsera od konkretnej informacji.
|
IIRC, zaczęło się od tego, czy CSS są potrzebne i do czego.
[...]
| Amen. Ale świata idealnego chyba nie doczekamy. | Napewno. Ale wkrótce NN będzie kaput. Nie byłbym tego taki pewien.
|
Mam nadzieję, że jednak będzie kaput. Przecież nie może się utrzymać na rynku producent który wszelkie specyfikacje olewa _bardziej niż MS_.
bart
|
systemy rpg działające automatycznie w gadu-gadu
|
osobiscie mi sie wydaje ze jesli chcesz zrobic projekt obiektowo to przygotuj to bezplciowo, wszyscy maja identyczne statystyki i wszystkie beronie zadaja identyczne obrazenia. Chodzi o to zebys mogl zasymulowac interakcje z otoczeniem, (podniesienie przedmiotu, schowanie go do plecaka czy uzbrojenie sie. Zrobienie zakupu czy wykonanie czynnosci na przedmiocie jak otwarcie zamka. Mozliwosc pokazywania emocji jesli chcesz je rowniez zaimplementowac (jesli ktos uzyje czegos w rodzaju "przygladam sie panuX".. wyglada na usmiechnietego staruszka/wyglada na zmeczonego walka wojownika/ wyglada na mloda, zdrowa dziewke o krasnych wlosach ) Niech silnik umozliwia zorientowanie sie gdzie sie aktualnie znajduje, niech pozwala na spotkanie sie dwuch osob i czatowanie miedzy soba... zauwaz ze to wszystko nie wymaga to za bardzo znajomosci mechaniki, a nawet jesli chcesz jakas wplesc to wstaw mechanike bezplciowa o jakiej mowilem i wtedy sprobuj. Osobiscie to co mowiesz przypomina mi to jakie mialem podejscie ladne pare lat temu do robienia gier, i wiem ze takie podejscie mi i znajomym nie wypalalo, bo zaczynajac od mechaniki nie zaczynasz od podstawy gry. Przyjzyj sie jak sa robione gry komputerowe - wizja / spisanie projektu - rozplanowanie pracy - przygotowanie silnika zgodnego z platformami jakie beda obslugiwane - przygotowanie edytora administracyjnego(pozwalajacego na robienie lvl'i/ skladanie gry) - wmontowanie mechaniki - edycja scenariusza
masz skrypt/program pozwalajacy ci wysylac ::string do uzytkownikow, ale najwiekszym problemem silnika jest obsluga odpowiedzi od graczy by silnik mogl je zrozumiec.
"Silnik to się robi wtedy kiedy się wie czy to ma jechać do przodu czy frunąć do góry" to o czym mowisz to w naszym przelozeniu wlasnie mechanika, silnik to fizyka bez ktorej nie ma sil, gory, dolu, oporu powietrza i tarcia etc, jesli tego nie zdefiniujesz nie bedziesz mial fruwania czy jechania, bo to beda puste slowa.
|
Przyszłość Wyścigów Konnych
|
Proszę wybaczyć, że podpiszę się jako Użytkownik, choć normalnie posługuję się innym nickiem (częściowo rozszyfrowanym). Przyznać się muszę, że pomysł z TS jako organizatorem i wyścigów i zakładów wzajemnych - to był mój plan, do którego przez kilka tygodni przekonywałem szefów p. Chyczewskiego. Jak widać skutecznie, w co przez moment zwątpiłem. Nadal uważam, że jest to optymalna opcja dla przyszłości wyścigów, a nie firma kogucik o marnej reputacji ("Totolotek"). Gdy TS organizowała zakłady wzajemne, rzeczywiście można było "zagrać Służewiec" w całej Polsce, nawet w małych miasteczkach - prawie jak we Francji. Przypomnę, że to nie TS wyrolował wyścigi, to "grupa trzymająca (wówczas) władzę" wyrolowała TS. O przyszłość wyścigów proszę się nie bać. TS prowadzi intensywne rozmowy w wielu mistach na temat nowych punktów przyjmowania zakładów, również z firmami bukmacherskimi, jak np. Millenium. Nie bójcie się czarnego luda, jak p. Chyczewskiego przedstawia Klimczak i część słabo zorientowanych mediów. Gratulujcie mu odwagi i trzymajcie za niego kciuki. Już słyszę lożę dyżurnych szyderców...
P.S. Proszę nie potępiać nowego Stowarzyszenia, że poparło Totolotek w pertraktacjach z władzami. Jako jeden z właścicieli także przez moment myślałem, że dla dobra sezonu warto podpisać umowę choćby z diabłem (Totolotkiem). Nie podpisałem pisma Stowarzyszenia (pod byle pretekstem), ponieważ mój projekt z listopada przewidywał coś przeciwnego. Byłby to dla władz kompletnie nieczytelny sygnał z mojej strony.
P.S. Tych, którzy i tak domyślili się mojej tożsamości, proszę o dyskrecję. Nie chodzi mi o zasługi (o ile pomysł wypali). Tak jak nam wszystkim - chodzi o sprawę.
|
Wieści z Microsoftu
|
Pasek zadań do lamusa?
W zeszłym tygodniu amerykański urząd patentowy zajął się zgłoszonym przez Microsoft w lutym zeszłego roku wnioskiem dotyczącym rozwiązania do "zarządzania oknami na ekranie". Chodzi o mechanizm, który potencjalnie mógłby zastąpić wysłużony pasek zadań Windows. Pasek zadań, który wprowadzono w Windows 95 i który do tej pory stanowi centralne narzędzie do zarządzania tak samym systemem, jak i jego aplikacjami, mimo sporych oczekiwań doczekał się w Viście jedynie faceliftingu. Pewną przymiarką do jego rozszerzenia był sidebar, w trakcie prac nad Vistą jego koncepcja została jednak mocno ograniczona i także po nim wielkich zmian w sposobie nawigacji szybko przestaliśmy się spodziewać. Według wielu użytkowników, dopiero zorientowanie pracy o inny niż pasek zadań mechanizm wprowadziłoby prawdziwą rewolucję w posługiwaniu się systemem.
Potencjalny kandydat powstał w dziale Microsoft Research VIBE (Visualization and Interaction for Business and Entertainment) i szczegółowo opisał go na podstawie wniosku patentowego Long Zheng. To jedno z prawdopodobnie wielu rozwiązań, nad którymi pracuje dział badawczy Microsoft, rozwija wprowadzoną w Viście koncepcję podglądu rzeczywistej, aktualnej zawartości okien - czy to w trakcie przełączania pomiędzy aplikacjami za pomocą Alt+TAB lub WinKey+TAB, czy to po najechaniu myszką na zminimalizowaną reprezentację aplikacji w pasku zadań.
Koncepcja zespołu VIBE sprowadza się do wyeliminowania w całym procesie paska zadań na rzecz dużej transparentności i uporządkowania na ekranie odpowiednich rzeczywistych miniatur okien w miejsce funkcjonujących obecnie ich symbolicznych reprezentacji. Możliwe, że po niewątpliwym sukcesie przełomowej zmiany interfejsu i sposobu pracy z nowym pakietem Office 2007, Microsoft będzie bardziej skłonny do podobnie odważnych zmian w interfejsie samego systemu operacyjnego - i wtedy koncepcje jak opatentowany właśnie projekt mogą stać się rzeczywistymi rozwiązaniami.
dobreprogramy.pl
|
[Wrocław] Komunikacja autobusowa
|
Rusza elektroniczny rozkład jazdy MPK
Koniec kłopotu ze zmieniającymi się rozkładami. Szybko ustalisz, jak we Wrocławiu dojechać do celu. Wrocławski magistrat szykuje nowoczesną stronę internetową z elektronicznym rozkładem jazdy komunikacji miejskiej. Nie będzie zwykłym wykazem godzin odjazdów z poszczególnych przystanków, ale precyzyjną wyszukiwarką połączeń tramwajowych i autobusowych. Wystarczy wpisać, skąd i dokąd chcemy dojechać oraz interesującą nas porę, a system zaproponuje nam kilka rozwiązań, szczegółowo informując o liczbie przesiadek i czasie podróży.
Prace nad stroną trwają od grudnia, a jej oficjalny start zaplanowano na koniec kwietnia. Już teraz dostępna jest jednak testowa wersja systemu. Można ją znaleźć pod adresem http://www.wpkm.um.wroc.pl. Nowoczesne rozwiązanie powinno sprawić, że choć trochę łatwiej będzie nam zorientować się w gąszczu połączeń w mieście.
Zwłaszcza że trasy autobusów i tramwajów zmieniają się u nas niemal bez przerwy. - Od 12 lat nie było dnia, żeby cała komunikacja jeździła zgodnie z pierwotnymi rozkładami - kręci głową wrocławianin Tomasz Sielicki, miłośnik tramwajów. Wszystko przez nieustanne remonty wrocławskich ulic. Na przykład teraz aż 8 linii tramwajowych jest zawieszonych, a w sumie po Wrocławiu kursują tramwaje 23 linii. Jest też 59 linii autobusowych dziennych i 13 nocnych. W magistracie obiecują, że na nowej stronie wszystkie rozkłady będą aktualizowane szybciej i dokładniej niż dotąd na oficjalnej stronie miasta.
Projekt będzie miał też funkcję tzw. optymalizacji połączenia. Co to znaczy? Będziemy mieli możliwość wyboru spośród trasy najszybszej i takiej, która zawiera najmniej przesiadek. Urzędnicy zapewniają, że cała strona internetowa ma być przyjazna dla użytkownika i prosta w obsłudze. - Dotąd brakowało nam takiej wyszukiwarki - przyznaje Arkadiusz Worońko, kierownik działu transportu publicznego w magistracie. - Cały system jest funkcjonalny i zapowiada się obiecująco. Co ciekawe, szybsi od urzędników byli studenci z Poznania. Już miesiąc temu opracowali swoją wyszukiwarkę wrocławskich połączeń Jakdojade.pl. Niestety, dane w rozkładach aktualizowane są tam wolniej.
Robert Ocetkiewicz - POLSKA Gazeta Wrocławska http://dolnyslask.naszemiasto.pl/turystyka/aktualnosci/982653.html
|
Dyskusje o Pffshop przeniesione z innego tematu
|
Muszę się wtrącić Moim zdaniem pffshop jest świetny, ale jest nieporównywalnie droższym rozwiązaniem od KQS. Zdecydowanie nie jestem w stanie powiedzieć czy jest lepszy.
Natomiast pisanie o dwóch światach to przesada. KQS jest banalny w edycji od strony graficznej i jak nie trudno się zorientować większość użytkowników projektuje te sklepy samemu a efekty są lepsze lub gorsze. Realizacje które Pan przedstawił są dobre natomiast jakoś na kolana nie powalają ot po prostu są dobre ale przeciętne, sklepy jakich wiele w sieci. Powiem więcej jedyny z pokazanych realizacji sklep który ma (oczywiście moim zdaniem) dobrze dobraną kolorystykę to eSenior.com.pl Oczywiście zdaję sobie sprawę, że to niekoniecznie musi być wina firmy - bo przecież wdrożenia są robione pod klienta. Innego świata nie widzę a jedynie przeciętność polskiego eCommerce.
Będę też bronił pffshop bo jeśli chodzi o pozycjonowanie (na którym się nie znam) to wygląda to faktycznie obiecująco, kod jest czysty, skrypt szybki - powstaje jednak pytanie czy przy tylu funkcjonalnościach jak w przypadku KQS będzie równie różowo. Nie wiem, nie znam się i znać się nie muszę ale ciekaw jestem.
KQS jest rozwiązaniem dobrym i tanim. Pff jest rozwiązaniem dobrym i droższym, ale czy profesjonalnym? Może jak zobaczę wdrożenie w którym sklep połączony jest z funkcjonalnościami tworzącymi społeczność wokół sklepu czy też czymkolwiek co wyróżni pff z tłumu to będę piał z zachwytu - na razie to jest dokładnie ta sama półka co KQS - oczywiście skrypty różnią się między sobą (funkcjonalności, zakodowanie skryptu, cena, itd.) tylko nie widzę tego innego świata.
Na koniec dodam, że jestem bardzo zainteresowany i w momencie gdy będzie mnie na to stać (mam nadzieję, że niebawem ) to zwrócę się o wycenę bo produkt jest ciekawy a ceny nie są makabrycznie wyśrubowane. Proszę też się nie zrażać do tego forum czy jego użytkowników, będzie Pan atakowany, dyskusja będzie jałowa - ale dzięki takim dyskusją można poznać firmę. Życzę powodzenia i mam nadzieję, że będzie okazja do rozmów przy wdrażaniu Póki co muszę wreszcie ruszyć skrypt KQS, ehh ale mi się nie chce
|
KONKURS
|
jak obiecałem tak i zrobię czyli konkurs czas zacząć
Po naradzie z jury konkursu doszliśmy do wniosku, że temat konkursu będzie prosty a mianowicie PROJEKT OKŁADKI DO II CZĘŚCI Vademecum, który będzie wykorzystany być może przez redakcję.
Warunki konkursu:
1. Okładka do książki II części musi nawiązywać do tematów w niej zawartych (czyli trzeba się zorientować czego nie ma w I części bo to będzie zawierała II część)
2. Okładka ma w swojej treści nawiązywać oczywiście do I części i w subtelny sposób ma się z nią łączyć.
3. Technicznie powinna być finalnie przełożona do PDF.
4. projekt okładki powinien obejmować część przednią, grzbiet oraz stronę tylną.
5 Technika wykonania projektu - dowolna.
6. w konkursie mogą brać udział tylko zarejestrowani użytkownicy tego forum.
Zwycięzca zostanie wybrany przez jury złożone przeze mnie oraz redakcję Wolters Kluwer Polska i p. Annę (dane w książce).
Zwycięzca przed otrzymaniem nagrody musi przekazać bez płatnie prawa własności do swojego projektu na rzecz autora książki.
Projekty okładek proszę wysyłać na adres mazibos@poczta.onet.pl
natomiast uzdolnionych inaczej zachęcam do tematu kolejnego konkursu - a mianowicie
Baner reklamowy książki - multimedialny (wzór jak na stronie www.kryminalistyka.fr.pl)
Warunki konkursu podobne do w/wym. z tym że: 1. Baner powinien być wykonany w formacie flesh 2. Treść dowolna, ale nawiązująca do książki oraz odsyłająca w fazie końcowej do linku gdzie książkę będzie można dostać. 3. Temat przewodni baneru reklamowego - ujawnianie śladów.
Pozostałe warunki konkursu jak w temacie poprzednim.
Nagrodą oczywiście są dwie książki (za każdy temat oddzielnie) ze specjalną dedykacją od redaktora Vademecum Technika Kryminalistyki.
W przypadku dodatkowych pytań proszę o kontakt mailowy lub na GG 1328917
Wszystkie pomysły na pewno będą z rozwagą analizowane. Czas na zbieranie prac do końca maja. Rozstrzygnięcie konkursu początek czerwca.....
|
"Zdradziłem" MKS"a po latach...
|
Witam wszystkich userów ArcaVir!
Od paru lat byłem czynnym (i biernym) użytkownikiem mks'a - program był dla mnie jednym z najlepszych na rynku (odkąd tylko powstał w wersji dos). Zawsze byłem "raczej" zadowolony z jego działania i "serwisu" świadczonego użytkownikom. Poznałem jego luki jak i te mocne strony... czasem swoim działaniem doprowadzał mnie do rozpaczy (mulenie się komputera) a z czasem "zmusił" mnie do zakupu nowszego sprzętu (gdy zaczął zajmować tak z 50% cpu). Gdy jakieś rok (czy pół) temu jak powstał program ArcaVir szybko zorientowałem się że jest to produkt prawie tych samych ludzi (bo pasowały seriale). Po czasie dostaliśmy "możliwość" korzystania z ArcaVira więc "dla testu" się na nią "przesiadłem" (pasował mi dodatkowy moduł monitora rejestru, który po ponownym zainstalowaniu MKS_vir2005 nie znikł). Przy problemach z uaktualnieniami MKS'a wróciłem do ArcaVira ponownie, potem była wersja 2006 (brak wersji 2006 oraz mydlenie oczu w firmie MKS) która udowodniła mi przed którym programem jest przyszłość...
Bo powiedzmy sobie szczerze program to zespół ludzi go tworzących. Nie miałem bladego pojęcia o sytuacji w MKS i Arca (bo to mnie jako użytkownika nie interesuje), jednak po lekturze obu stron internetowych wyrobiłem sobie własne zdanie na "ten temat".
Z żalem (bo żegnam się z porządnym programem do którego bardzo się przywiązałem) a zarazem niekłamaną radością odnawiam licencję z... ArcaBit'em która "jakby" automatycznie przygarnęła zfrustrowanych i ogłupiałych sytuacją w firmie MKS...
Mam nadzieję że projekt ten będzie nadal ewoluował w tym samym kierunku co dotychczas.
Pozdrawiam
PS. Wbrew pozorom nawet "zła reklama" (na stronach MKS) to zawsze jest reklama (jestem jej dobitnym przykładem). Jedno mnie tylko tu zaskoczyło - konieczność rejestracji by skorzystać z forum (a gdzie staropolska gościnność) bo raczej więcej nie będę się udzielał więc status "Gościa" by mi wystarczył.
|
< FrontPage2002 ? >
| |
| Rozzuchwalony tym faktem, poczal najezdzac na swego dobroczynce (program | pocztowy, | system operacyjny itp.) Billa G. Nie wspomniałem słowem o Windows 2000 ani o Outlook Express, więc nie bardzo wiem o czym piszesz.
|
o tym, z czego korzystasz, nie musisz wspominac....
Nie padło również żadne słowo pod adresem Billa Gatesa, które byłoby "najeżdżaniem".
|
Jak rowniez nie padlo z mej strony zadne, ktore bylo najezdzaniem na Ciebie. A jednak poczules sie zmuszony do "riposty". Dziwny jest ten swiat. To normalne, ze racjonalni ludzie astrologow lub korzystaja z uslug wrozek.
Tak się ciekawie składa, że mam codzienną styczność z kwestiami licencjonowania Microsoft, ich polityką cenową i praktycznymi skutkami decyzji MS dla użytkowników, którzy chcą płacić za oprogramowanie. Na temat Microsoft miałbym do powiedzenia ciekawsze rzeczy niż zwykłe bluzgi użytkownika piracącego Windows.
|
A wiesz, ze ja tez jestem w tym zorientowany? Ale skad wziela sie twa wiedza o FP, o stosunkach panujacych na "dworze" Gatesa, o odsetku programistow wymagajacych hospitalizacji w zakladach zamknietych... nie, do tych danych, to ja dostepu nie mam....
| Teraz musisz: | 1. 4 losowo wybrane osoby wyzwac od lamerow | 2. 3 razy wytknac komus niestosowanie sie do netykiety
| 4. znalezc jakakolwiek stronke z kodowaniem innym niz ISO | ...a wowczas staniesz sie "jednym z nas"...
Nie muszę. Nie czuję wewnętrznego przymusu "prostowania" uczestników grupy dyskusyjnej.
|
<cite Chodzą słuchy, że nadworny astrolog Gatesa poradził mu stworzyć projekt o nazwie "FrontPage" aby skupiać złą energię z całej firmy. Przez to programiści pracują nad kodem FrontPage tylko w towarzystwie egzorcysty a sam program tworzy tak ciężki i mroczny kod, że programiści tracą zmysły już po 3 latach pracy. 67% osób, które zrobiły średnio 20 stron WWW w ciągu 12 miesięcy przy użyciu tego oprogramownania wymaga stałej hospitalizacji w zakładach zamkniętych. FrontPage albo zdrowie - wybór należy do Ciebie. </cite
czules?
| a swoja droga: | a) zarzuty do FP sa smieszne (i niczym nie poparte) | b) zdajesz sie nie odrozniac FP od FP-Ex. i Worda, a z pewnoscia nie znasz | przedmiotu swej krytyki | c) dyskusje o "wyzszosciach" sa "off-topiczne"
ad a) czy śmieszne - nie pisałem ich zupełnie poważnie (może zauważyłeś).
|
powaznie? ani przez mysl mi to nie przeszlo. za to _zlosliwie_ - to na pewno ;)
Używałem wersji 98 i 2000 i na ich podstawie nie mam najlepszej opinii o
|
FP.
A byles hospitalizowany?
ad b) tylko "zdaję się" ale tu mnie złapałeś - nie mam FrontPage 2002 - nie czuję potrzeby kupowania Office XP Professional w/Front Page.
|
Za to czujesz potrzebe oratorskich popisow w temacie, ktorego nie znasz. Na zasadzie: modne jest najezdzanie na Billa to i ja sobie pojade...
ad c) nie padło słowo "lepszy", "gorszy" ani żadne wyrazy porównujące FP z innym określonym edytorem.
|
"sam program tworzy tak ciężki i mroczny kod"
lekie i jasne... zapewne miales na mysli, ze HTML sam z siebie jest ciezki i mroczny a opbecnosc egzorcysty jest czyms najnormalniejszym w akcie tworzenia WWW. Skoro tak, to chyba nie jest to zajecie dla Ciebie ;)
pls.... EOT
v.
|
jaki alarm do domu
|
[cut]
;-) dla uzytkownika wazniejsze, ktorego skrzydla nie zamknal - i alarm nie chce sie wlaczyc ;-) (przy kontaktronach, rzecz jasna)
|
# jesli uzytkownik mysli, to i tak wie, ze musi sprawdzic cale okno
Ale rok temu tyle linii, ile potrzebowalam, mial Rokonet. Jak jest obecnie - nie wiem.
|
# nawet satel ma wystarczajaca ilosc linii i do tego odpowiednia opcja rozszerzen, ponadto dozywotnia gwarancje
# a mogl sie przeciez wczesniej skonsultowac ... No mogl ;-) Ale on kupowal system kilka lat temu (przelezal mu sie troche), i mimo konsultacji wowczas nie bylo obszerniejszych, a dwoch centralek nie chcial ;-)
|
# bardzo dziwne ... moze nie chcialo mu sie poszukac?
Mozna, tylko ze pogotowie nie ma odbiornika ;-) A w Solidzie jeszcze nie przyjmuja lekarzy do pracy ;-)
|
# pogotowie nie ma i nie bedzie mialo, a solid widac slabo oprogramowany lub personel instalatorsko-dyspozytorski nie jest odpowiednio przygotowany do zadan, chyba nuiezbyt szczesliwie wybralas firme do obslugi systemu ...
A juz powaznie - w pewnych chorobach liczy sie kazda minuta, i czas dojazdu ekipy, zeby sprawdzila, co sie dzieje (np. na sygnal "napad") - potem telefony do pogotowia i czekanie na jego przyjazd zabieraja cenne minuty.
|
# w tym temacie jestem bardzo dobrze zorientowany :)
Rzecz jasna - nie mam tu na mysli przywolania lekarza do anginy, ale np. do zawalu serca lub zatoru tetniczego, gdzie naprawde kazda minuta sie liczy.
|
# to jest dla mnie jak najbardziej oczywiste
Na razie nie mam takich potrzeb, ale za kilka lat moge sie opiekowac kims chorym (dziadkowie tez sie starzeja).
|
# ale niech zyja jak najdluzej w zdrowiu
# taka usluge mozna zrobic w monitoringu bez zadnego problemu Pisze, ze chodzi o lekarza, nie goryla ;-)
|
# ja wbrew pozorom bardzo dobrze Cie zrozumialem, chodzi o lekarza i taka usluga jest, w dodatku bez zadnych extra platnosci, cala procedure przejmuje na siebie centrum monitoringu i taka procedura jest obslugiwana priorytetowo, w czym nie ma niczego dziwnego
W Polsce nie ma w szpitalach i pogotowiach takiej uslugi. Po prostu - zawiadomienie centrali monitorowania o potrzebie pomocy lekarskiej mija sie z celem.
|
# absolutnie nie mija sie z celem, bo obsluga monitoringu ma wszystkie potrzebne dane osoby w kompie i po otrzymaniu sygnalu natychmiast idzie info do odpowiedniej komorki leczniczej z komentarzem o co i gdzie chodzi byc moze firma, ktora Ci obsluguje system nie jest w stanie czegos takiego zorganizowac, ale to juz jest ich problem, sa firmy, ktore takie dzialania wykonuja rutynowo, w dodatku duzo taniej, podejrzewam
# agencja ochrony nie potrzebuje zadnej linii dozorowej w centralce chyba ktos Cie wprowadzil w blad ... tylko w jakim celu ? Moze o czyms zapomnialam? Od czasu projektowania systemu i jego montazu uczylam sie wielu innych instalacji. Wcale nie musze wszystkiego pamietac ze szczegolami :-)
|
# w zasadzie od pamietania i dokladnego wytlumaczenia to jest instalator i jego psim obowiazkiem jest dbac o klienta, nie tylko 15 min po zainstalowaniu jesli Cie interesuje cos wiecej na ten temat, zapraszam na priv radio39{maÓpa}wp.pl Pzdr., Krzysztof
|
Delphi 8 trial
|
Cześć,
A już myślałem, że jestem osamotniony w swoim poglądzie. Rezcywiście, gdyby nie cały szereg bonusów (w tym D7), to chyba byn to odesłał do Borlanda. Najpierw odkryłem, że ni jak nie dasię użyć komponentów z asemblacji System.Web.UI.Mobile. Ale to jeszcze nic z moimi doświadczeniami na WinXP Prof.
O ile na Win2K kompilacja przebiega bezproblemowo, o tyle na WinXP się wywala (piszę o typ w innym newsie na tej liście). A, że coś jest na rzeczy niech świadczy ten fakt, jestem dla BSC raczej poważnym klientem (chodzi o firmę, którą reprezentuję) i co? Jeśli idzie w/w problemy sprawiają wrażenie, że nabrali wody w usta - czyli, jak na razie nie wiele mogą mi pomóc?!
Problem ten opisałem już na wielu listach dyskusyjnych Delphi (z tymi u
śledząc dyskusję wokół 8-ki, odnoszę wrażenie, że w tej chwili na rynku krążą różne Release. U jednych pojawiają się takie bugi, których u innych nie ma - wniosek - Borland wypuszcza co i rusz wersję, która już jakiś tam bug ma rozwiązany.
No cóż, muszę poczekać na jakiś porządny update D8, ten co jest obecnie, moich problemów nie rozwiązał. Sytuacja jest analogiczna do tej, kiedy to znznay producent samochodów wypuścił model, gdzie mogły podczas jazdy odpaść koła (Fiat, Toyota, Volkswagen) - tyle, że oni wymieniali swoim klientom samochody na nowe. Ciekawe co zrobi Borland?
Pozdrawiam Wszystkich rozczarowanych użytkowników D8 Krzysiek
Witam,
| Skąd pobrać Delphi 8 trial?
Nie ma jak na razie i pewnie nie prędko będzie, bo gdyby ludzie zorientowali się, że nie da się na tym pracować to najprawdopodobniej nie kupili by tego czegoś.
Całe szczęście, że był do tego dołączony D7, bo byłbym do tyłu o prawie 2000 PLN...
Wczoraj jakoś tak chciałem się nim troszkę pobawić. Wczytałem jakiś swój projekt, tak się złożyło, że miałem w nim kilka komentarzy pisanych z pl literkami z kodowaniem iso8859-2 (Kylix) i chciałem je poprzerabiać na cp, i przy okazji przyjrzeć się jakoś bliżej temu nowemu edytorowi D8...
Jakież było moje zdumienie, gdy po KAŻDEJ próbie użycia klawisze DELETE i wstawieniu nowego znaku na miejsce właśnie usuniętego D8 mi znikał... Tak po prostu, był i go nie ma...
Próbowałem kilkanaście razy... Gdyby nie to, że i tak projekty mam w D7, to chyba by mnie szlag na miejscu trafił.
Nie twierdze, że wszyscy zaobserwują taki efekt, ale ja akurat na coś takiego trafiłem, na świeżo zainstalowanym W2K PL, nie pamiętam z jakimi SP...
Tak więc generalnie nie polecam...
Zdaje się, że jakieś SP już do D8 wyszły musze ściągnąć, może zacznie w końcu nadawać się przynajmniej jako edytor tekstu, bo po wczorajszych próbach okazało się, ze zwykły notatnik jest lepszy.
Pozdrawiam
-- Daniel Roziecki (emssik) www.emssik.net.pl / www.daniel.emssik.net.pl najczęstsza komenda przy pracy z Kyliksem? # pkill -9 delphi :(
|
-- Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
|
(D4) Jestem nowy - witam wszystkich grupowiczow
|
Witaj !!!
W dniu dzisiejszym wkraczam w nowa ere mojego zycia. Zaczynam programowac ( od razu baze danych) w Delphi4. Mam ogolne pojecie o co chodzi w programowaniu (dotad uzywalem MS-Access - 2.0; 97 - a wczesniej Clipper Summer 87) ale po raz pierwszy bede mial doczynienia z jezykiem obiektowym i jak sie zdazylem zorientowac z zupelnie innym podejsciem do obslugi baz danych.
|
To mniej więcej jak ja dwa lata temu. Tylko, że Clipper 5.3 no i bez MS-Access-a.
- Czy istnieja kursy nauki programowania w Delphi4 takie na ktore warto sie zapisac (wydane pieniadze zaowocuja wiedza) jesli tak to uprzejmie prosze o namiary
|
Wydaje się, że kursy są dla początkujących. Ale widziałem niezły program kursu np. w Zeto Łódź.
Ogolnie chodzi o "inteligentne" uaktualnianie access-owej bazy danych na podstawie kartotek BTRieve (obecnie Pervasive), dostep do obu baz umiem wykonac i mam potrzebne narzedzia.
|
Ciekawe jakie masz narzędzia Titan ??? Bo ODBC nadaje się tylko do eksperymentów.
jest dołączony do delphi MastApp - czy jakoś tam - to kompletne nieporozumienie. To ewidentny przykład jak nie należy takich aplikacji
bazodanową - systemem, która obsługuje więcej niż powiedzmy 5-10 tabeli. Poza tym styl. Niezwykle ważna jest koncepcja ogólna.
Parę wydaje mi się istotnych uwag :
1. Komunikacja z użytkownikiem przez ActionList - do tego podłączasz, obrazki, menu, przyciski, toolbary itd. Znakomicie upraszcza to program i ułatwia zmiany.
2. Nie pakuj wszystkich tabel do jednego DataModul bo zginiesz pod natłokiem śmieci. Tylko te uniwersalne używane przez parę formularzy.
3. Nie zostawiaj żadnych tabel na active - otwieraj je tylko na czas projektowania, w innym wypadku wgrywanie programu będzie trwało pół godziny (żartuję -)).
4. Unikaj definiowania nowych formularzy dla pokazania tej samej treści w innym design - rób to na tej samej formie - poprzez chowanie i pokazywanie - zmianę wymiarów komponentów.
5. Ustawiaj wymiary i lokalizację komponentów w zdarzeniu OnCreate lub OnActivate - unikniesz niespodzianek i ułatwi Ci to pracę projektanta.
6. Jeśli używasz Titana - musisz zdefiniować oddzielny tbDataBase dla TQuery i oddzielny dla Ttable bo wysypią Ci się transakcje (otwarcie dowolnego TQuery).
7. Przemyśl dokładnie jak ma wyglądać aplikacja i czy formularze mają być MDI czy SDI czy ma to być mieszanka.
8. (Titan) Dla TQuery unikaj wyboru z wielu tabel. Jeśli można wybieraj z jednej i potem uzupełniaj o pole calculated. Unikaj także opcji order by dla skomplikowanych where.
9. (Titan) Uważaj na wszystkie lookup-y - staraj się ich unikać - zastępując je calkulated fields. Klasyczny dblookupcombobox możesz od razu usunąć z palety.
10. Musisz wymyśleć metodę blokowania dokumentów składających z kilku tabeli - edit jest tu na pewno nie na miejscu.
Tyle na razie mi przychodzi do głowy.
|
przeslanie Recordset poprzez winsock
|
....Ciach
Przede wszystkim dzieki ze sie tak rozpisales (musze to teraz spokojnie przestudiowac)
| Czy jest inne wyjscie na odswiezenie danych na kliencie poza powtornym | wywolaniu GetPerson
Dla mnie odswiezanie danych nie jest zwiazane z update'm - w koncu chyba uzytkownicy nie sa jakos "zsynchronizowani"? Zamiast przerzucac co chwila dane do klientow mozna sprawdzac na serwerze czy dane sie zmienily i jesli nie to uzywac tego co juz na kliencie jest. Albo wcale nie sprawdzac dopoki uzytkownik sie nie upomni. Albo przerzucac tylko kawalek, nastepne na zyczenie.
|
Dla mnie tez nie jest to związane - po prostu bylo to kolejne pytanie. Chodzilo mi po prostu o sciaganie danych na zyczenie, np. kilka osob wklepuje dane a jeden z klientow robi na biezaca raporty - i chce widziec stan aktualny - chodzilo mi glownie o to czy istniej mozliwosc przeslania do niego tylko danych ktore sei zmienil lub zostaly dopisane zamiast wszystkiego
| Mam wrazenie ze kurosor po stronie servera dziala wolniej (przy | wykorzystaniu np. przegladania recordset na kliencie), ale tez rozwiazanie | tekie wydaje mi sie prostsze - zakladajac ze uporam sie z tymi bledami w | pzypadku aktualizacji na raz kilku rekordow.
Troche nie rozumiem - CursorLocation = adUseServer to zupelnie inna para kaloszy - jesli klienci moga trzymac otwarte polaczenie z baza to po co Ci ten program na serwerze?
|
Sory ze tak mieszam. Ja po prostu na razie nie pisze zadnego konkretnego
z nich to schemat jednej program - jedna baza. - trzeba bylo jakos zarobic na zycie :) Teraz mam wiecej czasu i probuje zorientowac sie w pisaniu aplikacji dzialajacych w sieci. Poniewaz nie znalazlem nigdzie zadnych informacji o jakis schematach postepowania - probuje troche na oslep Chcialbym przygotowac sobie jakies w miare uniwersalne rozwiazania. Aplikacja serwera dlatego ze czytalem ze dobrze miec architekture wielowarstwowa (w tym przypadku klient - serwer - baza danych) - podobno latwiej wtedy zmieniac rodzaje baz danych (zmiana tylko serwera) itp. Robilem juz pewne proby i nie wydaje mi sie zeby bylo to niepotrzebne rozwiazanie np. - tylko jedno polaczenie z baza (serwer) - jedna licencja dostepowa - mozna sobie fajnie zalatwic ochrone w aplikacji serwera, - ktos w aplikacji serwera moze sledzic, aktywnosc uzytkownikow - itp.
Poniewaz nie chcialbym Cie zameczac wieloma pytaniami (a cisnie mi sie ich sporo) moze podeslesz mi jakies ciekawe linki z informacjami na temat projektowania wielowarstwowych sieciwych aplikacji.
ps. wiekszosc kasiazek to opis jak sie podlaczyc do bazy i tekst - wiecej informacji przekraczaloby znacznie tematyke tej ksiazki - mozna sie zalamac ps. 2 - w sieci tez nie znalazlem jakich ogolnych schematow postepowan;
Pozdrowienia Darek
|
Wirtualne servery w apache na powazne i bezpiecznie ;)
|
Witam. Czeka mnie nastepujace wyzwanie. Odziedzie po kims server webowy na apache+php+mysql. Narazie jest tam pare wirtualek, wiec narazie nie ma
|
(...)
Sam tez niedlugo bede robil taki serwerek :Na wstepie... zanim zaczniesz temat zabezpieczeania samego apache to zabezpiecz system, tzn. ja np preferuje FreeBSD jako system pod hosting, chocby dlatego, ze ma fajnie urzadzone jaile i mozna ladnie caloscia zarzadzac... w linuksie mozesz wykorzystac chroota, ale tu jest koszmar z aktualizacjami ewentualnymi, ewentualnie mozesz sprobowac wykorzystac uml (user mode linux), czyli linux spod linuksa, aczkolwiek nie wiem na jakim poziomie rozwoju jest aktualnie ten projekt... o co chodzi, chodzi oczywiscie o to, aby oddzielic wlasciwy system/serwer www/baze danych/ftp serwer, tak, aby we wlasciwym systemie zostawic sobie powiedzmy tylko ssh (wysoki port/blokada na fw, zeby byl dostep z okreslonych hostow), a na reszcie bindowac poszczegolne uslugi... rozwalenie poszczegolnej uslugi nie da kolesiowi kontroli nad calym systemem, bedzie mial ograniczone mozliwosci ... Dodatkowo, tego akurat nie ma w freebsd jail jeszcze niestety (tzn. niektorzy cos hakowali z kodem i udalo im sie to uruchomic), mianowicie chodzi o limity pamieci/procka per jail, tak, zeby jeden konkretny jail nie obciazyl calkowicie maszyny. Dodatkowo zainteresuj sie podstawowymi zabezpieczeniami typu restrykcje na /tmp, losowe pidy procesow, ochrona dostepu do pamieci, moze jakas distro hardened (np gentoo), gdzie jest zaaplikowany patch na gcc, chroniacy programy przed buffer overflow, generalnie zainteresowac sie warto grsecurity, pax, rsbac, czyli kolejno http://grsecurity.net/ http://pax.grsecurity.net/ http://www.rsbac.org/, ewentualnie jeszcze selinux, aczkolwiek wazne jest, aby zrozumiec co konkretne patche robia i po co je stosowac, bo latwo sobie przez niewiedze napsuc w systemie. Dla FreeBSD polece cerber'a - http://cerber.sourceforge.net/ i ogolnie stronka pjd - http://garage.freebsd.pl/ oraz handbook freebsd rozdzial o MAC.
problemu. Jednak niedlugo ma tam byc grubo ponad 100 nowych klientow z tendencja wzrostowa, gdzie kazdy dostanie wirtualny serwer. Z tego co wiem, czasami ludzie sie "zabijaja" na tych wirtualkach.
|
Jeszcze sie nie rozgladalem za tym, ale jest mozliwe nalozenie ograniczen sprzetowych (na pewno ram, nie wiem jak procek - pewnie tez) per vhost, tak robia firmy hostingowe udostepniajace mozliwosc korzystania z php/cgi... warto sie tym zainteresowac.
- Jak odizolowac od siebie poszczegolne wirtualki?? Z tego co wyczytalem to chyba dobre efekty daja osobne dyrektywy "open_basedir" oraz "safe_mode" od php dla kazdej wirtualki. Jakies inne sugestie?
|
Oddzielny user per vhost, to koniecznie... dodatkowo noexec na katalogi uzytkownikow, o ile nie udostepniasz mozliwosci odpalania cgi, a jesli udostepniasz to hmm dac mozliwosc exec na cgi-bin to najprosciej, aczkolwiek przez blad w php ktos moze wrzucic exploity do cgi-bin i je odpalac, oczywiscie tu maja zastosowania zabezpieczenia na poziomie jadra poprzez ww. patche, aczkolwiek to co teraz mi przychodzi do glowy to 2 uzytkownicy, jeden, na ktorego bedzie sie klient logowal via ftp, z prawem rw do katalogu cgi-bin i drugi, z ktorego bedzie latac vhost i na cgi-bin bedzie mial tylko rx, bez w - czyli nie zapisze juz nic do cgi-bin tzn. nawet jak ktos wykryje blad w stronie to nie zapisze nic do cgi-bin i nie odpali zadnych expoitow, byc moze to ma jakies ukryte wady, o ktorych nie pomyslalem, ale dopiero teraz takie rozwiazanie przyszlo mi do glowy, moze ktos wymysli cos lepszego.
- Jaka polityke stosujecie jesli chodzi o wlasnosci plikow (kazda wirtualka jest wlasnoscia innego uzytkownika)? Czy moze jedna okreslona grupa i kazdy klient zamkniety w chroocie przez ftp.
|
jw. user badz nawet dwoch per vhost
- wykonywanie php z prawami wlasciciela pliku. Chcialbym zachowac php jako mod. Z tego co sie wstepnie zorientowalem suexec i suphp odpadaj w takiej konfiguracji, tak? Jest jakies inne rozwiazanie?
|
Tak, php musi byc jako cgi, czyli oddzielna binarka... a czemu Ci takie php nie pasuje ? Do glowy mi przychodzi jedynie kwestia wydajnosci. Dodatkowo jesli chodzi o udostepnianie ludziom mozliwosci odpalania cgi to zainteresuj sie softem cgiwrap.
Ostatnia uwaga to taka, iz klient ktory powierzyl mi server chce aby jak najwiecej softu bylo standardowego z pakietow, wiec nie moge robic jakis cudow :( System to debian 3.1 sarge i apache 1.3.x - w razie potrzeby moge pokusic sie o update na apache 2.x
|
W sumie z jednej strony sie nie dziwie bo typ chce miec latwe aktualizacje, aczkolwiek od pewnych rzeczy po prostu nie uciekniesz np patchowanie standardowego kernela.
ps. jak koniecznie chciales pisac na 2 grupy to bylo ustawic odpowiedni FUT, co aktualnie czynie.
|
Voyager (wersja USA) - prośba o opinie
|
OK, zaczne od tego, że skorzystałem już z google i przeczytałem co
A teraz do rzeczy. Przymierzam się do zakupu minivana, który będzie używany dla 2-3 osób długich trasach z ogromną ilością bagażu. Zaczłem szukac i po eliminacjach została Mazda MPV, Previa (raczje odpoadnie z racji na obłędne ceny), Toyota Sienna. Honda Oddysey i własnie Voyager. O tych ostatniczh słyszałem straszne opinie ale byłem ostatnio w USA pojedzidłem Voyagerem Town $ Country (Opdowiednik Granda)z silnikiem 3,8 w wersji Limited i zakochałem się w tym aucie. Zrobiłem nim jakies 2500 km w 11 dni km, wiec dobrze zorientowałem się jak to jezdzi. Cena rocznika 2003-2004 w Polsce to około 70 tys - chodzi o dobrze wyposażone auto z importu z rozsądnym przebiegiem. Zaczałem się poważnie zastanawiać nad zakupem własnie takiego samochodu i stad prośba o info od użytkowników.
1. Ile to faktycznie pali w polskich warunkach ( ten, którym jezdziłem w wersji 3.8 paliłm mi około 12 litrów w trasie przy amerykańskim jezdzeniu). Ile palą popuklarne u nas wersje 3.3 ?
2. Jak wygląda sprawa zagazowania. Wersja stow&go po wywaleniu ostatgeno rzędu siedzen ma pod podłogą ogromne miejsce na butle z gazem. Jak to jezdzi na gazie i ile pali. Jaka instalacja?
3. Jak faktycznie wygląda sprawa awaryjności i serwisu. ASO będzie chyba zabójczo drogie ale tych samochodów jezdzi tyle, że pewnie mozna je taniej serwisowac gdzie indziej.
4. Jak sprawuje się zawieszenie na polskich drogach.
5. Czy to prawda, że ubezpieczenie amerykanca jest znacząco droższe?
Bardzo proszę o opinię i informajce posiadaczy takich aut, ew innych vanów dajacych podobną ilosć miejsca i przestrzen, które wartoby wziac pod uwagę. Monza pisac na priva.
Pozdrawiam
Robert Klein
Ave D4D kombi
|
Jest tu w twoim pytaniu kilka niescislosci albo niewielki brak rozeznania w temacie. Nie jest to az tak bardzo wazne, ale z punktu widzenia ceny, ewentualnych przerobek do ktorych sie przymierzasz oraz opinni krazacyc w Polsce moze byc dosc istotne i wprowadzic cie pozniej w blad lub rozczarowanie po zakupie. Nie mam tu zamiaru ani doradzac lub odradzac co zakupic. Po pierwsze: Nie mozesz postawic znaku rownosci pomiedzy "VOYAGER" oraz "TOWN & COUNTRY" ktorym jak piszesz jezdziles podczas pobytu w USA. Pomimo iz byly one projektowane na tej samej "platformie" i produkowane na tejsamej linji produkcyjnej to jednak sa kolosalne roznice w wyposazeniu, wnetrze, tapicerka, zawieszeniu, silnik (Voyager nigdy nie mial silnika 3.8L) oraz mozliwe opcje przy zamawianiu, no i oczywiscie cena z tym zwiazana. Praktycznie jest to zupelnie inny pojazd przypominajacy edynie z wygladu tego drugiego. Po drugie: Od ponad dwoch lat w N. Ameryka nie produkuje sie modelu "Voyager". Dokladnie byla to versja oznaczona "Plymouth Voyager" i od niemal 3 lat Marka "Plymouth" zostala wycofana z urzytku przez Daimler Chrysler a zatem w produkcji minivana pozostaly tylko modele: DODGE Caravan, Grand Caravan oraz Chrysler Town & Country. Town & Country jest uwazany za produkt najwyzszej klasy w tej grupie. Owszem, produkuje sie w dalszum ciagu Chrysler Voyager, ale jest to produkt montowany w Europie (Austria- Graz) gdzie technologia montazu, materialy i czesci moga sie roznic od produktu z USA kub Canady. Poza tym zarowno silnik jak i S/B nie jest ta sama. Byc moze z tad wynikaja roznice w opiniach roznych ludzi o tym pojezdzie. Po trzecie: Masz ewentualny zamiar przerobki na gaz - wiectu drobna uwaga ze opcja siedzen "Stow & Go" jest mozliwa tylko w versji przedluzonej czyli 'TOWN & COUNTRY' oraz 'GRAND CARAVAN'.
Ad.3 Odnosnie awaryjnosci: Chrysler wyprodukowal ich ponad 12 milionow i w dalszym ciagu jest to najlepiej sprzedajacy sie minivan.
Ad.4 Odnosnie polskich drog nie moge sie wypowiedziec bo ostatnio jechalem nimi 8 lat temu i od tej pory wiele moglo sie zmienic.
Ad.5 Logicznie moze byc wyzsze z uwagi na dodatkowy koszt sprowadzania czesci, chociaz o ile sie oroentuje to istnieje w Polsce przedstawicielstwo i dealership tej korporacji wiec nie powinno byc az tak drastycznie drpozej.
|
[GW]Powrót planów rejestrowania pre-paidów. (długie)(kros)
|
http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,2836898.html
Powrót planów rejestrowania pre-paidów
Wojciech Czuchnowski, Paweł Rożyński, borow 25-07-2005 , ostatnia aktualizacja 25-07-2005 12:23
Policja i ABW chcą zmusić sieci telefonii komórkowej, by rejestrowały użytkowników telefonów na kartę, czyli tzw. pre-paidów. Powód? Anonimowymi numerami posługują się przestępcy i terroryści
Nadinsp. Eugeniusz Szczerbak, zastępca komendanta głównego policji, odpowiedzialny za zwalczanie przestępczości zorganizowanej, powiedział "Gazecie", że odpowiedni projekt nowelizacji ustawy Prawo telekomunikacyjne przygotowały już policja i ABW.
- W interesie bezpieczeństwa Polski jest, żeby wszedł w życie jak najszybciej - mówi Szczerbak. - Tego projektu z braku czasu raczej nie przegłosuje już obecny Sejm. Chcemy go zostawić następcom - dodaje rzecznik MSWiA Marek Gieorgica.
W Europie obowiązek rejestracji użytkowników telefonów na kartę wprowadziły m.in.: Szwajcaria, Dania, Niemcy, Francja, Włochy, Wielka Brytania, Słowacja i Węgry.
Według informacji "Gazety" projekt przewiduje dwa warianty rejestracji osoby kupującej numer w systemie bezabonamentowym (właściciele pre-paidów nie płacą abonamentu, uzupełniają konto drogą elektroniczną lub poprzez karty ze zdrapkami): . kupujący będzie się musiał wylegitymować dowodem osobistym lub paszportem i zostanie wpisany do bazy danych; . pre-paidy będą sprzedawane tylko poprzez karty płatnicze, co oznacza automatyczną rejestrację. Dane o kupujących, musieliby przechowywać operatorzy sieci komórkowych.
A co z osobami, które mają już telefony na kartę? Gdyby wprowadzono obowiązek rejestracji, miałyby trzy do sześciu miesięcy na zgłoszenie. Jeśliby tego nie zrobiły operator odłączy numer.
W Polsce właścicieli telefonów na kartę jest już około 13 mln (60 proc. wszystkich użytkowników komórek). Nie muszą się rejestrować przy zakupie, nawet więc po zidentyfikowaniu numeru telefonu nie można się zorientować, do kogo należy. Dlatego pre-paidy są ulubionym narzędziem łączności przestępców i terrorystów. - Grupy przestępcze i terroryści kupują całe setki kart z nierejestrowanymi numerami. Szanujący się przestępca zmienia kartę z numerem codziennie. Dostęp do aktualnego numeru mają tylko jego najbardziej zaufani ludzie - mówi oficer CBŚ.
11 marca ubiegłego roku terroryści al Kaidy zdalnie zdetonowali poprzez sieć komórkową ładunki w pociągach w Madrycie. Ostatnie zamachy w Londynie, choć nie użyto telefonów-detonatorów, spowodowały, że MSWiA powróciło do starań o wprowadzenie w Polsce obowiązku rejestracji użytkowników telefonów na kartę.
Szef ABW Andrzej Barcikowski w jednym z pism do kolegium służb specjalnych stwierdza: "Prowadzenie łączności prepaidowej trwale wpisało się w modus operandi najgroźniejszej organizacji terrorystycznej, jaką jest al Kaida", i przypomina, że grupa Arabów namierzona przez Agencję na przełomie 2003 i 2004 r. i podejrzewana o przygotowywanie zamachu terrorystycznego w naszym kraju, "prowadziła rozmowy z nowo kupowanych w Polsce telefonów w systemie bezabonamentowym".
Nacisk policji i ABW na rejestrowanie pre-paidów wzmógł się po zamachach w Madrycie. Jednak latem ubiegłego roku posłowie wykreślili zapisy w tej sprawie z projektu nowelizacji prawa telekomunikacyjnego.
Zdaniem Janusza Piechocińskiego, szefa sejmowej komisji infrastruktury i przeciwnika rejestracji pre-paidów, takie rozwiązanie jest nieskuteczne. - Terrorysta zmieni metody działania i będzie np. rejestrować numery na osoby trzecie. Albo przywiezie kartę z numerem z zagranicy. Dziwię się stanowisku MSWiA, bo rząd przyjął właśnie kolejny projekt nowelizacji prawa telekomunikacyjnego, w którym nie ma mowy o rejestracji użytkowników telefonów na kartę - mówi Piechociński.
- Zmiany, które proponujemy, mają szczególny charakter i dlatego będą zgłoszone osobno - odpowiada Gieorgica i dodaje: - Rejestracja telefonów na kartę to światowy standard. Czy w Polsce musi dojść do tragedii, zamachu za pomocą ładunku zdetonowanego przez telefon, żeby zrozumiano konieczność takich zmian?
Przedstawiciele sieci komórkowych zgodnie twierdzą, że mimo dodatkowych kosztów dostosują się do zmian prawnych, jeżeli zostaną wprowadzone. - Tylko kto ma odpowiadać za rejestrację? My czy np. kioski, które sprzedają karty z numerami? - pyta Witold Pasek, rzecznik Ery.
Operatorzy boją się, że obostrzenia będą się wiązały z redukcją sieci dystrybucji i spowolnieniem wzrostu najszybciej rozwijającego się segmentu telefonii komórkowej. Właściciele telefonów na kartę dostarczają 3-4 mld zł przychodów rocznie.
=========
|
antyrzecznik Judei
|
'Hany' wyklawiaturzył/a w niusie
| LOL ale ktoś robi Ideii tyły ciekawe czy ktoś jeszcze sie zorientował | ze ten artykuł to wielka LIPA jeszcze raz LOL
Dzieeekuuuujeeeemyyy (tajemniczemu) fundatorowi za oplacenie (9 PLN za 24 h) dostepu do archiwum:-)
Komórkowe potyczki (AGAT)
data: 18 marca 2004r., źródło: Słowo Polskie Gazeta Wrocławska
Ceny rozmów telefonicznych zjadą w dół
Komórkowepotyczki
Polska Telefonia Cyfrowa, właściciel Ery, sprzedaje od kilku dni tańsze usługi pod marką Heyah. Konkurencja za chwilę odpowie swoją ofertą promocyjną
T o kolejny etap bezpardonowej walki o klienta. Intensywna kampania reklamowa, z czerwoną łapą jako znakiem rozpoznawczym, podsyca zainteresowanie, ale uwagę przykuwają przede wszystkim niskie ceny rozmów telefonicznych.
Bardzo tanie rozmowy
Jedna minuta kosztuje 68 groszy (z VAT), lecz tylko w ramach własnej sieci. Minuta połączenia z obcą siecią jest sporo droższa - 98 groszy. Ważne, że dla Heyah, oprócz Idei i Plusa, obca jest także Era, choć obie należą do tego samego właściciela.
Taki zabieg ma podkreślać odrębność marek. Ale to rozczarowanie mają zrekompensować kolejne bonusy dla użytkowników: sms za 20 groszy, rozliczanie rozmów co do sekundy, roaming międzynarodowy oraz darmowa poczta głosowa.
Nie będzie jednak sprzedaży zestawów startowych i promocji aparatów, bo to one podnoszą koszt usługi.
Nie tylko dla młodych
PTC deklaruje, że nowa usługa kierowana jest do młodych ludzi: uczniów i studentów, których nie stać na płacenie słonych rachunków.
- To nie do końca prawda, nie sprawdzamy przecież dowodów osobistych naszych klientów - mówią pracownicy firmowej infolinii Heyah.
W rzeczywistości z usługi może korzystać każdy, kto posiada telefon bez simlocka. Tę blokadę zakłada się we wszystkich aparatach sprzedawanych w promocji wraz z abonamentem telefonicznym.
- Za kilkanaście złotych można ją zdjąć - twierdzi pracownik jednego z salonów telefonii komórkowej. - O tym, gdzie to zrobić, można przeczytać w dowolnej gazecie ogłoszeniowej.
Wystarczy zdjąć blokadę
Analitycy PTC twierdzą, że około 2 milionów Polaków trzyma w szufladzie bezużyteczne aparaty telefoniczne. To potencjalni klienci Heyah. Wystarczy, że zdejmą blokady i kupią karty dostępowe.
Te zaś czekają tam, gdzie widać czerwoną łapę: w kiosku z gazetami, w kinie, sklepach a także w Internecie. Numer w sieci Heyah rozpoczyna się od "0888".
Jak na pomysł PTC zareagowała konkurencja?
- Heyah to usługa dla dresiarzy i blokersów, czyli osób, na których się nie zarabia - twierdzi Jacek Kalinowski, rzecznik sieci Idea. - Poza tym uważam, że skoro usługę sprzedaje się bez telefonu, to niektórzy będą kraść aparaty, by skorzystać z Heyah. Rodzi się więc zjawisko patologiczne.
Centertel, operator Idei, szykuje nowe promocje. Z kolei nowości w Simplusie (Plus GSM) mają pojawić się jeszcze w marcu.
Zachowasz numer
Sejm przesłał wczoraj rządowy projekt nowego Prawa telekomunikacyjnego do Komisji Infrastruktury. Projekt zakłada, że użytkownik telefonu komórkowego będzie miał prawo do zachowania swojego numeru w momencie zmiany operatora. Ten z kolei będzie miał obowiązek zablokowania telefonu komórkowego, jeżeli użytkownik zgłosi kradzież aparatu.
|
| |
|
|