Czytasz wiadomości znalezione dla frazy: Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa
Wiadomość
  PG Przyrodnicze "Lasy i Parki Narodowe"
Nie staciones fisci, ale stationes fisci.
Przywołanie w tym miejscu łacińskiej nazwy jednostki organizacyjnej przez którą w stosunkach cywilnoprawnych i procesowych (z wyłączeniem zastępstwa procesowego - tu działa Prokuratoria Generalna) działa Skarb Państwa niewiele zmienia i niewiele wnosi. W zasadzie nic nie wnosi. Znalazłeś się w bardzo niezręcznej sytuacji. Koledzy starają się uświadomić ci, że LP "same się finansują". Jesteś inteligentnym, choć zatraconym nieco w swym uporze człowiekiem, więc jeśli mogę ci coś doradzić, to proszę odpuść.
 
  newsy 2007
Kto dobił JTT

Katarzyna Lubiniecka 2007-09-13, ostatnia aktualizacja 2007-09-13 19:24

Dlaczego upadła wrocławska spółka JTT? Jej udziałowiec fundusz MCI Menagement twierdzi, że z powodu błędu fiskusa, i żąda od skarbu państwa 38,5 mln zł odszkodowania. - JTT było źle zarządzane - przekonują przedstawiciele Skarbu Państwa.
Proces w tej sprawie trwa przed wrocławskim sądem. W czwartek zeznawał członek zarządu MCI Roman C. Ale przedstawiciele Prokuratorii Generalnej reprezentujący Skarb Państwa pytali go nie o straty funduszu, ale o wpływ MCI, właściciela 36 proc. udziałów w JTT, na zarządzanie tą firmą. Starają się bowiem dowieść, że firma komputerowa upadła nie dlatego, że wskutek błędu fiskusa z jej kont w ciągu kilku dni ściągnięto 10 mln zł, ale dlatego, że była źle zarządzana. Wskazywali głównie na złe inwestycje w spółki zależne, w których JTT utopiło łącznie ponad 40 mln zł.

Roman C. tłumaczył wczoraj sądowi, że przedstawiciele MCI Menagement zasiadali w radzie nadzorczej JTT i uczestniczyli w walnych zebraniach akcjonariuszy.

Przypomnijmy: w 1999 roku fiskus uznał, że JTT powinno odprowadzać VAT za sprzedaż komputerów, które spółka wysyłała do Czech i sprowadzała z powrotem [wówczas importowane komputery były zwolnione z VAT-u - red.]. Nakazał JTT zapłacenie 10 mln zł podatku i kar. Cztery lata później, po wyroku sądu korzystnym dla firmy, na jej konto fiskus zwrócił około 20 mln zł, ale firma już upadała.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4487150.html
  Salonik polityczny
No wiec wlasnie o tym mowie, ze nie sa potrzebne szczegolne przepisy, tylko tak jest w tej chwili. Mamy sprawce, jest ubezpieczony, to niech firma za niego placi - wystarczyloby kilka orzeczen w tej sprawie i nie trzeba by bylo wystepowac na droge sadowa, bo koszty procesu cywilnego placi strona przegrywajaca. Mnie nie chodzi o funkcje jaka ta ustawa ma spelniac, bo z nimi sie calkowicie zgadzam, tylko nijak nie potrafie sobie wyobrazic, jak niby usprawni ona procedury, bo jak ubezpieczyciel sie uprze, to i tak final sprawy bedzie w sadzie, bo zeby cokolwiek wyegzekwowac trzeba miec tytul egzekucyjne. Chodzi mi bardziej o racjonalne prawodawstwo - kazdy kto ma pojecie o prawie powie Ci to samo - u nas jest pelno ustaw, ktore kompletnie niczemu nie sluza, wprowadzaja tylko balagan - im prostsze zasady prawne, mniej wyjatkow, tym prawo jest bardziej przejrzyste i trudniej je obejsc.

Przepraszam za byc moze przeteoretyzowana wypowiedz (poprzednia), ale nie da sie tego inaczej wytlumaczyc co mam na mysli (przynajmniej ja nie umiem).

Moze sprobuje na przykladzie - wprowadzanie takiego przepisu ma taki sens, jak przepisu, ze kto zabije komus kure ma za nia zaplacic, a kto obetnie drugiemu reke, bedzie mu placil rete. To wszystko jest napisane w postaci norm abstrakcyjnych i na tym polega wykladnia prawa, ze odpowiednie normy stosowac jak trzeba, no ale sektor publiczny cierpi na nieznajomosc prawa cywilnego (to nie moj wymysl, ale naprawde jezeli skarbu panstwa nie reprezentuje prokuratoria generalna, to czesto wiedza osob go reprezentujacych wola o pomste do nieba). Tak samo w art 415 jest napisane, ze jak ktos powoduje szkode (czyli wypadek), to zobowiazany jest do jej naprawienia (czyli m.in. koszty leczenia).
  Prasa pisze...
Z uzasadnienia projektu Ponadto, do państwowego egzaminu prawniczego II stopnia będą mogły przystąpić
osoby, które uprzednio zdały egzamin sędziowski i prokuratorski (jednak niemające żadnej
praktyki w stosowaniu prawa), doktorzy nauk prawnych oraz osoby, które pracowały na
stanowisku referendarza sądowego lub starszego referendarza sądowego 4 lata. Od osób tych
nie wymaga się zadania państwowego egzaminu prawniczego I stopnia, gdyż zdały one inny
prawniczy egzamin zawodowy. Do państwowego egzaminu prawniczego II stopnia, bez
konieczności zdania państwowego egzaminu prawniczego I stopnia, z uwagi na posiadane
kwalifikacje, dopuszcza się także osoby, które zajmują stanowisko radcy lub starszego radcy
Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa, a także asystentów sędziego i asystentów
prokuratora.
A mówicie że nas nie doceniają
 
  Wydarzenia w Polsce i nie tylko - cz.2 / od 8.czerwca
Iwonko-dziękuję za komentarz to tematu "Ostra Brama".

8 lipca:

* 1343 – Kazimierz III Wielki zawarł z zakonem krzyżackim pokój kaliski.

* 1357 – Łeba otrzymała prawa miejskie.

* 1659 – armia polsko-kozacko-tatarska pod wodzą Iwan Wyhowskiego zwyciężyła wojska rosyjskie w bitwie pod Konotopem Bitwa ta zwana niekiedy Sosnowską bitwą lub bitwą nad rzeką Sosnówką i miała miejsce podczas wojny polsko-rosyjskiej 1654-1667.


Bitwa pod Konotopem na obrazie Petro Andrusiva
.
* 1933 – Polska przystąpiła do tzw. bloku złotego. Szwajcaria, Belgia, Holandia, Włochy i Polska, pod przewodnictwem Francji, dążyły do dalszego utrzymania waluty opartej na złocie.

* 1944 – II wojna światowa: rząd na emigracji upoważnił Delegaturę Rządu i Komendę Główną AK do ogłoszenia powstania w Warszawie.

* 1980 – rozpoczął się strajk w świdnickich zakładach WSK, zapoczątkowujący falę strajków w Polsce i przemiany polityczne.

* 1997 – Węgry, Czechy i Polska zostały zaproszone do przystąpienia do NATO.

* 2005 – powołano Prokuratorię Generalną Skarbu Państwa.
  uoop
hej:)
jestem po dzisiejszym egzaminie z UOOPu-nie zdany, w mojej trojce zdal jedynie chlopak na trzy-gratuluje
do godziny 19.00 14osob zdalo na 50...z tego co sie orientuje nie bylo zadnej czworki ani piatki,ale co do tego nie jestem pewna:)
pytalismy poprawka ma byc w tej samej formie jak egzamin za okolo dwa tygodnie, czyli wchodzi sie trojkami dostaje sie dwa/trzy pytania i odpowiada:P
pytania kotre pojawily sie w mojej trojce to: prokuratoria generalna w skarbie panstwa,lustrator w spoldzielni, organy wymiaru sprawiedliwosci w ujeciu doktrynalnym, aplikacja prokuratorska, przymus adwokacki
zycze wszystkim powodzenia:D (mysle ze osoby kotre sie uczyly powinny zdac)
pozdrawiam
  Ostrzeżenie!
Ptak a jeśli ja pożyczyłem kiedyś 1 zł. menelowi, który potem okazał sie osiedlowym złodziejem to będę mógł być kiedyś ministrem czy ministrantem?
A tak serio czy nie myślisz ,że bagatelizowanie sprawy przez tego ministra a potem przez Marcinkiewicza jest ok.?
Premier powiedział, że na jego decyzję o przyjęciu rezygnacji Mikosza nie miał wpływu nikt, tylko chęć, by jego rząd dokonywał naprawy państwa "w sposób absolutnie bezwzględny i skrupulatny". Na pytanie, jaki wpływ na odejście z rządu Mikosza miał fakt, że budził on kontrowersje w PiS, premier odpowiedział, że nie "zna takich głosów". Zaznaczył, że z tego co wie, Mikosz dobrze współpracował z sejmową Komisją Skarbu Państwa, w tym z pracującymi w niej posłami PiS.
Kpiny premiera???
Ciekawe który z kolejnych kryształowych rycerzy rewolucji
moralnej i IV RP wpadnie następny.
Niedługo skończy się swawola mediów. Najpierw kaganiec na media z
Samoobroną i LPR założą, zaraz potem powołają specjalne urzędy utrwalające władze PiS - CUA, Prokuratorię Generalną i wszystko bedzie pod kontrolą.
  Pomyśle wieści z Poznania
Witam
A cóż to takiego, ta Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa , czy po korzystnych wyrokach dwóch instancji, może coś się jeszcze zmienić, nie chcę mi się wierzyć, żeby ta cała Prokuratoria podtrzymywała absurdalną argumentację WSzW w sprawie odsetek. Okręgowy Sąd Apelacyjny w Poznaniu przedstawił sprawę bardzo jasno i jednoznacznie uznał, że odsetki są należne a argumentacja WSzw jest bezpodstawna i jest zwykłą polemiką, nie opartą na żadnych podstawach prawnych.

pozdrawiam jork

[ Dodano: Pią 18 Sty, 2008 ]
  Pomyśle wieści z Poznania
Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa to instytucja powołąna mocą ustawy z dnia 28 maja 2005 roku do reprezentowania Skarbu Państwa w procesach. W każdej sprawie moze zastąpić np. Szefa WSzW w Poznaniu. Ot co. Problem jest bardziej skomplikowany, ale nie czas i miejsce aby o nim tutaj prawić.

Nie należy oczywiście mylić z Prokuratorem Generalnym - Ministrem Sprawiedliwości.

Składają skargi kasacyjne, a przy okazji w wielu sprawach zapomnieli o apelacjach, hihii. To chyab dobra wiadomość. Nadal prowadzimy wiele takich spraw. Zainteresowanych zapraszam

Pozdrawiam

Jacek Kotowicz
  Historia Polski - Grupa biała
chętnie porównam swoje odpowiedzi.
najlepiej te do zamkniętych, bo ocena otwartych nie zależy już od nas.

napiszę, które jako tako pamiętam:
- kto nadał konstytucję k. warszawskiego - odpowiedziałam, że napoleon 22 lipca
- jaką szlachtę sądził s. podkomorski - osiadłą
- ustawa z 1588 - nie pamiętam już o co chodziło :/ chyba o to, że stanowiła zalążek prawa hipotecznego
- pierwsze pytanie z tekstem źródłowym. nie pamiętam treści ale napisałam, że 'art' henrykowskie'
- coś tam o sądach powszechnych - zaznaczyłam 'prawo o ustroju s. powszechnych z 1928'
- kompetencje marszałka - bezpieczeństwo dworu
- mała konstytucja (kto był najważniejszy) - odpowiedziałam, że parlament
- coś tam z prokuratorią generalną... ale co to już nie powiem
- kto rostrzygał spory między wojewodą a sądami okręgowymi (?) - strzeliłam w trybunał kompetencyjny
- coś z nowelą sierpniową... (don't remember)

no i ?
coś się pokrywa, zgadza, a może odrwotnie ?
proszę o uzupełnienie tych, których nie pamiętam

pozdrawiam.


odpowiedzi mam podobne,

w tym pytaniu o rozporzadzenia z moca ustway to wahalem sie midzy nowela a konstytycja kwietniowa bo byly tam podobne zapisy przeciez....

tak, to prokuratoria reprezentowala Skarb panstwa i ogolnie panstowo w procesach

konstytucja ksiestwa na pewno dobrze

tylko nie wiem jak z ta konstytycja sejmowa z 1588
  EGZAMIN HISTORIA POLSKI- WRAŻENIA
grupa biała
pytania otware
1)sejm konstytucji marcowej
2)sady kasztelańskie
z zamkniętych kilka
1)sąd podkomrski dla jakiej szlachty - osiadlej nie osiadlej wszystkich
2)Konstytucja Księstwa Warszawskiego - kto i kiedy
3)Zasada rządów parlamentarnych
4)Mała Konstytucja 20 02 1919 - rownowaga wladz przewazanie ktorejs strony czy co
5)kTO WYBIERAŁ prezydnta w myśl konstytucji 1921
6)Prokuratoria generalna - reprezentacja Skarbu panstwa w procesie sądowym
7)Nowela sierpniowa - prezydent
Ustrój sądów powszechnych regulowały
9) Spór o własność między sądem a wojewodom w 1925 reprezentowal
10)to byl ten fragment tekstu i trzeba bylo dopasowac czy to formula processus czy artykuly henykowskkie czy nic czy cos jeszcze
Kazusy
1) o posagu wskaz bledy
2)morderstwo zony w 1930 czy kochanki.kodyfikacja i sad jaki
3)1809 grupa poslow protestuje przeciwko ministrowi sprawiedliwosci czy mogli

podajcie swoje odpowiedzi
  wypadek
Wikipedia:

Skarb Państwa - podmiot cywilno-prawnych (w tym majątkowych) praw państwa, z reguły osoba prawna reprezentująca państwo jako właściciela majątku, z wyłączeniem części pozostających we władaniu innych państwowych osób prawnych (przedsiębiorstw i banków państw.). Jako osoba prawna w obrocie prawnym jest równoprawna z innymi osobami prawnymi i fizycznymi (w przeciwieństwie do uprawnień władczych państwa)

Skarb Państwa wywodzi się z rozróżnienia w starożytnym Rzymie majątku publicznego (aerarium, fiscus) i prywatnego majątku cesarza. W Polsce rozdzielenie Skarbu Królewskiego i publicznego nastąpiło w 1590.

Skarb Państwa może być zarządzany przez odrębną instytucję, bądź reprezentowany przez różnych urzedników. W Polsce Skarb Państwa w zakresie ochrony majątku i interesów zastępuje Prokuratoria Generalna Skarbu Państwa, a w zakresie prywatyzacji Minister Skarbu Państwa. Ponadto istnieją wydzielone agencje gospodarujące mieniem Skarbu Państwa (m.in. Agencja Mienia Wojskowego, Agencja Nieruchomości Rolnych). Skarb Państwa nie ponosi odpowiedzialności za zobowiązania przedsiębiorstw państwowych i innych państwowych osób prawnych.

Skarb Państwa jest w porządku prawnym jedyną osobą prawną, która z definicji nie posiada organów. Ich rolę spełniają stationes fisci.
  Wiadomosci z dolnoslaskich spolek gieldowych
Początek procesu o miliony za JTT

Katarzyna Lubiniecka2007-03-14, ostatnia aktualizacja 2007-03-14 18:48

Wrocławski fundusz MCI domaga się od Skarbu Państwa ponad 38 mln zł odszkodowania. Twierdzi, że poniósł takie straty, bo fiskus niesłusznie naliczył horrendalny podatek firmie JTT, której był udziałowcem. Sąd co prawda nakazał zwrócić JTT pieniądze, ale wcześniej firma upadła
JTT produkował na zamówienie MEN komputery dla szkół. Przepisy zwalniały z podatku VAT sprzęt dla szkół, ale tylko jeśli pochodził z importu. Firma wysyłała więc komputery za granicę i odkupywała je z niewielką marżą i sprowadzała z powrotem do Polski. W 1999 r. inspektor kontroli skarbowej uznał, że od tych transakcji JTT musi zapłacić 10,5 mln zł VAT-u i kar. Pieniądze zarekwirowano, a władze spółki oskarżono o oszustwo. Ale cztery lata później NSA uchylił decyzje fiskusa, a sąd oczyścił właścicieli JTT z zarzutów. Firma miała dostać z powrotem ponad 20 mln zł. Ale nie uratowałojej to bo upadła.

Tymczasem na przełomie 1999 i 2000 za 10,2 mln zł 40,38 proc akcji JTT kupił fundusz MCI. Akcje firmy jednak spadły - jak twierdzą szefowie funduszu - przez nagonkę rozpętaną przez Urząd Skarbowy. W 2004 roku MCI sprzedał JTT już jedynie za 45 tys. zł.

Teraz MCI domaga się odszkodowania: 10 mln zł za straty na akcjach i 28,5 mln zł za utracone zyski, które firma mogła osiągnąć, gdyby JTT nie upadło.

Reprezentująca skarb Prokuratoria Generalna zażąda oddalenia pozwu. - MCI nie może się domagać odszkodowania, gdyż to nie ono jest podatnikiem w tej sprawie - tłumaczy prezes Prokuratorii Marcin Dziurda. - Fundusz dochodzi szkody, która została rzekomo wyrządzona JTT Computer, czyli całkiem innej spółce.

- Nieprawda, zgodnie z prawem musimy tylko udowodnić, że przyczyną poniesionej przez nas straty było działanie urzędników - uważa z kolei Andrzej Lis, dyrektor inwestycyjny MCI.

Historia upadku JTT przyrównywana jest do słynnej sprawy Optimusa. Kilka lat temu o przestępstwa podatkowe oskarżono jego właściciela - Romana Kluskę. W grudniu zeszłego roku Ministerstwo Finansów opublikowało "Białą Księgę JTT Computers S.A. i Optimusa S.A.". Autorzy twierdzą w niej, że to nie urzędnicy skarbowi zawinili w tych sprawach, ale procedury były złe. Piszą, że w Ministerstwie Finansów nie ma dokumentów rozstrzygających, na ile przyczyną upadku JTT były długotrwałe postępowania organów podatkowych, prokuratorskich i sądowych, a na ile ówczesna sytuacja rynkowa, strategia marketingowa czy sposób zarządzania.

To będzie musiał rozstrzygnąć Sąd Okręgowy we Wrocławiu. Pierwsza rozprawa dziś.

http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,3987591.html
  Firmy budowlane zwiazane z regionem
Precedensowy proces ws. pieniędzy za remont siedziby premiera

Precedensowy proces o należność za remont siedziby premiera rozpoczął się przed warszawskim sądem. Spółka z Kielc żąda dodatkowych 4,5 mln zł. Kancelaria premiera nie chce płacić, gdyż uważa, że remontu nie wykonano w terminie.
Sąd gospodarczy przesłuchał pierwszych świadków - wykonawców robót. Następną rozprawę wyznaczono na 17 kwietnia, kiedy to zostaną wezwani kolejni świadkowie.

Remont trwał od września 2006 do stycznia 2008 roku. Początkowo miał trwać 390 dni, potem był przedłużany. Spółka Agat zarzuca Kancelarii, że jednostronnie ustaliła termin zakończenia remontu na 21 grudnia 2007 roku. Zakończyła prace 31 stycznia 2008 roku.

W związku z opóźnieniami Kancelaria - jak twierdzą pozwani - nie zapłaciła całej kwoty. Według spółki było to 19,5 mln zł. - Uznano, że jest to poślizg 40 dni. Naliczono także kary umowne za opóźnienia - powiedział radca prawny spółki Agat Zygmunt Ptak.

Zdaniem spółki opóźnienia spowodowane były zmianami rozwiązań, proponowanymi przez nadzór budowlany; takich zmian było ponad 100. Dochodziło także do przestojów w pracy z powodu obrad Rady Ministrów. - Te opóźnienia wyliczono na 242 godziny. Oznacza to, że gdyby po 21 grudnia doliczyć jeszcze ten czas, to nie byłoby żadnego opóźnienia - powiedział Ptak.

Według Ptaka przerwy w pracy ekipy, ze względu na posiedzenia RM, miały miejsce zwykle na pierwszej zmianie - między godz. 8 a 16.

Na procesie stawili się przedstawiciele Prokuratorii Generalnej, którzy reprezentują Skarb Państwa we wszystkich sprawach, których wartość przekracza 1 mln zł. Nie chcieli się odnosić do sprawy, gdyż - jak podkreślali - pozew nie został im doręczony.

Wcześniej media przytaczały stanowisko radcy prawnego Roberta Kroplewskiego, reprezentującego Kancelarię Premiera, według którego "firma opóźniała się z oddaniem prac". - Po ukończeniu robót długo nie dostarczała dokumentów, pozwalających stwierdzić, że prace są ukończone - napisał Kroplewski.

http://wiadomosci.onet.pl/1898793,11,item.html
  Inwestycje w regionie
Hutmen: związkowcy spółki córki ostrzegają przed gigantycznymi karami

Parkiet - 23-10-2008
800 tys. zł dziennie - taką karę może wkrótce płacić likwidowana Huta Metali Nieżelaznych - twierdzą jej związkowcy.
Chodzi o 155 tys. ton szlamów do produkcji cynku, które od lat zalegają na terenie firmy - pisze "Parkiet". Spółka jest zobowiązana do ich utylizacji. Jeśli nie zrobi tego w terminie, zapłaci tzw. kary dobowe za składowanie odpadów bez zezwolenia (ich wysokość zależy od ilości odpadów). Kiedy mija termin? Związkowcy nie są zgodni. Najdrastyczniejsza wersja głosi, że w grudniu.

- To nieprawda. Zgodnie z decyzją prezydenta Katowic, mamy pozwolenie na składowanie szlamów do połowy 2010 roku. Nie widzimy zagrożenia niedotrzymania terminu. Do końca miesiąca zamkniemy przetarg, dotyczący wyboru podmiotu, który przeprowadzi utylizację - mówi Michał Kujawski, rzecznik Szopienic.

Spółka na bieżąco neutralizuje groźne odpady. Do tej pory około 30 tys. ton szlamu trafiło do spółki Bolesław Recycling, która odzyskiwała z niego cynk. Jednak z powodu spadku notowań tego metalu przestało się to kontrahentowi opłacać. Stąd potrzeba znalezienia nowego sposobu utylizacji odpadów.

Pod koniec września NWZA Szopienic, głosami Hutmenu (ma 62 proc.), przegłosowało likwidację nierentownej firmy. Likwidator ma sprzedać majątek, spłacić wierzycieli, a spodziewane nadwyżki przekazać akcjonariuszom (to m.in. jeszcze Skarb Państwa z 32-proc. udziałem). Zobowiązania Szopienic sięgają około 150 mln zł, jednak same hale produkcyjne zostały wycenione na 90 mln zł, a pod młotek idzie także 100 ha nieruchomości.

Choć perspektywa ewentualnej zapłaty kar okazuje się odległa, likwidacja nie pójdzie gładko. Skarb Państwa zaskarżył uchwały z 1 września o sprzedaży części nieruchomości oraz braku zasadności dalszego istnienia firmy. Rozprawa odbędzie się 5 listopada. - Uchwała o zbyciu działek nie określa żadnych podstaw ustalenia ceny. Gdyby sprzedano je poniżej wartości rynkowej, nikogo nie można by pociągnąć do odpowiedzialności - mówi Agnieszka Kurach z Prokuratorii Generalnej, reprezentującej Skarb Państwa. Do Prokuratorii wpłynął również wniosek MSP o zaskarżenie uchwał NWZA Szopienic z 30 września o likwidacji przedsiębiorstwa i wyprzedaży nieruchomości.

Mimo ponawianych od tygodni próśb, MSP do tej pory nie odpowiedziało nam na pytanie o "plan B" dla Szopienic.
  Pomyśle wieści z Poznania
Już wypłacają te odsetki, ale skłądają skargi kasacyjne z pomocą Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa

Pozdrawiam

Jacek Kotowicz
  List poparcia
W załączniku list poparcia dla projektu ustawy o licencjach prawniczych i świadczenia usług prawniczych podpisany przez Akademickie Koło Wspólnoty Samorządowej.

Glówne zalozenia projektu ustawy o licencjach prawniczych:

1. licencja I stopnia - mgr prawa; brak egzaminów; udzielanie porad
prawnych, sporzadzanie opinii prawnych, pism procesowych i projektów
umów, wystepowanie przed organami wladzy i administracji publicznej
oraz podmiotami wykonujacymi zadania z zakresu administracji
publicznej, wystepowanie przed sadami na podstawie pelnomocnictwa
substytucyjnego udzielonego przez prawnika posiadajacego licencje co
najmniej II stopnia, radce prawnego lub adwokata;
2. licencja II stopnia - mgr prawa z licencja I stopnia; 2 lata
doswiadczenia, w tym wylegitymowanie sie odpowiednia liczba rozpraw
sadowych, w których uczestniczylo sie w charakterze pelnomocnika
strony (doswiadczenie zawodowe wymagane do uzyskania licencji II
stopnia bedzie moglo zostac zastapione przez ukonczenie szkolenia w
jednostkach szkoleniowych, które spelnia wymagania programowe
okreslone przez Ministra Sprawiedliwosci w rozporzadzeniu, minimalny
czas szkolenia to 6 miesiecy); wystepowanie przed wszystkimi sadami,
brak spraw karnych, rodzinnych i opiekunczych;
3. licencja III stopnia - mgr prawa z licencja II stopnia, pisemny
egzamin przed panstwowa komisja, którego przedmiotem bedzie
sprawdzenie wiedzy i umiejetnosci jej praktycznego zastosowania z
zakresu prawa karnego, postepowania karnego, karnego skarbowego,
wykroczen, rodzinnego i opiekunczego, przepisów postepowania z zakresu
prawa rodzinnego i opiekunczego oraz ustroju i funkcjonowania organów
ochrony prawnej w sprawach karnych, rodzinnych i opiekunczych (egzamin
w Warszawie raz do roku), wystepowanie przed wszystkimi sadami i we
wszystkich sprawach.
Zwolnienia:
*
doktorzy nauk prawnych; referendarze sadowi; doradcy podatkowi;
osoby, które zdaly egzamin sedziowski lub prokuratorski; osoby, które
pracowaly na stanowisku: asesora notarialnego lub notariusza,
referendarza sadowego, asystenta sedziego, komornika, rzecznika
patentowego, zwiazanym z legislacja w urzedzie organu wladzy lub
administracji publicznej, zwiazanym z obsluga prawna organu wladzy lub
organu administracji publicznej - licencja II stopnia
*
osoby, które posiadaja stopien naukowy profesora lub doktora
habilitowanego nauk prawnych, pracowaly na stanowisku asesora sadowego
lub prokuratorskiego; osoby, które pelnily urzad sedziego, pracowaly
na stanowisku prokuratora, wykonywaly zawód adwokata, wykonywaly zawód
radcy prawnego, pracowaly na stanowisku radcy Prokuratorii Generalnej
Skarbu Panstwa - licencja III stopnia
  Zdrada?
Wiemy, że Kwaśniewski często - gęsto wygaduje głupstwa, ale wywiadem dla "Vanity Fair" przeszedł sam siebie, wspomniał bowiem, że polityka naszego rządu wobec Niemiec jest diabelnie zła, oraz dodał, że w przyszłości - gdyby znów wygrał PiS - Niemcy powinny zaostrzyć kurs wobec Polski...
Zjednoczyło to i opozycję (oczywiście poza uodpornionych na patriotyzm towarzyszy z SLD) i koalicję w solidarnym akcie besztania Kwaśniewskiego. Chyba nikt nie ma wątpliwości, że byłemu prezydentowi takich rzeczy gadać nie wypada! Nawet Wałęsa, co Kaczyńskich nie lubi, skrytykował słowa Havela o naszych niby nieuczciwych wyborach. Tymczasem Kwach pokazuje enty już raz, jak to dla niego polski interes się liczy.

I na koniec mały bonus z forum Onetu, autorem jest niejaki Orcrist. Szczerze powiem, że o niektórych wetach byłego prezia dowiedziałem się właśnie stąd:
Dokonania Kwaśniewskiego; dla wszystkich zapominalskich
w ramach przypomnienia, wyczyny waszego idola, który świetnie potrafi:
- kłamać odnośnie własnego wykształcenia (na to jest chyba nawet paragraf),
- obiecywać to na co w praktyce nie ma wpływu jak np. mieszkania (chwyt potem powielony),
- użyczyć własnego prywatnego mieszkania niejakiemu Włodzimierzowi Wapińskiemu skazanemu już wtedy za handel narkotykami, posiadanie broni i sfałszowanego paszportu,
- zataić w obowiązkowej deklaracji majątkowej akcje żony (sprawa Polisy),
- wspierać reklamowo salon mebli Forte prowadzony zdaje się przez pociotków prezydentowej,
- zawijać się po pijaku w polską flagę w siedzibie ONZ,
- wsiadać do auta przez bagażnik,
- żenująco zachowywać się na cmentarzu polskich oficerów w Charkowie,
- czmychać przed dziennikarzami w sejmie korzystając z drabiny,
- z amnezji na to co się działo i co się samemu robiło przed 1989 r. zrobic wręcz cnotę,
- tolerować ugmatwanie własnych ludzi (Ungier, Kalisz) w działania poza prawem, czy tez ich pokazy niesmacznej arogancji (Siwiec),
- ułaskawić Sobotkę, Vogela, itp.
- nie złożyć doniesienia o przestępstwie w sprawie tzw. afery Rywina, mimo wiedzy o propozycji korupcyjnej,
- stworzyć z Kancelarii Prezydenta swoisty wielusetosobowy "przepracowywujący się nieustannie" dwór,
- zadrwić sobie z organów sejmu (komisje śledcze), co mozna wręcz traktować jak przejaw stawiania się ponad prawem,
- "nigdy nie znać" lobbysty Dochnala,
- popełnić nieciekawy lapsus podczas uroczystości w Oświęcimiu (wspominanie Cyrankiewicza a pomijanie np. Kolbego czy Pileckiego),
- solidnie wspierając rzady SLD-UP w praktyce współodpowiadać (np. przez wspieranie Millera, przekładanie daty wyborów) za rezultat tych rządów,
- namaścić na następcę Cimoszewicza, czego ostateczną konsekwencją było ograniczenie szans SLD na sukces wyborach,
- namascić na "następcę następcy" Donalda Tuska, który przerżnął (niektórzy mówią że m.in. dzięki temu namaszczeniu),
- kompromitować się nadawaniem orderów takim indywiduuom jak był zasłużony utrwalacz ustroju Stanisław Supruniuk czy też w/w Wapiński,
- raz zawetować ustawę o IPN,
- zawetować ustawę o Prokuratorii Generalnej,
- zawetowac ustawę o biopaliwach,
- zawetować ustawę o reprywatyzacji,
- zawetować ustawę o uwłaszczeniu,
- zawetować ujednolicenie zasad waloryzowania emerytur mundurowych z pozostałymi,
- wetować ustawy o ulgach na dzieci w podatku dochodowym, o corocznym dodatku rodzinnym oraz ustawę o dodatku rodzinnym dla rodzin wielodzietnych
- zawetować nowelizację kodeksu karnego zaostrzającą kary za kilkadziesiąt przestepstw (pod koniec 2001 r.),
- podpisać nowelizację ustawy lustracyjnej, ograniczającej możliwość sprawdzenia osób służacych w wywiadzie, kontrwywiadzie i ochronie granic prl,
- podpisać ustawę o NFZ,
- podpisac ustawę likwidującą Fundusz Alimentacyjny,
- podpisać ustawe o emeryturach górniczych by m.in. wspomóc Cimoszewicza,
- zablokować dymisję Belki, kolejny raz łamiąc swe słowo dot. terminu wyborów,
- nie wysilać się odnośnie inicjatywy ustawodawczej czy tez choćby zwoływania Rady Gabinetowej (by przywołać co niekórych polityków do porządku) czy też np. instytucji orędzia,
- pojechac np. do Moskwy i wrócić (z niczym) i jeszcze reprezentując Polskę dać się tam nieco sponiewierać,
- nieskutecznie przeciwdziałać pogorszeniu stosunków z Rosją
- zgodzić się bezkrytycznie (bez odpowiedniego wycenienia tej "przysługi") na udział polskich wojsk w interwencji w Iraku,
- przez 6 lat udawać (kłamać) wraz z całym "dworem", że alkoholu w Charkowie nie nadużywał i w końcu (kadencji) przyznać się że było jednak inaczej,
- na sam koniec kadencji wynająć dla prywatnych fundacji żony i własnej budynek w Warszawie nalezący do Skarbu państwa i po 2x niższym niż normalny preferencyjny czynsz dla tego typu działalności.
  Fragmenty z internetu
LUTY 2009


Odszkodowanie dla posła za prześladowanie w okresie PRLu?

2 mln zł zadośćuczynienia domaga się od Skarbu Państwa opozycjonista z Lubelszczyzny Janusz Rożek, za prześladowanie w okresie PRL. Proces cywilny w tej sprawie rozpoczął się przed Sądem Okręgowym w Lublinie.
Rożek w latach 70. prowadził działalność opozycyjną na wsi w Lubelskiem. W 1978 r. został brutalnie pobity na posterunku policji w Milejowie. Dwaj sprawcy pobicia - były milicjant i funkcjonariusz SB - zostali prawomocnie skazani za to na kary więzienia. Rożek toczy z nimi inny proces cywilny, w którym żąda 300 tys. zł odszkodowania.

Przed sądem Rożek powiedział, że był co najmniej trzy razy pobity przez funkcjonariuszy służb w 1978 r. Próbowali go porwać, wielokrotnie miał w domu rewizje, bał się o życie swoje i o swoją rodzinę. Te szykany spowodowały u niego utratę zdrowia i rozstrój nerwowy, co uniemożliwiło mu karierę polityczną. Przyznał jednak, że nie leczył się.

Rożek zaznaczył, że pieniędzy, których się domaga, nie przeznaczy na swoje potrzeby, lecz na "uzdrowienie Polski". - Polska jest chora, trzeba ją uzdrowić. Skarb Państwa marnuje pieniądze - powiedział.

Przedstawicielka Prokuratorii Generalnej Skarbu Państwa Marta Kęcka-Iwan wniosła o oddalenie powództwa z powodu jego przedawnienia, ponieważ roszczenia o zadośćuczynienie przedawniają się po upływie 10 lat od zdarzenia, które wyrządziło szkodę. "Zwłoka powoda nie jest niczym usprawiedliwiona. Był aktywny, był posłem, nie był zastraszony, mógł się poradzić" - powiedziała Kęcka-Iwan.

Kęcka-Iwan podkreśliła, że funkcjonariusze, którzy pobili Rożka, nie działali w ramach powierzonych im czynności, ponieważ ich działanie było bezprawne. Dodała, że Rożek nie domaga się pieniędzy dla poratowania zdrowia, bo nie doświadcza skutków zdrowotnych pobicia, lecz czuje się działaczem, uważa, że należy mu się gratyfikacja za zasługi.

Rożek tłumaczył, że nie występował wcześniej o odszkodowanie, bo sądził, że najpierw muszą być ustaleni sprawcy pobicia.

Sąd oddalił wszystkie wnioski dowodowe i zamknął postępowanie. Wyrok ma być ogłoszony za dwa tygodnie.

87-letni obecnie Janusz Rożek, mieszkaniec wsi Górne na Lubelszczyźnie od 1976 r., wzorując się na Komitecie Obrony Robotników, usiłował założyć organizację opozycyjną wśród rolników. Nawiązał kontakty z działaczami opozycyjnymi, kolportował ulotki, broszury i prasę wydawane poza cenzurą, organizował w swoim domu spotkania i dyskusje. W lipcu 1978 r. uczestniczył w powołaniu Tymczasowego Komitetu Samoobrony Chłopskiej Ziemi Lubelskiej.

Ówczesne władze odpowiedziały szykanami. Ludzie zaangażowani w działalność opozycyjną byli wielokrotnie zatrzymywani, przeszukiwano ich mieszkania i samochody. Sądy dwu instancji, które skazały sprawców pobicia Rożka, uznały, że była to reakcja na jego działalność opozycyjną.

W 1989 r. Rożek został wybrany na posła. Obecnie nie prowadzi działalności politycznej.
  Apel o PRAKTYCZNĄ pomoc dla oblężonego PiSu.
Edwill, czy o ten program Ci chodzi

1. Zapewnienie wszystkim bezrobotnym, którzy nie z własnej winy nie mogą podjąć pracy, wypłaty zasiłków w wysokości minimum socjalnego, które w 2003 r. wyniosło 740 zł, w 2004 r. wynosi 800 zł, a które oblicza i publikuje Instytut Pracy i Spraw Socjalnych. Decyzja ta będzie wymagała nowelizacji ustawy budżetowej oraz wprowadzenia ustawy o podatku obrotowym w wysokości maksymalnej 2,5%. Wprowadzenie podatku obrotowego będzie wymagało uzgodnienia z Komisją Europejską.

2. Zmiana ustawy o NBP w celu zapewnienia spójności polityki pieniężnej z polityką gospodarczą państwa i określenia odpowiedzialności władz NBP za skutki polityki pieniężnej. Zakłada się upływ kadencji zarządu NBP i Rady Polityki Pieniężnej z chwilą uchwalenia nowej ustawy.

3. Przeniesienie do Polski 80% rezerw dewizowych tj. 27, 2 mld USD, w tym polskiego złota i polskich płynnych dewiz oraz zdeponowanie ich w polskim Banku Gospodarstwa Krajowego. Będą one służyły jako zabezpieczenie dla akcji kredytowej dla samorządów terytorialnych na prefinansowanie inwestycji z udziałem UE.

4. Rozwiązanie 60% rezerwy rewaluacyjnej NBP i wypłata z tego tytułu zysku NBP w wysokości 16, 4 mld zł do budżetu państwa. Skarb Państwa otrzymaną kwotę ulokuje w Banku Gospodarstwa Krajowego. BGK w oparciu o otrzymaną lokatę uruchomi akcję kredytową dla małych i średnich przedsiębiorstw. Decyzje 2 i 3 będą wymagały zmiany ustawy o NBP, ustawy o BGK i ustawy o finansach publicznych.

5. Zmiana przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT). Istotą tej zmiany będzie uwolnienie kwoty wolnej od podatku w wysokości minimum socjalnego, tj. 9600 zł w 2004 r. dla wszystkich obywateli oraz wprowadzenie czwartego progu podatkowego w wysokości 50% od dochodów osobistych powyżej 144 tys. złotych rocznie. Zmiana podatku PIT zostanie podjęta w ciągu pierwszych 100 dni, ale wejdzie w życie od nowego roku podatkowego.

6. Zmiana przepisów o podatku dochodowym od osób prawnych (CIT). Stawka podatku zostanie obniżona z 19% do 10%. Przepis ten zostanie uchwalony w ciągu pierwszych 100 dni i wejdzie w życie od nowego roku podatkowego.

7. Zmiana przepisu o opodatkowaniu dywidendy wypłacanej z zysku przedsiębiorstw akcjonariuszom i udziałowcom poprzez podniesienie stawki do 30%. Przepis zostanie wprowadzony w ciągu pierwszych 100 dni i wejdzie w życie od nowego roku podatkowego, ale z zastosowaniem do opodatkowania dywidendy za rok kalendarzowy, w którym zostaną dokonane zmiany.

8. Wprowadzenie lustracji majątkowej i gospodarczej. Dla jej wprowadzenia niezbędne jest uchwalenie ustawy o lustracji majątkowej i gospodarczej, na podstawie której wymiar sprawiedliwości i służby skarbowe dokonają przeglądu źródeł pochodzenia majątków osób, które uczestniczyły w sprawowaniu władzy i osób, które uczestniczyły w prywatyzacji majątku narodowego oraz pociągnięcie do odpowiedzialności wszystkich, którym udowodnione zostanie działanie sprzeczne z interesem publicznym i z naruszeniem prawa.

9. Wprowadzenie szczególnej ochrony Skarbu Państwa i interesu publicznego. W tym celu Sejm w drodze ustawy określi strategiczne sektory i dziedziny, w jakich Skarb Państwa zachowa pełną, a w jakich ograniczoną kontrolę oraz powoła niezbędne instytucje sprawowania tej kontroli oraz ochrony majątku i interesu publicznego, tj. Prokuratorię Generalna i jej agendy terenowe.

10. Przeprowadzenie weryfikacji umów prywatyzacyjnych pod kątem ich zgodności z prawem. W przypadku stwierdzenia niedotrzymania warunków umowy prywatyzacyjnej lub zaniżenia ceny transakcji musi nastąpić adekwatna finansowa rekompensata. W skrajnych przypadkach nastąpi zakwestionowanie całej umowy prywatyzacyjnej.

Biuro Partii
  Apel o PRAKTYCZNĄ pomoc dla oblężonego PiSu.
Edwill, czy o ten program Ci chodzi >>>

1. Zapewnienie wszystkim bezrobotnym, którzy nie z własnej winy nie mogą podjąć pracy, wypłaty zasiłków w wysokości minimum socjalnego, które w 2003 r. wyniosło 740 zł, w 2004 r. wynosi 800 zł, a które oblicza i publikuje Instytut Pracy i Spraw Socjalnych. >>>

2. Zmiana ustawy o NBP w celu zapewnienia spójności polityki pieniężnej z polityką gospodarczą państwa i określenia odpowiedzialności władz NBP za skutki polityki pieniężnej. Zakłada się upływ kadencji zarządu NBP i Rady Polityki Pieniężnej z chwilą uchwalenia nowej ustawy.

3. Przeniesienie do Polski 80% rezerw dewizowych tj. 27, 2 mld USD, w tym polskiego złota i polskich płynnych dewiz oraz zdeponowanie ich w polskim Banku Gospodarstwa Krajowego. Będą one służyły jako zabezpieczenie dla akcji kredytowej dla samorządów terytorialnych na prefinansowanie inwestycji z udziałem UE. >>>

7. Zmiana przepisu o opodatkowaniu dywidendy wypłacanej z zysku przedsiębiorstw akcjonariuszom i udziałowcom poprzez podniesienie stawki do 30%. Przepis zostanie wprowadzony w ciągu pierwszych 100 dni i wejdzie w życie od nowego roku podatkowego, ale z zastosowaniem do opodatkowania dywidendy za rok kalendarzowy, w którym zostaną dokonane zmiany.

8. Wprowadzenie lustracji majątkowej i gospodarczej. Dla jej wprowadzenia niezbędne jest uchwalenie ustawy o lustracji majątkowej i gospodarczej, na podstawie której wymiar sprawiedliwości i służby skarbowe dokonają przeglądu źródeł pochodzenia majątków osób, które uczestniczyły w sprawowaniu władzy i osób, które uczestniczyły w prywatyzacji majątku narodowego oraz pociągnięcie do odpowiedzialności wszystkich, którym udowodnione zostanie działanie sprzeczne z interesem publicznym i z naruszeniem prawa.

9. Wprowadzenie szczególnej ochrony Skarbu Państwa i interesu publicznego. W tym celu Sejm w drodze ustawy określi strategiczne sektory i dziedziny, w jakich Skarb Państwa zachowa pełną, a w jakich ograniczoną kontrolę oraz powoła niezbędne instytucje sprawowania tej kontroli oraz ochrony majątku i interesu publicznego, tj. Prokuratorię Generalna i jej agendy terenowe.

10. Przeprowadzenie weryfikacji umów prywatyzacyjnych pod kątem ich zgodności z prawem. W przypadku stwierdzenia niedotrzymania warunków umowy prywatyzacyjnej lub zaniżenia ceny transakcji musi nastąpić adekwatna finansowa rekompensata. W skrajnych przypadkach nastąpi zakwestionowanie całej umowy prywatyzacyjnej. >>>


Daleko mi do wiedzy ekonomisty, ale na zdrowy rozsadek nie podoba mi sie #1. Zawysokie min. spoleczne bedzie wykorzystywane przez leni/obibokow/cwaniakow, itp. ktorych juz jest zaduzo, a ktorzy dorabiaja sobie "po cichu" i nie placac zadnych podatkow. Dla naprawde potrzebujacych zasilki, rzad powinien wprowadzic b. scisla kontrole. Nikt nie powinien mowic, ze "nie oplaca mi sie pracowac..."

#2 i #3 Wydaja mi sie OK.

#4, #5 i #6 Nie znam sie.

#7 - #10 Wydaja mi sie uzasadnione i potrzebne. Sprawiedliwosc musi zaistniec, dla prawidlowego rozwoju panstwa.

P.S. Jezeli masz zastrzezenia, direk, do tych ostatnich punktow, to mozna pomyslec, ze moze jestes "oligarcha" z tych "ukladow", ktore bezkarnie, bezwstydnie i bez wlasnego wysilku bogacily sie w III RP, ...a ktore PiS probuje uporzadkowac. Wypada mu zyczyc tylko powodzenia
  MCI [MCI]
MCI: Ani grosza za upadek JTT
29.11.2006 07:47

Skarb nie ma zamiaru płacić giełdowej spółce MCI rekordowego odszkodowania za straty na akcjach JTT. Jego argumenty kwestionują prawnicy.

Konflikt między MCI Management, giełdowym funduszem venture capital, a skarbem państwa o odszkodowanie za straty, jakie spółka poniosła na skutek zniszczenia JTT Computer przez fiskusa, nabiera rumieńców. Prokuratoria Generalna (PG), biuro prawne reprezentujące państwo, złożyła wczoraj sprzeciw wobec wydanego przez sąd nakazu zapłaty na rzecz MCI 38,5 mln zł. A to oznacza, że będzie proces sądowy o największe w historii odszkodowanie od skarbu państwa.

Nie mają prawa

Znamy linię obrony skarbu państwa.

- MCI Management nie ma prawa do tego odszkodowania, ponieważ to nie ta firma poniosła szkodę z powodu decyzji administracyjnej. Jeśli już, to uprawnionym do takiego żądania może być jedynie znajdujące się w stanie upadłości JTT Computer, a ściślej - w jego imieniu - syndyk masy upadłościowej - twierdzi Marcin Dziurda, prezes Prokuratorii Generalnej (PG).

Tymczasem MCI chce walczyć do końca. Holding domaga się od państwa 38,5 mln zł: 10,2 mln zł to odszkodowanie za rzeczywiste straty na drastycznym spadku cen akcji JTT w rezultacie niszczenia firmy przez fiskusa, a 28,3 mln zł - za tzw. utracone korzyści.

MCI wniósł pozew na początku października i proponował ugodę. Prokuratoria nie poszła na to. Potem MCI wystąpił o wydanie nakazu zapłaty na jego rzecz (w uproszczonym postępowaniu upominawczym, bazującym na dokumentach, bez udziału stron). Mając przed sobą tylko dowody przedstawione przez fundusz, wrocławski sąd 31 października wydał wrocławskiemu Urzędowi Kontroli Skarbowej nakaz zapłaty 38,5 mln zł. Giełdowi inwestorzy MCI wzięli to za dobrą monetę. Kurs poszybował w górę.

- We wtorek złożyliśmy sprzeciw wobec nakazu zapłaty - mówi szef Pokuratorii.

Na skutek sprzeciwu nakaz zapłaty stracił moc prawną. Sprawę rozstrzygnie więc sąd.

- Zgodnie z prawem, odszkodowania może domagać się tylko podmiot, który poniósł szkodę wskutek działań organów administracji. W tym przypadku żadna decyzja fiskusa nie była wydana wobec MCI, tylko wobec JTT Computer - mówi Marcin Dziurda.

Dodaje, że gdyby przyjąć logikę rozumowania powoda, to odszkodowanie mogłoby dostać samo JTT oraz wszyscy byli akcjonariusze tej firmy.
- MCI oraz inni akcjonariusze JTT nie mogą przerzucać ryzyka inwestycyjnego na skarb państwa - twierdzi Marcin Dziurda.

Andrzej Lis, dyrektor inwe stycyjny MCI, uważa, że jego firma ma pełne prawo do odszkodowania.
- Gdyby fiskus błędnymi decyzjami nie zniszczył JTT Computer, to MCI odnosiłby duże korzyści z działalności tej firmy - wyjaśnia Andrzej Lis.

Mają prawo

O ocenę sytuacji zapytaliśmy Dorotę Szubielską z kancelarii prawnej Chadbourne & Parker, eksperta w dziedzinie procesów odszkodowawczych.
- Były akcjonariusz ma prawo domagać się odszkodowania. Sztuka polega tylko na przekonaniu sądu, że jest związek przyczynowy między decyzjami fiskusa a szkodą poniesioną przez byłego akcjonariusza - mówi Dorota Szubielska.

O zdanie zapytaliśmy też innego prawnika, który obecnie w kilku sprawach występuje przed sądem przeciwko skarbowi państwa (prosi o anonimowość).
- Byli akcjonariusze JTT bezapelacyjnie mogą żądać odszkodowań, jeżeli ich straty rzeczywiście były konsekwencją błędnych decyzji organów skarbowych. Kodeks cywilny mówi, że każdy może wystąpić o odszkodowanie, tylko musi udowodnić związek przyczynowo-skutkowy między działaniem organu a powstałą szkodą - tłumaczy nasz rozmówca.

Obecnie łączne roszczenia odszkodowawcze obywateli i firm wobec państwa opiewają na blisko 4 mld zł. Z tego jedynie 149 mln zł to roszczenia pokrzywdzonych bezprawnymi decyzjami fiskusa (trwa 50 procesów). Najwięcej ze wszystkich, bo aż 92 mln zł, domagają się byli akcjonariusze JTT. O najwyższą stawkę gra MCI.

Jarosław Królak

(Puls Biznesu)

http://mojeinwestycje.interia.pl/news?inf=822137
  Tragedia w hali wystaw w Chorzowie/Katowicach


Targi żądają 41 milionów za zawaloną halę

Spółka Międzynarodowe Targi Katowickie zażądała od Skarbu Państwa 41 mln zł za to, że w styczniu 2006 roku runęła hala, którą zbudowała i użytkowała.

Tłumaczy to tym, że poniosła straty, bo nie dość, że na inwestycję wydała 20 mln zł, to teraz nie ma gdzie organizować wystaw. Tym samym nie może na niej zarabiać.

Hala runęła, gdyż - zdaniem ekspertów - jej konstrukcja była wadliwa, w dodatku źle użytkowana. Dach, na którym zalegał śnieg i lód, zabił 65 osób, a ponad 140 ranił.

- Otrzymaliśmy już zawezwanie do próby ugodowej. Spółka MTK domaga się 41 mln zł z powodu strat i utraconych korzyści - mówi Marek Kopel, prezydenta Chorzowa, który w tej sytuacji występuje w imieniu Skarbu Państwa (MTK działa na obszarze Chorzowa).

Hala zbudowana została na gruntach właśnie Skarbu Państwa, które spółka MTK dzierżawiła od 1995 roku. Przełomowym dla obecnych roszczeń stał się wyrok z 2 czerwca 2008 roku, który zapadł przed Sądem Rejonowym w Chorzowie. Dotyczył mieszkańca Siemianowic Śląskich, którego przygniotły części zawalonego dachu. Po raz pierwszy wówczas sąd nakazał wypłatę odszkodowania właśnie Skarbowi Państwa. Chodziło o 8 tys. zł. Sędzia w uzasadnieniu powołał się na umowę dzierżawy, jaka łączyła właściciela terenu - Skarb Państwa ze spółką MTK. Skarb Państwa, jako właściciel gruntu i w konsekwencji także budowli, miał obowiązek dbać o jej stan techniczny i właściwe użytkowanie. Zdaniem sądu, z tej troski o majątek MTK się nie wywiązał, więc musi ponieść konsekwencje i płacić. Katowicki Sąd Okręgowy 29 grudnia utrzymał w mocy takie właśnie rozstrzygnięcie, a ze względu na wartość sporu - mniej niż 50 tys. zł - skarga kasacyjna nie przysługiwała. To właśnie na ten precedensowy wyrok powołuje się teraz spółka MTK. - Skutki katastrofy budowlanej oceniane są tylko i wyłącznie z punktu widzenia społecznego, odszkodowań za ból i cierpienie ofiar. To jest zrozumiałe. Niemniej Międzynarodowe Targi Katowickie też mają swoje uprawnienia wynikające z katastrofy - tłumaczy Grzegorz Słyszyk, pełnomocnik targów.

- Nie zgadzamy się z rozstrzygnięciem sądów. Uważamy roszczenia MTK za bezpodstawne - mówi prezydent Marek Kopel.

Hala zbudowana została za pieniądze spółki MTK, której wspólnikami są: Expocentres Eastern Europe Limited (51 proc.), gmina Katowice (18 proc.), katowicki "Spodek" (10 proc.), IBC Investments w Warszawie (7 proc.), a także Skarb Państwa (14 proc.).

Wynika więc z tego, że Skarb Państwa sam sobie zapłaci odszkodowanie.

- Jeśli mi się uda wygrać tę sprawę, to zyska na tym również Skarb Państwa. Wzrośnie bowiem wartość udziałów spółki - tłumaczy mec. Słyszyk.

Jest to kolejne żądanie finansowe wobec Skarbu Państwa, czyli nas, podatników. Wcześniej spółka EEEL z Cypru zawezwała Skarb Państwa do próby ugodowej. Żąda wypłacenia 21 mln zł, bo tyle zainwestowała w udziały w spółce MTK, a teraz ponosi straty.

Skarb Państwa nie zapłaci targom

Większościowy udziałowiec Międzynarodowych Targów Katowickich - spółka Expocentres Eastern Europe Limited (EEEL) domaga się od Skarbu Państwa 21 mln zł za zawalenie się hali wystawienniczej.

Dach runął pod koniec stycznia 2006 roku zabijając 65 osób. Zawezwanie do próby ugodowej EEEL trafiło do sądu w Chorzowie, ale nie zostało wczoraj rozpoznane z powodów formalnych. Prokuratoria Generalna, która reprezentuje Skarb Państwa, wytknęła pełnomocnikowi procesowemu EEEL, że jego plenipotencje nie są kompletne i braki trzeba uzupełnić. Sąd podzielił tę opinię i odroczył sprawę.

Spółka EEEL jest zarejestrowana na Cyprze i ma w MTK 51 proc. udziałów. Pozostałe należą do gminy Katowice - 18 proc. Skarbu Państwa - 14 proc., katowickiego "Spodka" - 10 proc. i pomniejszych udziałowców. Przed sądem EEEL reprezentuje mec. Grzegorz Słyszyk. Zawezwanie do ugody uzasadniał tym, że MTK tylko dzierżawił grunty należące do Skarbu Państwa, a więc także zawalona hala należała do właściciela ziemi. Państwo polskie odpowiada więc za skutki tragedii sprzed trzech lat. Hala warta była ponad 20 mln. zł i na tyle cypryjska spółka wyliczyła swoje szkody.

- EEEL zdaje się w ogóle nie pamiętać, że to MTK zbudowała ten pawilon wystawienniczy w 2000 roku i przez cały czas go użytkowała - przypomina Wojciech Dachowski z Prokuratorii Generalnej. Dodaje, że Skarb Państwa nie zamierza iść na ugodę, uważa roszczenie za bezpodstawne. Podobne stanowisko zajmuje w sporach z osobami prywatnymi poszkodowanymi w wyniku tej tragedii. Do sądów trafiło ponad 200 zawezwań do próby ugodowej. Do żadnej mediacji Skarb Państwa nie przystąpił.

Teresa Semik
  newsy 2007


Początek procesu o miliony za JTT
Katarzyna Lubiniecka
2007-03-14, ostatnia aktualizacja 2007-03-14 19:53
Wrocławski fundusz MCI domaga się od Skarbu Państwa ponad 38 mln zł odszkodowania. Twierdzi, że poniósł takie straty, bo fiskus niesłusznie naliczył horrendalny podatek firmie JTT, której był udziałowcem. Sąd co prawda nakazał zwrócić JTT pieniądze, ale wcześniej firma upadła
JTT produkował na zamówienie MEN komputery dla szkół. Przepisy zwalniały z podatku VAT sprzęt dla szkół, ale tylko jeśli pochodził z importu. Firma wysyłała więc komputery za granicę i odkupywała je z niewielką marżą i sprowadzała z powrotem do Polski. W 1999 r. inspektor kontroli skarbowej uznał, że od tych transakcji JTT musi zapłacić 10,5 mln zł VAT-u i kar. Pieniądze zarekwirowano, a władze spółki oskarżono o oszustwo. Ale cztery lata później NSA uchylił decyzje fiskusa, a sąd oczyścił właścicieli JTT z zarzutów. Firma miała dostać z powrotem ponad 20 mln zł. Ale nie uratowałojej to bo upadła.

Tymczasem na przełomie 1999 i 2000 za 10,2 mln zł 40,38 proc akcji JTT kupił fundusz MCI. Akcje firmy jednak spadły - jak twierdzą szefowie funduszu - przez nagonkę rozpętaną przez Urząd Skarbowy. W 2004 roku MCI sprzedał JTT już jedynie za 45 tys. zł.

Teraz MCI domaga się odszkodowania: 10 mln zł za straty na akcjach i 28,5 mln zł za utracone zyski, które firma mogła osiągnąć, gdyby JTT nie upadło.

Reprezentująca skarb Prokuratoria Generalna zażąda oddalenia pozwu. - MCI nie może się domagać odszkodowania, gdyż to nie ono jest podatnikiem w tej sprawie - tłumaczy prezes Prokuratorii Marcin Dziurda. - Fundusz dochodzi szkody, która została rzekomo wyrządzona JTT Computer, czyli całkiem innej spółce.

- Nieprawda, zgodnie z prawem musimy tylko udowodnić, że przyczyną poniesionej przez nas straty było działanie urzędników - uważa z kolei Andrzej Lis, dyrektor inwestycyjny MCI.

Historia upadku JTT przyrównywana jest do słynnej sprawy Optimusa. Kilka lat temu o przestępstwa podatkowe oskarżono jego właściciela - Romana Kluskę. W grudniu zeszłego roku Ministerstwo Finansów opublikowało "Białą Księgę JTT Computers S.A. i Optimusa S.A.". Autorzy twierdzą w niej, że to nie urzędnicy skarbowi zawinili w tych sprawach, ale procedury były złe. Piszą, że w Ministerstwie Finansów nie ma dokumentów rozstrzygających, na ile przyczyną upadku JTT były długotrwałe postępowania organów podatkowych, prokuratorskich i sądowych, a na ile ówczesna sytuacja rynkowa, strategia marketingowa czy sposób zarządzania.

To będzie musiał rozstrzygnąć Sąd Okręgowy we Wrocławiu. Pierwsza rozprawa dziś.

http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751 ... l?skad=rss
  Wiadomosci z dolnoslaskich spolek gieldowych
Fiskus zawinił, ale czy zapłaci

MCI walczy o milionowe odszkodowanie za JTT

We wrocławskim sądzie rozpoczął się proces wytoczony przez MCI Management o 38,5 mln zł odszkodowania. Takiej kwoty fundusz domaga się od wrocławskiego Urzędu Kontroli Skarbowej za doprowadzenie do upadłości spółki komputerowej JTT. MCI był największym udziałowcem tej firmy. Wczoraj sąd ponad siedem godzin przesłuchiwał dwóch świadków.

Wojewódzki Sąd Administracyjny uznał niedawno, że to z winy beztroskich działań urzędników skarbowych doszło do likwidacji spółki, i nakazał wypłatę blisko 39 mln zł odszkodowania. Ale reprezentująca Skarb Państwa

Prokuratoria Generalna nie chce uznać praw funduszu inwestycyjnego MCI. Nie kwestionuje wadliwych decyzji Skarbu Państwa, ale zdaniem prokuratorii stroną w tej sprawie jest wyłącznie JTT.

- Prawo, a nawet obowiązek ubiegania się o odszkodowanie ma wyłącznie syndyk masy upadłościowej JTT - dodaje Piotr Kaczorkiewicz z Prokuratorii Generalnej. - Gdybyśmy zgadzali się na wypłacenie odszkodowania akcjonariuszom, a potem zwróciłby się o nie syndyk, doszłoby do absurdalnej sytuacji - dodaje Kaczorkiewicz.

Syndyk urzęduje w JTT od blisko dziesięciu lat, gdy w wyniku działań wrocławskiej Izby Skarbowej jeden z największych producentów i dystrybutorów sprzętu komputerowego w Polsce, Firma Roku 2006 i Lider Polskiego Biznesu w 1997 r., musiał ogłosić upadłość, a ok. 350 pracowników straciło pracę. Prezesi JTT nazywani byli przez rzecznika wrocławskiej policji złodziejami w białych kołnierzykach. Trafili nawet na ławę oskarżonych, ale sąd uniewinnił ich od zarzutu przestępstw skarbowych. Tym przestępstwem miał być eksport sprzętu komputerowego. Wysyłano go do Czech, a potem sprowadzano do kraju i sprzedawano do szkół bez VAT.

Andrzej Lis, odpowiedzialny za sprawę JTT prokurent MCI, uważa, że fundusz ma mocne podstawy, by udowodnić, że MCI i inni akcjonariusze JTT są uprawnieni do otrzymania odszkodowania.

Na wczorajszej rozprawie świadkowie, powołani wyłącznie przez MCI, mieli dowieść, że istniał realny związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy upadłością JTT, spowodowaną działaniami urzędników państwowych, a stratami, jakie poniósł MCI, jeden z udziałowców komputerowego giganta na polskim rynku.

- Pierwsza kwestia jest bezdyskusyjna - podkreśla Lis. - O winie urzędników świadczy choćby biała księga, opublikowana w grudniu ubiegłego roku przez Ministerstwo Finansów, resort przeprasza w niej władze Optimusa i JTT za swe nieodpowiedzialne działania.

Wysokość strat, a zarazem kwoty odszkodowania biegli wyliczyli na podstawie wartości rynkowej, jaką mają obecnie podobne do JTT spółki. - Z tych ekspertyz wynika jednoznacznie, że minimalna wartość takich spółek to 100 mln zł - mówi Lis. - MCI miał 36 proc. udziałów w JTT, stąd taka, a nie inna kwota odszkodowania, jakiego domagamy się w pozwie.

Jarosła

http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wyd ... _a_15.html
  Wiadomosci z dolnoslaskich spolek gieldowych
Kto stracił przez błąd fiskusa w sprawie JTT
Katarzyna Lubiniecka
2007-11-09, ostatnia aktualizacja 2007-11-09 18:29

Sąd rozstrzygnie, czy przez błąd fiskusa straciło tylko JTT, czy też jego akcjonariusze
Zmienił się sędzia prowadzący we wrocławskim Sądzie Okręgowym sprawę o odszkodowanie, jakiego od skarbu państwa domaga się fundusz MCI Menagement za straty spowodowane upadkiem spółki JTT. W piątek po raz pierwszy proces poprowadził sędzia Adam Maciński.

Sędzia Maciński powiedział, że w tej sprawie sąd będzie musiał zrobić trzy rzeczy. Po pierwsze zdecydować, czy błędna decyzja wydana przez organ administracji państwowej może spowodować szkody tylko w stosunku do danej spółki akcyjnej, której dotyczy, czy także - pośrednio - w stosunku do jej akcjonariuszy. Jeżeli sąd stwierdzi, że tylko w stosunku do niej, to wtedy sprawa się zakończy. Inaczej będzie trzeba powołać biegłego, który oceni, na ile decyzja fiskusa w sprawie JTT zaważyła na losach spółki i wyliczy, jakie rzeczywiste straty spowodowała dla jego akcjonariusza, czyli MCI.

W procesie trwającym od marca przed wrocławskim sądem MCI żąda od skarbu prawie 40 mln zł odszkodowania. Twierdzi, że tyle stracił w wyniku upadku komputerowej spółki JTT, w której fundusz miał udziały. Przedstawiciele MCI przekonują, że do bankructwa JTT, a w jego wyniku do straty na jego akcjach, doszło w wyniku błędu urzędników fiskusa. W 1999 roku fiskus nakazał bowiem zapłacenie JTT 10 mln zł podatku i kar tytułem niezapłaconego VAT-u. Urzędnicy skarbowi uznali, że spółka tyle powinna była zapłacić za komputery, które sprzedała szkołom, a wcześniej wysyłała za granicę. W owym czasie sprzęt informatyczny sprowadzany z zagranicy był zwolniony od płacenia VAT-u. JTT walczyła w sądzie, twierdząc, że żądanie fiskusa było bezprawne. Sąd przyznał jej rację i po czterech latach fiskus zwrócił jej blisko 20 mln zł. Spółka była już jednak w bardzo trudnej sytuacji i wkrótce potem ogłosiła upadłość.

MCI w 2000 roku miał 36 procent akcji JTT, za które zapłacił 10 mln zł. Kiedy JTT upadło w 2004 roku, MCI akcje odsprzedało swojej spółce zależnej za 45 tys. zł. Fundusz wylicza, że stracił na nich 10 mln zł plus 28,5 mln zł utraconych korzyści, czyli takich, które MCI mogło osiągnąć, gdyby JTT nie upadło.

Przedstawiciele Prokuratorii Generalnej reprezentującej skarb państwa dowodzą przed sądem, że do upadku JTT przyczynił się nie fiskus, ale złe zarządzanie i błędne decyzje inwestycyjne.

Odpowiedź sądu na pierwsze, najważniejsze pytanie, czy przez błąd fiskusa stracili także akcjonariusze, mamy poznać na następnej rozprawie w grudniu.

Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław

http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751 ... l?skad=rss
  Polityka
Szmajdziński powiedział, zę każdemu sie zdarza słabszy dzień, a tak w ogole do Ukraińcom trudno odmówic szklaneczki, czy trzech

Giertych sobie chyba uzdural,ze LPR z LiDem wygrywaja i se będa rządzić Lepper poubolewalz,ę kampana rzadzi PiS bo co tydzien jakisgłowny temat podrzucają, ktory jest na pierwszych stronach, a to Nelly Rokita a to,że wygrana PO to jak jak stan wojenny itp. a wszyscy inni podchytuja i tez gadają, woda na młyn PiS.
no i co że taki madry" Lepper, jak sam widzi,ze marketing PiS ma opanowany nieżle
psychologicznie - sama diagnoza wiosny nie czyni

vash, na premiera to trzeba mocniejszej głowy, O! (to była refleksja Pawlaka akurat i ma Władzio racje )

a co panstwo na ten komentarz:
http://wiadomosci.onet.pl/1,15,11,34820 ... forum.html

Dokonania Kwaśniewskiego; dla wszystkich zapominalskich.

w ramach przypomnienia, wyczyny idola lewicy, który świetnie potrafi:
- kłamać odnośnie własnego wykształcenia (na to jest chyba nawet paragraf),
- obiecywać to na co w praktyce nie ma wpływu jak np. mieszkania (chwyt potem powielony),
- użyczyć własnego prywatnego mieszkania niejakiemu Włodzimierzowi Wapińskiemu skazanemu już wtedy za handel narkotykami, posiadanie broni i sfałszowanego paszportu,
- zataić w obowiązkowej deklaracji majątkowej akcje żony (sprawa Polisy),
- wspierać reklamowo salon mebli Forte prowadzony zdaje się przez pociotków prezydentowej,
- zawijać się po pijaku w polską flagę w siedzibie ONZ,
- wsiadać do auta przez bagażnik,
- żenująco zachowywać się na cmentarzu polskich oficerów w Charkowie,
- czmychać przed dziennikarzami w sejmie korzystając z drabiny,
- z amnezji na to co się działo i co się samemu robiło przed 1989 r. zrobic wręcz cnotę,
- tolerować ugmatwanie własnych ludzi (Ungier, Kalisz) w działania poza prawem, czy tez ich pokazy niesmacznej arogancji (Siwiec),
- ułaskawić Sobotkę, Vogela, itp.
- nie złożyć doniesienia o przestępstwie w sprawie tzw. afery Rywina, mimo wiedzy o propozycji korupcyjnej,
- stworzyć z Kancelarii Prezydenta swoisty wielusetosobowy "przepracowywujący się nieustannie" dwór,
- zadrwić sobie z organów sejmu (komisje śledcze), co mozna wręcz traktować jak przejaw stawiania się ponad prawem,
- "nigdy nie znać" lobbysty Dochnala,
- popełnić nieciekawy lapsus podczas uroczystości w Oświęcimiu (wspominanie Cyrankiewicza a pomijanie np. Kolbego czy Pileckiego),
- solidnie wspierając rzady SLD-UP w praktyce współodpowiadać (np. przez wspieranie Millera, przekładanie daty wyborów) za rezultat tych rządów,
- namaścić na następcę Cimoszewicza, czego ostateczną konsekwencją było ograniczenie szans SLD na sukces wyborach,
- namascić na "następcę następcy" Donalda Tuska, który przerżnął (niektórzy mówią że m.in. dzięki temu namaszczeniu),
- kompromitować się nadawaniem orderów takim indywiduuom jak był zasłużony utrwalacz ustroju Stanisław Supruniuk czy też w/w Wapiński,
- raz zawetować ustawę o IPN,
- zawetować ustawę o Prokuratorii Generalnej,
- zawetowac ustawę o biopaliwach,
- zawetować ustawę o reprywatyzacji,
- zawetować ustawę o uwłaszczeniu,
- zawetować ujednolicenie zasad waloryzowania emerytur mundurowych z pozostałymi,
- wetować ustawy o ulgach na dzieci w podatku dochodowym, o corocznym dodatku rodzinnym oraz ustawę o dodatku rodzinnym dla rodzin wielodzietnych
- zawetować nowelizację kodeksu karnego zaostrzającą kary za kilkadziesiąt przestepstw (pod koniec 2001 r.),
- podpisać nowelizację ustawy lustracyjnej, ograniczającej możliwość sprawdzenia osób służacych w wywiadzie, kontrwywiadzie i ochronie granic prl,
- podpisać ustawę o NFZ,
- podpisac ustawę likwidującą Fundusz Alimentacyjny,
- podpisać ustawe o emeryturach górniczych by m.in. wspomóc Cimoszewicza,
- zablokować dymisję Belki, kolejny raz łamiąc swe słowo dot. terminu wyborów,
- nie wysilać się odnośnie inicjatywy ustawodawczej czy tez choćby zwoływania Rady Gabinetowej (by przywołać co niekórych polityków do porządku) czy też np. instytucji orędzia,
- pojechac np. do Moskwy i wrócić (z niczym) i jeszcze reprezentując Polskę dać się tam nieco sponiewierać,
- nieskutecznie przeciwdziałać pogorszeniu stosunków z Rosją
- zgodzić się bezkrytycznie (bez odpowiedniego wycenienia tej "przysługi") na udział polskich wojsk w interwencji w Iraku,
- przez 6 lat udawać (kłamać) wraz z całym "dworem", że alkoholu w Charkowie nie nadużywał i w końcu (kadencji) przyznać się że było jednak inaczej,
- na sam koniec kadencji wynająć dla prywatnych fundacji żony i własnej budynek w Warszawie nalezący do Skarbu państwa i po 2x niższym niż normalny preferencyjny czynsz dla tego typu działalności.

~Glamdring, 23.09.2007 11:54
  Kiedy ustawa ?
Co do kosztów (czyli nowelizacji art. 99 kpc)...

Propozycja Stowarzyszenia jest wręcz REWOLUCYJNA

Przypominam, że pełnomocnikiem może być również członek rodziny.

Wprowadzając zapis, że każdemu reprezentowanemu przez pełnomocnika zwraca się koszty - spowodujemy, że KAŻDY będzie zgłaszał do swojego postępowania co członka rodziny, nawet jeśli sprawę będzie sobie prowadził zupełnie sam (jeden podpis członka rodziny - i można mieć dodatkowo kilkaset albo nawet kilka tysięcy złotych).

Oczywiście nie neguję takiego rozwiązania (o czym za chwilę) - ale jestem przeciwny tworzeniu fikcji prawnych.

Co do samego rozwiązania - to moim zdaniem, już dawno powinno być tak w procesie cywilnym, że te same koszty ryczałtowe przyznawane są stronie, bez względu na to czy jest, czy nie jest reprezentowana przez pełnomocnika.

Przecież jeśli ja sam się bronie (lub wnoszę powództwo) to ponoszę tego koszty - bo na to poświęcony jest mój czas (przygotowanie się do sprawy, pisanie pism, stawiennictwo) i moja wiedza (którą jeśli nie jestem prawnikiem muszę uzupełniać w bibliotece). A z drugiej strony jaką ponoszę w tym winę (i dlaczego muszę ponosić tego koszty), że ktoś wytoczył mi bezzasadne powództwo, lub dał oczywiste podstawy do wytoczenia powództwa jemu...
To jest proces cywilny - więc moim zdaniem koszty (np. ryczałtowo, w zależności od wartości przedmiotu sporu - tak jak to się obecnie praktykuje) powinny być należne KAŻDEMU kto proces wygrał, bez znaczenia czy występuje osobiście, czy ma profesjonalnego czy nieprofesjonalnego pełnomocnika (np. z rodziny). I też nie wnikając w umowę z tym pełnomocnikiem. Ja dostając koszty mogę ich całość przeznaczyć na pełnomocnika, mogę również połowę (np. jeśli stwierdzę że nasz nakład pracy jest równy bo sam prowadziłem pierwszą część postępowania), mogę również dopłacić pełnomocnikowi z własnej kieszeni.
To jest proces cywilny - i jedynymi odpowiedzialnymi za jego wynik są strony. Więc niech także na swoją odpowiedzialność decydują czy chcą mieć pełnomicnika, wybierają sobie pełnomocników, znają ich cenniki, i wiedzą ile dostaną w przypadku wygranej.

Jednak... obawiam się że to jest kwestia dla KOMISJI KODYFIKACYJNEJ a nie dla "szybkiej nowelizacji".

Reasumując ja widzę dwie drogi:
- albo drobna zmiana - napisać w art. 99 że koszty należne są "stronom reprezentowanym przez radcę prawnego, rzecznika patentowego, lub pełnomocnika na postawie umowy o której mowa w art. 87 ust. 1 oraz Skarbowi Państwa reprezentowanemu przez Prokuratorię Generalną Skarbu Państwa"
- albo zmiana systemowa - napisać w kpc że koszty należne są KAŻDEMU (bez znaczenia czy w ogóle reprezentowanemu i przez kogo),

ps. już widzę boje o ten przepis, nawet jak to będzie ta "drobna" zmiana. Nie ma co ukrywać że koszty to kluczowa kwestia.

ps2. co do zmiany systemowej - to wbrew pozorom, moim zdaniem, przyznając koszty stronie wygrywającej, niezależnie od tego czy i przez kogo jest reprezentowana, zainteresowanie usługami pełnomocników procesowych, znacznie by wzrosło.

ps3. mam nadzieję że ktoś to czyta, szczególnie z osób zajmujących się tym projektem - i podejmie rzeczową polemikę .

ps4. Co do "rozwiązania systemowego" w kosztach - to bardzo ciekawy mógłby być głos konstytucjonalistów, w zakresie... rozwiązań dotychczasowych.
  LiD
ściągnięte gdzieś z sieci
Dokonania Kwaśniewskiego; dla wszystkich zapominalskich.

w ramach przypomnienia, wyczyny idola lewicy, który świetnie potrafi:
- kłamać odnośnie własnego wykształcenia (na to jest chyba nawet paragraf),
- obiecywać to na co w praktyce nie ma wpływu jak np. mieszkania (chwyt potem powielony),
- użyczyć własnego prywatnego mieszkania niejakiemu Włodzimierzowi Wapińskiemu skazanemu już wtedy za handel narkotykami, posiadanie broni i sfałszowanego paszportu,
- zataić w obowiązkowej deklaracji majątkowej akcje żony (sprawa Polisy),
- wspierać reklamowo salon mebli Forte prowadzony zdaje się przez pociotków prezydentowej,
- zawijać się po pijaku w polską flagę w siedzibie ONZ,
- wsiadać do auta przez bagażnik,
- żenująco zachowywać się na cmentarzu polskich oficerów w Charkowie,
- czmychać przed dziennikarzami w sejmie korzystając z drabiny,
- z amnezji na to co się działo i co się samemu robiło przed 1989 r. zrobic wręcz cnotę,
- tolerować ugmatwanie własnych ludzi (Ungier, Kalisz) w działania poza prawem, czy tez ich pokazy niesmacznej arogancji (Siwiec),
- ułaskawić Sobotkę, Vogela, itp.
- nie złożyć doniesienia o przestępstwie w sprawie tzw. afery Rywina, mimo wiedzy o propozycji korupcyjnej,
- stworzyć z Kancelarii Prezydenta swoisty wielusetosobowy "przepracowywujący się nieustannie" dwór,
- zadrwić sobie z organów sejmu (komisje śledcze), co mozna wręcz traktować jak przejaw stawiania się ponad prawem,
- "nigdy nie znać" lobbysty Dochnala,
- popełnić nieciekawy lapsus podczas uroczystości w Oświęcimiu (wspominanie Cyrankiewicza a pomijanie np. Kolbego czy Pileckiego),
- solidnie wspierając rzady SLD-UP w praktyce współodpowiadać (np. przez wspieranie Millera, przekładanie daty wyborów) za rezultat tych rządów,
- namaścić na następcę Cimoszewicza, czego ostateczną konsekwencją było ograniczenie szans SLD na sukces wyborach,
- namascić na "następcę następcy" Donalda Tuska, który przerżnął (niektórzy mówią że m.in. dzięki temu namaszczeniu),
- kompromitować się nadawaniem orderów takim indywiduuom jak był zasłużony utrwalacz ustroju Stanisław Supruniuk czy też w/w Wapiński,
- raz zawetować ustawę o IPN,
- zawetować ustawę o Prokuratorii Generalnej,
- zawetowac ustawę o biopaliwach,
- zawetować ustawę o reprywatyzacji,
- zawetować ustawę o uwłaszczeniu,
- zawetować ujednolicenie zasad waloryzowania emerytur mundurowych z pozostałymi,
- wetować ustawy o ulgach na dzieci w podatku dochodowym, o corocznym dodatku rodzinnym oraz ustawę o dodatku rodzinnym dla rodzin wielodzietnych
- zawetować nowelizację kodeksu karnego zaostrzającą kary za kilkadziesiąt przestepstw (pod koniec 2001 r.),
- podpisać nowelizację ustawy lustracyjnej, ograniczającej możliwość sprawdzenia osób służacych w wywiadzie, kontrwywiadzie i ochronie granic prl,
- podpisać ustawę o NFZ,
- podpisac ustawę likwidującą Fundusz Alimentacyjny,
- podpisać ustawe o emeryturach górniczych by m.in. wspomóc Cimoszewicza,
- zablokować dymisję Belki, kolejny raz łamiąc swe słowo dot. terminu wyborów,
- nie wysilać się odnośnie inicjatywy ustawodawczej czy tez choćby zwoływania Rady Gabinetowej (by przywołać co niekórych polityków do porządku) czy też np. instytucji orędzia,
- pojechac np. do Moskwy i wrócić (z niczym) i jeszcze reprezentując Polskę dać się tam nieco sponiewierać,
- nieskutecznie przeciwdziałać pogorszeniu stosunków z Rosją
- zgodzić się bezkrytycznie (bez odpowiedniego wycenienia tej "przysługi") na udział polskich wojsk w interwencji w Iraku,
- przez 6 lat udawać (kłamać) wraz z całym "dworem", że alkoholu w Charkowie nie nadużywał i w końcu (kadencji) przyznać się że było jednak inaczej,
- na sam koniec kadencji wynająć dla prywatnych fundacji żony i własnej budynek w Warszawie nalezący do Skarbu państwa i po 2x niższym niż normalny preferencyjny czynsz dla tego typu działalności.

autor nieznany

i to ma być Patron ugrupowania politycznego i idol tłumów??
PZPR, SDRP, SLD, LID - za dwa latka amnezja, nowa nazwa a ludzie wciąż ci sami
  Wiadomości - materiały Gabree
NIK: 220 mln zł strat przy prywatyzacji Zelmera!!

Ponad 220 mln zł stracił Skarb Państwa (SP) w wyniku prywatyzacji firmy Zelmer SA - wynika z przedstawionego we wtorek raportu Najwyższej Izby Kontroli (NIK) w Rzeszowie.

Zdaniem NIK, odpowiedzialność ponosi m.in. ówczesny szef resortu skarbu Jacek Socha oraz ówczesny podsekretarz stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa Dariusz Witkowski, który w imieniu ministra podejmował większość decyzji w sprawie tej prywatyzacji. Kontrola objęła okres od 2003 do pierwszej połowy 2005 roku.

Kontrolerzy NIK uważają, że Socha powinien stanąć przed Trybunałem Stanu.

Jak powiedział wiceprezes NIK Jacek Jezierski, minister skarbu wycenił jedną akcję spółki na ponad 13 zł; sprzedając 85 proc. akcji Zelmera, uzyskał przychody prawie 170 mln zł. Tymczasem - według raportu - wartość akcji Zelmera w styczniu 2005 roku wynosiła ponad 390 mln zł, co daje ponad 30 zł za jedną akcję. Ponad 13 zł za akcję to - według NIK - ok. 43 proc. realnej wartości akcji.

Izba podała, że Witkowski przed sprzedażą akcji ustalił cenę o 2 zł niższą za każdy papier od dolnego przedziału, który podał doradca prywatyzacyjny (firma zewnętrzna). Ustalił on wartość akcji na koniec 2003 roku w przedziale 15,2-16,5 zł. Oszacowania wartości nie zaktualizowano, mimo że tego wymagała umowa prywatyzacyjna; do sprzedaży doszło ponad rok później, a spółka w następnym roku osiągała dobre wyniki.

Minister dokonał sprzedaży akcji za cenę, która nie odpowiadała ich realnej wartości, przez co rażąco zaniżone zostały przychody Skarbu Państwa z tej prywatyzacji. Wartość spółki została oszacowana w sposób nierzetelny - powiedział szef rzeszowskiej delegatury NIK Stanisław Sikora.

W pokontrolnym raporcie NIK podkreślono także, że pakiet kontrolny sprzedano za taką samą cenę, jak pozostałe akcje, czyli bez premii za nabycie takiego pakietu. Według Jezierskiego, takie działanie nie zabezpieczało interesu SP i nie zmierzało do uzyskania możliwie najkorzystniejszej ceny ze sprzedaży akcji. Raport podaje, że działanie to faktycznie ułatwiło przejecie kontroli nad spółką przez jedną firmę, czyli Enterprise Investors Sp. z o.o.

Wszystkie te działania - w opinii NIK - nastąpiły bez istotnych powodów i z naruszeniem podstawowych interesów SP.

Okoliczności wskazują na brak profesjonalizmu w działaniu wysokich funkcjonariuszy państwa i rażące niezabezpieczenie interesów Skarbu Państwa (...) Minister SP, jako dobry gospodarz, powinien niezwłocznie przerwać tak prowadzoną sprzedaż akcji renomowanej i dochodowej spółki - uważa Jezierski.

Sikora zaznaczył, że była to najgorzej przeprowadzona prywatyzacja w regionie.

Według NIK, Skarb Państwa w związku ze szkodą wielkich rozmiarów powinien rozważyć dochodzenie odszkodowania w sądzie. Jednak - jak wyjaśniła Prokuratoria Generalna SP - w sierpniu 2006 roku nastąpiło przedawnienie roszczenia.

Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie w kwietniu 2005 r. wszczęła śledztwo w sprawie prywatyzacji Zelmera śledztwo, po złożeniu doniesieniu przez posła Zygmunta Wrzodaka. Po przeprowadzeniu kontroli doniesienie w tej samej sprawie złożyła również NIK.

Sikora zaznaczył, że osoby wskazane w raporcie jako odpowiedzialne za zaistniałą sytuację czeka jeszcze odpowiedzialność karna. Grozi im od 3 do 10 lat pozbawienia wolności.
onet.pl

LOBUZY !!! LOBUZY RZADZILY POLSKA !!!
  PRYWATYZACJA W III RP !!!!!!
NIK: 220 mln zł strat przy prywatyzacji Zelmera!!

Ponad 220 mln zł stracił Skarb Państwa (SP) w wyniku prywatyzacji firmy Zelmer SA - wynika z przedstawionego we wtorek raportu Najwyższej Izby Kontroli (NIK) w Rzeszowie.

Zdaniem NIK, odpowiedzialność ponosi m.in. ówczesny szef resortu skarbu Jacek Socha oraz ówczesny podsekretarz stanu w Ministerstwie Skarbu Państwa Dariusz Witkowski, który w imieniu ministra podejmował większość decyzji w sprawie tej prywatyzacji. Kontrola objęła okres od 2003 do pierwszej połowy 2005 roku.

Kontrolerzy NIK uważają, że Socha powinien stanąć przed Trybunałem Stanu.

Jak powiedział wiceprezes NIK Jacek Jezierski, minister skarbu wycenił jedną akcję spółki na ponad 13 zł; sprzedając 85 proc. akcji Zelmera, uzyskał przychody prawie 170 mln zł. Tymczasem - według raportu - wartość akcji Zelmera w styczniu 2005 roku wynosiła ponad 390 mln zł, co daje ponad 30 zł za jedną akcję. Ponad 13 zł za akcję to - według NIK - ok. 43 proc. realnej wartości akcji.

Izba podała, że Witkowski przed sprzedażą akcji ustalił cenę o 2 zł niższą za każdy papier od dolnego przedziału, który podał doradca prywatyzacyjny (firma zewnętrzna). Ustalił on wartość akcji na koniec 2003 roku w przedziale 15,2-16,5 zł. Oszacowania wartości nie zaktualizowano, mimo że tego wymagała umowa prywatyzacyjna; do sprzedaży doszło ponad rok później, a spółka w następnym roku osiągała dobre wyniki.

Minister dokonał sprzedaży akcji za cenę, która nie odpowiadała ich realnej wartości, przez co rażąco zaniżone zostały przychody Skarbu Państwa z tej prywatyzacji. Wartość spółki została oszacowana w sposób nierzetelny - powiedział szef rzeszowskiej delegatury NIK Stanisław Sikora.

W pokontrolnym raporcie NIK podkreślono także, że pakiet kontrolny sprzedano za taką samą cenę, jak pozostałe akcje, czyli bez premii za nabycie takiego pakietu. Według Jezierskiego, takie działanie nie zabezpieczało interesu SP i nie zmierzało do uzyskania możliwie najkorzystniejszej ceny ze sprzedaży akcji. Raport podaje, że działanie to faktycznie ułatwiło przejecie kontroli nad spółką przez jedną firmę, czyli Enterprise Investors Sp. z o.o.

Wszystkie te działania - w opinii NIK - nastąpiły bez istotnych powodów i z naruszeniem podstawowych interesów SP.

Okoliczności wskazują na brak profesjonalizmu w działaniu wysokich funkcjonariuszy państwa i rażące niezabezpieczenie interesów Skarbu Państwa (...) Minister SP, jako dobry gospodarz, powinien niezwłocznie przerwać tak prowadzoną sprzedaż akcji renomowanej i dochodowej spółki - uważa Jezierski.

Sikora zaznaczył, że była to najgorzej przeprowadzona prywatyzacja w regionie.

Według NIK, Skarb Państwa w związku ze szkodą wielkich rozmiarów powinien rozważyć dochodzenie odszkodowania w sądzie. Jednak - jak wyjaśniła Prokuratoria Generalna SP - w sierpniu 2006 roku nastąpiło przedawnienie roszczenia.

Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie w kwietniu 2005 r. wszczęła śledztwo w sprawie prywatyzacji Zelmera śledztwo, po złożeniu doniesieniu przez posła Zygmunta Wrzodaka. Po przeprowadzeniu kontroli doniesienie w tej samej sprawie złożyła również NIK.

Sikora zaznaczył, że osoby wskazane w raporcie jako odpowiedzialne za zaistniałą sytuację czeka jeszcze odpowiedzialność karna. Grozi im od 3 do 10 lat pozbawienia wolności.
onet.pl
  OSTATNI ATAK NA LEPPERA - PADA "BRAMA WARSZAWSKA"
Chcesz to masz Grzegorzu Dyndało

***
Rząd, w którym będzie Samoobrona RP podejmie w pierwszych 100 dniach swego urzędowania 10 następujących decyzji:

12.06.2005

1. Zapewnienie wszystkim bezrobotnym, którzy nie z własnej winy nie mogą podjąć pracy, wypłaty zasiłków w wysokości minimum socjalnego, które w 2003 r. wyniosło 740 zł, w 2004 r. wynosi 800 zł, a które oblicza i publikuje Instytut Pracy i Spraw Socjalnych. Decyzja ta będzie wymagała nowelizacji ustawy budżetowej oraz wprowadzenia ustawy o podatku obrotowym w wysokości maksymalnej 2,5%. Wprowadzenie podatku obrotowego będzie wymagało uzgodnienia z Komisją Europejską.
2. Zmiana ustawy o NBP w celu zapewnienia spójności polityki pieniężnej z polityką gospodarczą państwa i określenia odpowiedzialności władz NBP za skutki polityki pieniężnej. Zakłada się upływ kadencji zarządu NBP i Rady Polityki Pieniężnej z chwilą uchwalenia nowej ustawy.

3. Przeniesienie do Polski 80% rezerw dewizowych tj. 27, 2 mld USD, w tym polskiego złota i polskich płynnych dewiz oraz zdeponowanie ich w polskim Banku Gospodarstwa Krajowego. Będą one służyły jako zabezpieczenie dla akcji kredytowej dla samorządów terytorialnych na prefinansowanie inwestycji z udziałem UE.

4. Rozwiązanie 60% rezerwy rewaluacyjnej NBP i wypłata z tego tytułu zysku NBP w wysokości 16, 4 mld zł do budżetu państwa. Skarb Państwa otrzymaną kwotę ulokuje w Banku Gospodarstwa Krajowego. BGK w oparciu o otrzymaną lokatę uruchomi akcję kredytową dla małych i średnich przedsiębiorstw. Decyzje 2 i 3 będą wymagały zmiany ustawy o NBP, ustawy o BGK i ustawy o finansach publicznych.

5. Zmiana przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT). Istotą tej zmiany będzie uwolnienie kwoty wolnej od podatku w wysokości minimum socjalnego, tj. 9600 zł w 2004 r. dla wszystkich obywateli oraz wprowadzenie czwartego progu podatkowego w wysokości 50% od dochodów osobistych powyżej 144 tys. złotych rocznie. Zmiana podatku PIT zostanie podjęta w ciągu pierwszych 100 dni, ale wejdzie w życie od nowego roku podatkowego.

6. Zmiana przepisów o podatku dochodowym od osób prawnych (CIT). Stawka podatku zostanie obniżona z 19% do 10%. Przepis ten zostanie uchwalony w ciągu pierwszych 100 dni i wejdzie w życie od nowego roku podatkowego.

7. Zmiana przepisu o opodatkowaniu dywidendy wypłacanej z zysku przedsiębiorstw akcjonariuszom i udziałowcom poprzez podniesienie stawki do 30%. Przepis zostanie wprowadzony w ciągu pierwszych 100 dni i wejdzie w życie od nowego roku podatkowego, ale z zastosowaniem do opodatkowania dywidendy za rok kalendarzowy, w którym zostaną dokonane zmiany.

8. Wprowadzenie lustracji majątkowej i gospodarczej. Dla jej wprowadzenia niezbędne jest uchwalenie ustawy o lustracji majątkowej i gospodarczej, na podstawie której wymiar sprawiedliwości i służby skarbowe dokonają przeglądu źródeł pochodzenia majątków osób, które uczestniczyły w sprawowaniu władzy i osób, które uczestniczyły w prywatyzacji majątku narodowego oraz pociągnięcie do odpowiedzialności wszystkich, którym udowodnione zostanie działanie sprzeczne z interesem publicznym i z naruszeniem prawa.

9. Wprowadzenie szczególnej ochrony Skarbu Państwa i interesu publicznego. W tym celu Sejm w drodze ustawy określi strategiczne sektory i dziedziny, w jakich Skarb Państwa zachowa pełną, a w jakich ograniczoną kontrolę oraz powoła niezbędne instytucje sprawowania tej kontroli oraz ochrony majątku i interesu publicznego, tj. Prokuratorię Generalna i jej agendy terenowe.

10. Przeprowadzenie weryfikacji umów prywatyzacyjnych pod kątem ich zgodności z prawem. W przypadku stwierdzenia niedotrzymania warunków umowy prywatyzacyjnej lub zaniżenia ceny transakcji musi nastąpić adekwatna finansowa rekompensata. W skrajnych przypadkach nastąpi zakwestionowanie całej umowy prywatyzacyjnej.

Biuro Partii
****
VIDE: oficjalna strona Twojej partii
http://samoobrona.kluby.sejm.pl/

Takie szuimne zapowiedzi to potrafii wygłaszać każdy politruk, ktorych w otoczeniu Leppera jest całkiem sporo.

To w tehj chwili nadal widnieje na stronie SRP ale zupełnie mozliwe ze zaraz zniknie, bo przeciez Andriusza juz zrezygnował z połowy tych szczytnuch haseł aby tylko dorwać sie do żłobu a Wicepremier Gilowska wyraźnie oświdczaże reszty głupich i szkodliwych pomysłow rzad realizowac nie będzie,

Nie kompromituj sie naiwnoscia i nieznajomościa polskich realiów
  Z A P R O S Z E N I E .
Wszystkich, ktorym zalezy na wolnej suwerennej POLSCE i jej rozwoju pod kazdym wzgledem - ZAPRASZAMY na POLSKIE PORTALE :

www.samoobrona.pl
www.lpr.pl

Na tych stronach znajdziecie POLSKE !


AP, tylko dwa pytanka:

1. Ile dni Samoobrona jest juz w rządzie
2. Ile zostało zrealizowanie z tych 10 punktów

(...)
1. Zapewnienie wszystkim bezrobotnym, którzy nie z własnej winy nie mogą podjąć pracy, wypłaty zasiłków w wysokości minimum socjalnego, które w 2003 r. wyniosło 740 zł, w 2004 r. wynosi 800 zł, a które oblicza i publikuje Instytut Pracy i Spraw Socjalnych. Decyzja ta będzie wymagała nowelizacji ustawy budżetowej oraz wprowadzenia ustawy o podatku obrotowym w wysokości maksymalnej 2,5%. Wprowadzenie podatku obrotowego będzie wymagało uzgodnienia z Komisją Europejską.
2. Zmiana ustawy o NBP w celu zapewnienia spójności polityki pieniężnej z polityką gospodarczą państwa i określenia odpowiedzialności władz NBP za skutki polityki pieniężnej. Zakłada się upływ kadencji zarządu NBP i Rady Polityki Pieniężnej z chwilą uchwalenia nowej ustawy.

3. Przeniesienie do Polski 80% rezerw dewizowych tj. 27, 2 mld USD, w tym polskiego złota i polskich płynnych dewiz oraz zdeponowanie ich w polskim Banku Gospodarstwa Krajowego. Będą one służyły jako zabezpieczenie dla akcji kredytowej dla samorządów terytorialnych na prefinansowanie inwestycji z udziałem UE.

4. Rozwiązanie 60% rezerwy rewaluacyjnej NBP i wypłata z tego tytułu zysku NBP w wysokości 16, 4 mld zł do budżetu państwa. Skarb Państwa otrzymaną kwotę ulokuje w Banku Gospodarstwa Krajowego. BGK w oparciu o otrzymaną lokatę uruchomi akcję kredytową dla małych i średnich przedsiębiorstw. Decyzje 2 i 3 będą wymagały zmiany ustawy o NBP, ustawy o BGK i ustawy o finansach publicznych.

5. Zmiana przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT). Istotą tej zmiany będzie uwolnienie kwoty wolnej od podatku w wysokości minimum socjalnego, tj. 9600 zł w 2004 r. dla wszystkich obywateli oraz wprowadzenie czwartego progu podatkowego w wysokości 50% od dochodów osobistych powyżej 144 tys. złotych rocznie. Zmiana podatku PIT zostanie podjęta w ciągu pierwszych 100 dni, ale wejdzie w życie od nowego roku podatkowego.

6. Zmiana przepisów o podatku dochodowym od osób prawnych (CIT). Stawka podatku zostanie obniżona z 19% do 10%. Przepis ten zostanie uchwalony w ciągu pierwszych 100 dni i wejdzie w życie od nowego roku podatkowego.

7. Zmiana przepisu o opodatkowaniu dywidendy wypłacanej z zysku przedsiębiorstw akcjonariuszom i udziałowcom poprzez podniesienie stawki do 30%. Przepis zostanie wprowadzony w ciągu pierwszych 100 dni i wejdzie w życie od nowego roku podatkowego, ale z zastosowaniem do opodatkowania dywidendy za rok kalendarzowy, w którym zostaną dokonane zmiany.

8. Wprowadzenie lustracji majątkowej i gospodarczej. Dla jej wprowadzenia niezbędne jest uchwalenie ustawy o lustracji majątkowej i gospodarczej, na podstawie której wymiar sprawiedliwości i służby skarbowe dokonają przeglądu źródeł pochodzenia majątków osób, które uczestniczyły w sprawowaniu władzy i osób, które uczestniczyły w prywatyzacji majątku narodowego oraz pociągnięcie do odpowiedzialności wszystkich, którym udowodnione zostanie działanie sprzeczne z interesem publicznym i z naruszeniem prawa.

9. Wprowadzenie szczególnej ochrony Skarbu Państwa i interesu publicznego. W tym celu Sejm w drodze ustawy określi strategiczne sektory i dziedziny, w jakich Skarb Państwa zachowa pełną, a w jakich ograniczoną kontrolę oraz powoła niezbędne instytucje sprawowania tej kontroli oraz ochrony majątku i interesu publicznego, tj. Prokuratorię Generalna i jej agendy terenowe.

10. Przeprowadzenie weryfikacji umów prywatyzacyjnych pod kątem ich zgodności z prawem. W przypadku stwierdzenia niedotrzymania warunków umowy prywatyzacyjnej lub zaniżenia ceny transakcji musi nastąpić adekwatna finansowa rekompensata. W skrajnych przypadkach nastąpi zakwestionowanie całej umowy prywatyzacyjnej.
(...)
  Z A P R O S Z E N I E .

(...)
Jeszcze tylko jedna prosba ,jak juz koniecznie chcesz dyskusji nad programem SO to nam go powiel z ich portalu a nie z GW - dobrze ?
Wtedy punkt po punkcie bedziemy ten program analizowac i decydowac co zrealizowano i w jakim czasie.
Obiecaj chociaz,ze to zrobisz,jestes(...).


Nie musze obiecywać, bo przecież to Twój AP podał link do programu SRP wiec zakładam ze jak cos reklamujecie to znacie to trochę

Zresztaja te 10 punktów juz dawno temu zamieściłem na naszym forum chociaż w jakimś innym temacie
Ale zebyście nie musieli szukać to chetnire powtórze, bo pewnie te kłamstwa wkrotce znikna ze strony SRP

Rząd, w którym będzie Samoobrona RP podejmie w pierwszych 100 dniach swego urzędowania 10 następujących decyzji:
12.06.2005

1. Zapewnienie wszystkim bezrobotnym, którzy nie z własnej winy nie mogą podjąć pracy, wypłaty zasiłków w wysokości minimum socjalnego, które w 2003 r. wyniosło 740 zł, w 2004 r. wynosi 800 zł, a które oblicza i publikuje Instytut Pracy i Spraw Socjalnych. Decyzja ta będzie wymagała nowelizacji ustawy budżetowej oraz wprowadzenia ustawy o podatku obrotowym w wysokości maksymalnej 2,5%. Wprowadzenie podatku obrotowego będzie wymagało uzgodnienia z Komisją Europejską.
2. Zmiana ustawy o NBP w celu zapewnienia spójności polityki pieniężnej z polityką gospodarczą państwa i określenia odpowiedzialności władz NBP za skutki polityki pieniężnej. Zakłada się upływ kadencji zarządu NBP i Rady Polityki Pieniężnej z chwilą uchwalenia nowej ustawy.

3. Przeniesienie do Polski 80% rezerw dewizowych tj. 27, 2 mld USD, w tym polskiego złota i polskich płynnych dewiz oraz zdeponowanie ich w polskim Banku Gospodarstwa Krajowego. Będą one służyły jako zabezpieczenie dla akcji kredytowej dla samorządów terytorialnych na prefinansowanie inwestycji z udziałem UE.

4. Rozwiązanie 60% rezerwy rewaluacyjnej NBP i wypłata z tego tytułu zysku NBP w wysokości 16, 4 mld zł do budżetu państwa. Skarb Państwa otrzymaną kwotę ulokuje w Banku Gospodarstwa Krajowego. BGK w oparciu o otrzymaną lokatę uruchomi akcję kredytową dla małych i średnich przedsiębiorstw. Decyzje 2 i 3 będą wymagały zmiany ustawy o NBP, ustawy o BGK i ustawy o finansach publicznych.

5. Zmiana przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT). Istotą tej zmiany będzie uwolnienie kwoty wolnej od podatku w wysokości minimum socjalnego, tj. 9600 zł w 2004 r. dla wszystkich obywateli oraz wprowadzenie czwartego progu podatkowego w wysokości 50% od dochodów osobistych powyżej 144 tys. złotych rocznie. Zmiana podatku PIT zostanie podjęta w ciągu pierwszych 100 dni, ale wejdzie w życie od nowego roku podatkowego.

6. Zmiana przepisów o podatku dochodowym od osób prawnych (CIT). Stawka podatku zostanie obniżona z 19% do 10%. Przepis ten zostanie uchwalony w ciągu pierwszych 100 dni i wejdzie w życie od nowego roku podatkowego.

7. Zmiana przepisu o opodatkowaniu dywidendy wypłacanej z zysku przedsiębiorstw akcjonariuszom i udziałowcom poprzez podniesienie stawki do 30%. Przepis zostanie wprowadzony w ciągu pierwszych 100 dni i wejdzie w życie od nowego roku podatkowego, ale z zastosowaniem do opodatkowania dywidendy za rok kalendarzowy, w którym zostaną dokonane zmiany.

8. Wprowadzenie lustracji majątkowej i gospodarczej. Dla jej wprowadzenia niezbędne jest uchwalenie ustawy o lustracji majątkowej i gospodarczej, na podstawie której wymiar sprawiedliwości i służby skarbowe dokonają przeglądu źródeł pochodzenia majątków osób, które uczestniczyły w sprawowaniu władzy i osób, które uczestniczyły w prywatyzacji majątku narodowego oraz pociągnięcie do odpowiedzialności wszystkich, którym udowodnione zostanie działanie sprzeczne z interesem publicznym i z naruszeniem prawa.

9. Wprowadzenie szczególnej ochrony Skarbu Państwa i interesu publicznego. W tym celu Sejm w drodze ustawy określi strategiczne sektory i dziedziny, w jakich Skarb Państwa zachowa pełną, a w jakich ograniczoną kontrolę oraz powoła niezbędne instytucje sprawowania tej kontroli oraz ochrony majątku i interesu publicznego, tj. Prokuratorię Generalna i jej agendy terenowe.

10. Przeprowadzenie weryfikacji umów prywatyzacyjnych pod kątem ich zgodności z prawem. W przypadku stwierdzenia niedotrzymania warunków umowy prywatyzacyjnej lub zaniżenia ceny transakcji musi nastąpić adekwatna finansowa rekompensata. W skrajnych przypadkach nastąpi zakwestionowanie całej umowy prywatyzacyjnej.

Biuro Partii

VIDE: http://www.samoobrona.pl/
  W PIERWSZYCH 100 DNIACH SWEGO URZĘDOWANIA 10 NASTĘPUJĄCYCH D
RZĄD, W KTÓRYM BĘDZIE SAMOOBRONA RP PODEJMIE W PIERWSZYCH 100 DNIACH SWEGO URZĘDOWANIA 10 NASTĘPUJĄCYCH DECYZJI:

27.10.2004

1. Zapewnienie wszystkim bezrobotnym, którzy nie z własnej winy nie mogą podjąć pracy, wypłaty zasiłków w wysokości minimum socjalnego, które w 2003 r. wyniosło 740 zł, w 2004 r. wynosi 800 zł, a które oblicza i publikuje Instytut Pracy i Spraw Socjalnych. Decyzja ta będzie wymagała nowelizacji ustawy budżetowej oraz wprowadzenia ustawy o podatku obrotowym w wysokości maksymalnej 2,5%. Wprowadzenie podatku obrotowego będzie wymagało uzgodnienia z Komisją Europejską.
2. Zmiana ustawy o NBP w celu zapewnienia spójności polityki pieniężnej z polityką gospodarczą państwa i określenia odpowiedzialności władz NBP za skutki polityki pieniężnej. Zakłada się upływ kadencji zarządu NBP i Rady Polityki Pieniężnej z chwilą uchwalenia nowej ustawy.

3. Przeniesienie do Polski 80% rezerw dewizowych tj. 27, 2 mld USD, w tym polskiego złota i polskich płynnych dewiz oraz zdeponowanie ich w polskim Banku Gospodarstwa Krajowego. Będą one służyły jako zabezpieczenie dla akcji kredytowej dla samorządów terytorialnych na prefinansowanie inwestycji z udziałem UE.

4. Rozwiązanie 60% rezerwy rewaluacyjnej NBP i wypłata z tego tytułu zysku NBP w wysokości 16, 4 mld zł do budżetu państwa. Skarb Państwa otrzymaną kwotę ulokuje w Banku Gospodarstwa Krajowego. BGK w oparciu o otrzymaną lokatę uruchomi akcję kredytową dla małych i średnich przedsiębiorstw. Decyzje 2 i 3 będą wymagały zmiany ustawy o NBP, ustawy o BGK i ustawy o finansach publicznych.

5. Zmiana przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT). Istotą tej zmiany będzie uwolnienie kwoty wolnej od podatku w wysokości minimum socjalnego, tj. 9600 zł w 2004 r. dla wszystkich obywateli oraz wprowadzenie czwartego progu podatkowego w wysokości 50% od dochodów osobistych powyżej 144 tys. złotych rocznie. Zmiana podatku PIT zostanie podjęta w ciągu pierwszych 100 dni, ale wejdzie w życie od nowego roku podatkowego.

6. Zmiana przepisów o podatku dochodowym od osób prawnych (CIT). Stawka podatku zostanie obniżona z 19% do 10%. Przepis ten zostanie uchwalony w ciągu pierwszych 100 dni i wejdzie w życie od nowego roku podatkowego.

7. Zmiana przepisu o opodatkowaniu dywidendy wypłacanej z zysku przedsiębiorstw akcjonariuszom i udziałowcom poprzez podniesienie stawki do 30%. Przepis zostanie wprowadzony w ciągu pierwszych 100 dni i wejdzie w życie od nowego roku podatkowego, ale z zastosowaniem do opodatkowania dywidendy za rok kalendarzowy, w którym zostaną dokonane zmiany.

8. Wprowadzenie lustracji majątkowej i gospodarczej. Dla jej wprowadzenia niezbędne jest uchwalenie ustawy o lustracji majątkowej i gospodarczej, na podstawie której wymiar sprawiedliwości i służby skarbowe dokonają przeglądu źródeł pochodzenia majątków osób, które uczestniczyły w sprawowaniu władzy i osób, które uczestniczyły w prywatyzacji majątku narodowego oraz pociągnięcie do odpowiedzialności wszystkich, którym udowodnione zostanie działanie sprzeczne z interesem publicznym i z naruszeniem prawa.

9. Wprowadzenie szczególnej ochrony Skarbu Państwa i interesu publicznego. W tym celu Sejm w drodze ustawy określi strategiczne sektory i dziedziny, w jakich Skarb Państwa zachowa pełną, a w jakich ograniczoną kontrolę oraz powoła niezbędne instytucje sprawowania tej kontroli oraz ochrony majątku i interesu publicznego, tj. Prokuratorię Generalna i jej agendy terenowe.

10. Przeprowadzenie weryfikacji umów prywatyzacyjnych pod kątem ich zgodności z prawem. W przypadku stwierdzenia niedotrzymania warunków umowy prywatyzacyjnej lub zaniżenia ceny transakcji musi nastąpić adekwatna finansowa rekompensata. W skrajnych przypadkach nastąpi zakwestionowanie całej umowy prywatyzacyjnej.
  Kwaśniewski od A do ż - przedruk z Dziennika
Dokonania Kwaśniewskiego; dla wszystkich zapominalskich.

w ramach przypomnienia, wyczyny idola lewicy, który świetnie potrafi:
- kłamać odnośnie własnego wykształcenia (na to jest chyba nawet paragraf),
- obiecywać to na co w praktyce nie ma wpływu jak np. mieszkania (chwyt potem powielony),
- użyczyć własnego prywatnego mieszkania niejakiemu Włodzimierzowi Wapińskiemu skazanemu już wtedy za handel narkotykami, posiadanie broni i sfałszowanego paszportu,
- zataić w obowiązkowej deklaracji majątkowej akcje żony (sprawa Polisy),
- wspierać reklamowo salon mebli Forte prowadzony zdaje się przez pociotków prezydentowej,
- zawijać się po pijaku w polską flagę w siedzibie ONZ,
- wsiadać do auta przez bagażnik,
- żenująco zachowywać się na cmentarzu polskich oficerów w Charkowie,
- czmychać przed dziennikarzami w sejmie korzystając z drabiny,
- z amnezji na to co się działo i co się samemu robiło przed 1989 r. zrobic wręcz cnotę,
- tolerować ugmatwanie własnych ludzi (Ungier, Kalisz) w działania poza prawem, czy tez ich pokazy niesmacznej arogancji (Siwiec),
- ułaskawić Sobotkę, Vogela, itp.
- nie złożyć doniesienia o przestępstwie w sprawie tzw. afery Rywina, mimo wiedzy o propozycji korupcyjnej,
- stworzyć z Kancelarii Prezydenta swoisty wielusetosobowy "przepracowywujący się nieustannie" dwór,
- zadrwić sobie z organów sejmu (komisje śledcze), co mozna wręcz traktować jak przejaw stawiania się ponad prawem,
- "nigdy nie znać" lobbysty Dochnala,
- popełnić nieciekawy lapsus podczas uroczystości w Oświęcimiu (wspominanie Cyrankiewicza a pomijanie np. Kolbego czy Pileckiego),
- solidnie wspierając rzady SLD-UP w praktyce współodpowiadać (np. przez wspieranie Millera, przekładanie daty wyborów) za rezultat tych rządów,
- namaścić na następcę Cimoszewicza, czego ostateczną konsekwencją było ograniczenie szans SLD na sukces wyborach,
- namascić na "następcę następcy" Donalda Tuska, który przerżnął (niektórzy mówią że m.in. dzięki temu namaszczeniu),
- kompromitować się nadawaniem orderów takim indywiduuom jak był zasłużony utrwalacz ustroju Stanisław Supruniuk czy też w/w Wapiński,
- raz zawetować ustawę o IPN,
- zawetować ustawę o Prokuratorii Generalnej,
- zawetowac ustawę o biopaliwach,
- zawetować ustawę o reprywatyzacji,
- zawetować ustawę o uwłaszczeniu,
- zawetować ujednolicenie zasad waloryzowania emerytur mundurowych z pozostałymi,
- wetować ustawy o ulgach na dzieci w podatku dochodowym, o corocznym dodatku rodzinnym oraz ustawę o dodatku rodzinnym dla rodzin wielodzietnych
- zawetować nowelizację kodeksu karnego zaostrzającą kary za kilkadziesiąt przestepstw (pod koniec 2001 r.),
- podpisać nowelizację ustawy lustracyjnej, ograniczającej możliwość sprawdzenia osób służacych w wywiadzie, kontrwywiadzie i ochronie granic prl,
- podpisać ustawę o NFZ,
- podpisac ustawę likwidującą Fundusz Alimentacyjny,
- podpisać ustawe o emeryturach górniczych by m.in. wspomóc Cimoszewicza,
- zablokować dymisję Belki, kolejny raz łamiąc swe słowo dot. terminu wyborów,
- nie wysilać się odnośnie inicjatywy ustawodawczej czy tez choćby zwoływania Rady Gabinetowej (by przywołać co niekórych polityków do porządku) czy też np. instytucji orędzia,
- pojechac np. do Moskwy i wrócić (z niczym) i jeszcze reprezentując Polskę dać się tam nieco sponiewierać,
- nieskutecznie przeciwdziałać pogorszeniu stosunków z Rosją
- zgodzić się bezkrytycznie (bez odpowiedniego wycenienia tej "przysługi") na udział polskich wojsk w interwencji w Iraku,
- przez 6 lat udawać (kłamać) wraz z całym "dworem", że alkoholu w Charkowie nie nadużywał i w końcu (kadencji) przyznać się że było jednak inaczej,
- na sam koniec kadencji wynająć dla prywatnych fundacji żony i własnej budynek w Warszawie nalezący do Skarbu państwa i po 2x niższym niż normalny preferencyjny czynsz dla tego typu działalności.

autor nieznany
  Optimus żąda 35 mln odszkodowania
Producent komputerów żąda gigantycznego odszkodowania - 35 milionów złotych za decyzje organów podatkowych nakładających na firmę podatek VAT za dostarczane do szkół komputery.

- To jedno z najwyższych roszczeń wobec państwa, z jakim się spotkaliśmy - przyznaje Marcin Dziurda, prezes Prokuratorii Generalnej pozwanej przez producenta komputerów.

Pozew dotyczy głośnej przed kilkoma laty sprawy. Optimus miał umowę z MEN. Firma ekspediowała komputery na Słowację, skąd przywoziła je z powrotem do Polski. Na komputery z importu obowiązywała wtedy zerowa stawka VAT, a na produkowane w Polsce 22 proc. Fiskus nakazał jednak Optimusowi zapłacenie 16 mln zł podatku, a krakowska prokuratura zarzuciła oszustwa byłemu prezesowi i twórcy Optimusa Romanowi Klusce. Na jej polecenie zatrzymano biznesmena.

Dopiero w listopadzie 2003 r. NSA uchylił decyzje fiskusa jako niezgodne z prawem. Po wyroku tym prokuratura umorzyła sprawę Kluski. Sam biznesmen już walczy przed sądem o rekompensatę za skutki prokuratorskich decyzji. Na razie dostał tylko 5 tys. zł.

Teraz o odszkodowanie wystąpił sam producent komputerów. "Bezpośrednim skutkiem decyzji organów podatkowych była utrata renomy przez firmę" - podkreśla w pozwie mecenas Ewa Pruchniewicz, pełnomocnik Optimusa. Spółka powołuje się na wyliczenia kancelarii biegłych rewidentów Pro Audit, według których straciła blisko 27 mln zł dochodów wskutek całej afery. Kolejne 8 mln to poniesione koszty.

Prokuratoria Generalna reprezentująca interesy skarbu państwa już wniosła o oddalenie roszczeń. - Ich wysokość budzi nasze poważne wątpliwości - powiedział "Gazecie" prezes Marcin Dziurda. Jego zdaniem na utracone przez Optimusa korzyści wpływ mogła mieć choćby recesja na rynku komputerów, czego raport firmy audytorskiej według niego nie uwzględnia. - Przedstawione wyliczenia to jedynie wyraz poglądów firmy. Z pewnością w sprawie zostanie powołany biegły sądowy - dodaje.

Optimus powstał w 1988 roku, a sześć lat później zadebiutował na warszawskim parkiecie. W 2000 roku Kluska pozbył się pakietu kontrolnego i doszło do podziału spółki. Działalność internetowa pozostała w Grupie Onet.pl (ostatecznie trafiła pod skrzydła koncernu ITI), a biznes technologiczny w obecnym Optimusie (kontroluje go kilka osób fizycznych). Podobna była historia wrocławskiej firmy JTT, która poszkodowana przez fiskusa walczy przed sądem o odszkodowanie. Ponad sześć lat temu był to jeden z największych sprzedawców komputerów w Polsce. Fiskus zarzucił firmie przekręty, co doprowadziło JTT do upadłości. Firma ostatecznie wygrała w NSA, a dziś jeden z akcjonariuszy procesuje się ze skarbem państwa o odszkodowanie.

Źródło: Gazeta.pl

Odszkodowania żądają słusznie, "pomylili się" pracownicy skarbówki, a za wszystko zapłacą... podatnicy czyli my. To chyba kolejny rozdział ciemnych interesów, za które w konsekwencji zawsze płacić podatnik.
  Prezes BZ WBK: opcje zamieńmy na kredyty
Prezes BZ WBK: opcje zamieńmy na kredyty

Mateusz Morawiecki, prezes banku BZ WBK, przedstawia na łamach „WSJ Polska” koncepcję rozwiązania problemu opcji walutowych. Co proponuje? Powołanie panelu arbitrażowego, oddzielenie sytuacji patologicznych od rozsądnego zabezpieczania transakcji handlowych oraz zamianę długów wynikających z opcji na wieloletni kredyt. Pomysł nie budzi zastrzeżeń od strony prawnej, przyklaskują mu bankowcy.

Zdaniem Morawieckiego charakter umów sprawia, że stosunkowo łatwo jest rozpoznać, dla których firm opcje miały być zabezpieczeniem przed wzrostem wartości złotego, które podejmowały nierozsądną spekulację, oraz przypadki, kiedy banki starały się „wcisnąć” produkt klientowi.

Ta pierwsza grupa jest według niego najliczniejsza, sięga nawet 80 proc. przypadków. – W rzeczywistości ani nie jest tak, że „złe” banki oferowały na siłę produkty, których ryzyko zostało umniejszone, ani niepoważne firmy nie „bawiły się” w zakłady walutowe. Najczęściej po prostu dotknął ich kryzys i szokowe osłabienie złotego – mówi Morawiecki.

W praktyce pomysł prezesa BZ WBK sprawdza się do powołania panelu rozjemczego na kształt sądu arbitrażowego. Szybko rozpoznawałby on przypadki patologiczne i rozsądne i sugerował ugodę finansową. – Oceniając kondycję firmy, łatwo jest wyliczyć, na spłatę jakiej części zobowiązania może ona sobie szybko pozwolić. To, czego przedsiębiorstwo nie będzie w stanie spłacić, należy zaś zamienić na wieloletni kredyt – wyjaśnia Morawiecki. Jego zdaniem dodatkową zaletą byłaby możliwość częściowego gwarantowania spłaty przez rząd.

Co o pomyśle szefa BZ WBK sądzą przedstawiciele rynku finansowego? Katarzyna Biela z KNF przyznaje, że pomysł zamiany zobowiązań na kredyty jest rozsądny. – Umowy powinny być renegocjowane. W jakich okolicznościach strony się dogadają, nie ma znaczenia, jeśli tylko cel ma być osiągnięty – mówi Biela.

Z kolei Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich, zwraca uwagę, że i tak większość umów ma zapisy kierujące strony do sądów polubownych, więc propozycja panelu jest w tym duchu. – Wymaga jednak przemyślenia, bo przecież umowy w różnych bankach różniły się od siebie. A tu wchodzimy w obszar tajemnicy bankowej – mówi Pietraszkiewicz.

Wtóruje mu Łukasz Januszewski, członek zarządu Raiffeisen Bank Polska. – Dążymy do tego, by rozwiązywać każdy przypadek indywidualnie. Podobnie jak proponuje prezes Morawiecki, chcemy finansować zobowiązanie nowym kredytem, ewentualnie dopasowaniem terminów spłat do możliwości firm. To, jaki charakter miały umowy, ma tu znaczenie drugorzędne, byle tylko pozwolić firmie wyjść na prostą – mówi. Dodaje, że jeszcze jeden szczebel dyskusji może być stratą czasu, choć samej idei nie kwestionuje.

Najbardziej sceptyczny jest Zbigniew Jakubas, prezes Multico, który w ostatnich dniach mocno zaangażował się w rozwiązanie problemu opcji. Uważa on, że każda inicjatywa dążąca do polubownego rozstrzygnięcia sporu jest mile widziana, ale tylko gdy opcje symetrycznie rozkładały ryzyko. – Jeśli propozycją banków ma być wyłącznie przeniesienie całości zobowiązania na firmę, tyle że rozłożonego na lata, to jest to działanie nie do zaakceptowania. Przy opcjach niesymetrycznych banki muszą częściowo partycypować w kosztach – stwierdza.

Problem prawdopodobnie będzie musiał być rozwiązany bez większego udziału rządu. Wbrew zapowiedziom wicepremiera Pawlaka nie będzie ustawy umożliwiającej unieważnienie umów. Wczoraj Michał Boni, szef doradców premiera, stwierdził, że państwo nie może wziąć na siebie odpowiedzialności za umowy między firmami i bankami. Rząd może jedynie zaoferować pomoc prawną i wskazać drogę do wyjścia z kłopotów. Minister skarbu Aleksander Grad stwierdził, że spółkom Skarbu Państwa w poszukiwaniu rozwiązań będzie pomagać Prokuratoria Generalna.

Źródło: Dziennik.pl
 



Prokuratura Rejonowa Warszawa Mokotów Warszawa
Prokuratorzy Międzynarodowego Trybunału Karnego
Prokuratura Okręgowa w Bielsku Białej
prokurator rejonowy w Legnicy
Prokuratura Apelacyjna Katowice
prokuratura apelacyjna katowice prokuratura apelacyjna katowice
Prokuratura Apelacyjna w Białymstoku
Prokuratura Apelacyjna w Rzeszowie
Prokuratura Okręgowa Bydgoszcz
prokuratura okregowa gdansk
Prokuratura Okręgowa Gorzów
Prokuratura Okręgowa Katowice
Prokuratura Okręgowa Legnica
Prokuratura Okręgowa Olsztyn
Prokuratura Okręgowa Szczecin
  • karaoke tokio hotel
  • page 80
  • 2222BFeby polska byB3a polskB12222 2222chwyty na
  • acar f5
  • ERTYKA